Sobotnie obrazki

Nareszcie weekend. O ile początek tygodnia był dość leniwy, i dzięki temu naprawdę przyjemny. Bo w pracy atmosfera zrobiła się bardzo luźna, a brak nadmiaru pracy wprowadzał w niemal wakacyjny nastrój-szczególnie w połączeniu z pogodą za oknem. Ale wszystko dobre szybko się kończy. Końcówka tygodnia to masy pracy, pośpiech, niemal chaos. Do tego zaatakowało mnie zaziębienie. Tak to jest, kiedy latem ktoś zachoruje, przyjdzie do pracy, i chociaż nic nie robi konstruktywnego to będzie prychał i kichał na wszystkich dookoła. I bach, paskudny wirus zaatakował moje gardło. Dawno mnie tak nie bolało. Do tego stopnia, że musiałam przełożyć wizytę u fryzjera. Brzmi banalnie? Do tego geniusza nożyczek zapisałam się…. Na początku kwietnia. Więc wyobraźcie sobie jak musiało mnie boleć, skoro nie znalazłam w sobie sił by podreptać na wymarzoną majową metamorfozę. Ledwo chodziłam do pracy. To znaczy ledwo mówiłam. Popijałam masę syropów i wyssałam dziesiątki tabletek. Z takim oto skutkiem.

Nijakim. Dlatego też dzisiejsza sobota jest leniwa i domowa. Czas zregenerować siły i podreperować zdrowie. Będzie dużo miodu, czosnku i witamin. Będzie zero wysiłku, a po prostu relaks, książki, seriale i zero wyrzutów sumienia.

Będzie za to teraz wspomnienie ostatniej niedzieli. Pięknej, nadmorskiej, nieco wietrznej, ale uroczej. Wiecie, że kocham to swoje geograficzne położenie? Ja nie mogłabym się urodzić w innym miejscu. Nie i kropka. Ja tutaj należę całym sercem.

Na jutro planuję małe porządki w szafie. Ostatnio zaszalałam. Nie wiem, to chyba przychodzącego przeziębienia, ale kupiłam nieco za dużo. Na przykład szorty. Po prostu uznałam,że będę się w nich opalać. W domu źle się czułam z tym zakupem. Nawet chciałam je oddać, ale ostatecznie uznałam,że będą idealne na plażę,bo ja nie znoszę kostiumów kąpielowych. Spodenki zakupiłam rano, przed pracą w…. Biedronce. Po pracy zaś stałam się dumną posiadaczką sukienki w kwiatki. W zasadzie to małej czarnej w kwiatki. Jest wspaniała, czuję się  w niej jakbym była wyjęta ze zdjęcia zrobionego w 1952 roku. Nieco przypominam w niej moją babcię. I koszulka. Z założenia kupiłam ją…. Nie wiem po co? Albo wiem, kupiłam ją bo taki miałam kaprys. Przedchorobowy. Do tego za dużo kosmetyków. I trzy bukiety konwalii. Aha, zapomniałam kupić lekarstw.

18742556_1719397238076466_1200162343_o

W Biedronce -kiedy kupowałam spodenki, a poszłam tylko po wodę mineralną, spotkałam kolegę z liceum. Moją pierwszą wielką sympatię. Był na mnie zły. Bo nie przyszłam na spotkanie klasowe i on się strasznie nudził. Ponoć mogłam go chociaż uprzedzić i on się biedak zastanawiał dwa tygodnie co się ze mną stało. Wspominał coś o grillu.  Eh, gdybym była 10 lat młodsza…. To bym dostała rumieńców i zapraszała gości na wesele. A dziś mnie to nie rusza. Nic a nic. Jestem ostra jak ból gardła. I znieczulona po tabletkach.

Aha. Zapomniałabym. Zaraziłam brata. Ale wmówiłam mu,że to on zaraził mnie. Uwierzył, więc mnie nie wydajcie.

Aha. Wczoraj do pracy wpadł mój chrzestny. Byłam zdziwiona, bo na co dzień wujek pracuje za granicą. Wpadł z sękaczem. 1,4 kg sękaczowej przyjemności tylko dla mnie. No dobra. Kawałek dałam mamie. I bratu. Za ten katar. Ale tylko po kawałeczku. Reszta dla mnie.

Wyłączam się. Włączam serial.

Zdrowego weekendu. Bez kichania.

 

Ścieżka dźwiękowa- Depeche Mode – Happiest Girl

Advertisements

36 uwag do wpisu “Sobotnie obrazki

  1. Katarina pisze:

    Nie ma czasu na kichanie, ja w weekend muszę być na dwóch imprezach!:) Potem praca, wyjazd, powrót, wyjazd, praca…Ach, grill…wypadałoby powtórzyć u mnie tę imprezę:D
    Przepiękne widoczki morskie:)

    Lubię to

    1. Zazdroszczę 😉 Ja ledwo wstałam, z łóżka nie wychodzę dzisiaj. Nie, wyjdę, do apteki bo skończył mi się lek na gardło. W dwa dni 16 tabletek, dobry wynik 😉
      Udanych imprez 😉

      Lubię to

      1. Katarina pisze:

        Już po jednej, była udana, teraz czas na drugą:)
        A miód masz w domu? Miodek na gardło dobry:)

        Lubię to

      2. Katarina pisze:

        No to konsumuj i zdrowiej:)
        Dobra, przyznam się- w weekend miałam jednak trzy imprezy nie dwie:D

        Lubię to

      3. O, ostro 😉 Mam nadzieję,że wszystkie równie udane 🙂
        No konsumuję, dziś zjadłam 4 łyżki miodu, 4 ząbki czosnku i 4 tabletki na gardło. Równowaga zachowana 😉

        Lubię to

  2. Zbych pisze:

    Oj nieładnie tak brata wkręcać.. uważaj bo się bardziej lekarsko doszkoli i następnym razem taki numer nie przejdzie 🙂
    Jak się sprawuje dwukołowiec… poskładany i przygotowany do sezonu?
    A tak w ogóle to jeśli mnie oczy nie mylą to ten wypad plażowy chyba na Westerplatte?

    PS: Sukienka ciekawa, szkoda że kołnierzyk nie jest większy i z koronki – wtedy 100% lata 50te. Chociaż jak na PRL to chyba byłoby wtedy zbyt awangardowe.

    Lubię to

    1. O dziwo połknął łatwo, ba, uważa,że to on jest winny bo był ostatnio na Sorze załatwić praktyki,a tam wiadomo, zdrowi nie przychodzą. Kurcze, może i on naprawdę jest winny? 😉
      Poskładany, ładnie w piwnicy się prezentuje 😉 Koszyk jest za mały na torebkę, i zamiast do pracy, jeżdżę po pracy po okolicy 😉
      Tak dokładnie, to Westerplatte, mój letni raj. Ale nie mówmy za głośni,bo będzie tam za tłoczno 😉
      Kołnierzyk jak dla mnie jest w sam raz, nie lubię chyba takich za dużych=to znaczy mam wrażenie,że w połączeniu z wzorem w kwiaty, duży kołnierzyk byłby chyba lekką przesadą 😉

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Racja – z takimi kołnierzykami najlepsze jednolite:

        Co to za seriale obecnie oglądasz?

        PS: A co do plaży to oczywiste że nie należy się tam kręcić = tereny wyłącznie dla autochtonów, którzy wiedza gdzie leżą powojenne niewybuchy i postsowieckie zasieki z potykaczami…. poza tym widać, że same kamiory, nie nadające się do wygodnego wypoczynku… niedaleko hałaśliwy i śmierdzący port przeładunkowy… żeby tego było mało to zaraz obok Siarkopol – jak mocno wieje to trzeba chodzić w masce bo oczy wypala.. oczywiście że nie polecam !
        Należy się trzymać z daleka 🙂

        Lubię to

      2. Obecnie wkręcam się w Tabu 😉 I Twin Peaks i mam Homeland na tapecie-same zaległości….
        Idealnie to podsumowałeś. Tylko osoby z 25 letnim doświadczeniem mogą tam maszerować spokojnie i bez utraty życia bądź zdrowia i trwałej traumy 😉

        Lubię to

      3. Zbych pisze:

        Twin Peaks… już chyba z 5 lat nie oglądałem… oj kusisz, kusisz… tym bardziej że ostatnio widziałem wyszło wznowienie DVD – jak mi w końcu zapłacą za ostatnią fuchę to chyba nabędę oba sezony 🙂
        Polecam nowy Broadchurch – niedawno skończyłem 3 sezon i trzyma wysoki poziom 🙂

        Lubię to

      4. No ja oglądam nowy sezon, 4 odcinki są na HBO Go, to chłonę ile mogę. Jest moc, totalnie pokręcone wszystko, jak to u Lyncha bywa 🙂
        No właśnie Broadchurch w wakacje obejrzę, po sesji brata, ten serial oglądamy razem 😉

        Lubię to

      5. Zbych pisze:

        Faktycznie… ale gafa. Jakoś całkowicie się zgapiłem… przecież w Cannes go promowali jako „wielki powrót” po 25 latach. Dobrze że przypomniałaś – muszę zagrzebać i zobaczyć jak to wyszło. Przyznam się szczerze, że byłem w grupie „skrajnie sceptycznej” gdy się dowiedziałem że mają reaktywować ten kultowy serial.

        Lubię to

      6. Wyszło moim zdaniem naprawdę dobrze. Wiadomo, jest zupełnie inny odbiór, bo aktorzy się pozmieniali, czasy się zmieniły, ale kurcze, to jest tak pokręcone jak pierwszy sezon. Naprawdę dobrze to wyszło- to moja opinia po tych odcinakach, które mogłam obejrzeć. To będzie chyba udany powrót 😉

        Lubię to

  3. katasza pisze:

    Coś jest z tymi wirusami, ciepło im chyba sprzyja – kolega w pracy przeziębiony, mój nos z rana trochę zapchany…
    U mnie dla odmiany sobota była pracowita, trzeba było pomóc przy przeprowadzkowym sprzątaniu. Końcówka tygodnia też jakaś męcząca. Za to dziś nie chce mi się nawet specjalnie korzystać ze słońca.
    Przyznam, że widok szortów mnie trochę zaskoczył, bo coś kojarzyłam, że nie lubisz. 😉 O szortach na plażę myślę od dłuższego czasu, takich lekkich, przewiewnych i króciutkich, ale żeby to nie był sam kostium – koleżanka często ma szorty na plaży i mnie zainspirowała. 🙂

    Lubię to

    1. Mnie do kupna szortów zainspirowała właśnie niedziela na plaży, i rzut oka na plażowiczki. I wtedy sobie przypomniałam, że nie lubię paradować na plaży w kostiumie, i coś z tym zrobić trzeba 😉 I w sumie w planie na dziś miałam plażowanie, stąd te spodenki,ale wyszło na to, że siedziałam w domu, w bluzie dresowej. Te na plażę wydają się w porządku, cienkie, ładny kolor, i są wygodne, a jednak nie są kostiumem 😉 Wiesz, ja naprawdę nie znoszę kostiumów, jakoś nieubrana się czuje i mi z tym źle 🙂
      Właśnie trzy koleżanki mi zgłosiły, że są chore. Albo efekt klimatyzacji, albo jakiś letni wirus. W każdym razie zdrowia nam życzę 🙂

      Lubię to

  4. Mnie ostatnio złapało takie świństwo ale plukalam gardło woda utleniona i pomogło banalne ale skuteczne ☺ świetne te spodenki sama muszę jakieś upolować zdrowiej i ciesz się wiosną ☺

    Lubię to

    1. polecam więc Biedronkę w kwestii spodenek, są trzy kolory i super cena:)
      Mama mi polecała właśnie wodę utlenioną, ja mam Hascosept, na razie korzystam z niego, ale jak jutro będzie boleć jeszcze to wezmę wodę na pewno 🙂

      Lubię to

  5. Zdrowia!!! 🙂
    Miałam niedawno zapalenie gardła i dostałam antybiotyk, który rozpieprzył mi żołądek. Domowe sposoby na pewno lepsze, ale chciał się człowiek szybko wykurować, no to ma za swoje.
    Dawne miłości dziś odprawiłabym z kwitkiem, wszystkie. Zwłaszcza, że były nieodwzajemnione. Niech frajerzy żałują 😛

    Lubię to

    1. Ja się boję antybiotyków po tym jak rok temu dostałam jeden, na który okazało się mam uczulenie i dostałam zapalenia jelit. Do dziś mnie to męczy. Na szczęście jak miałam jesienią anginę to dostałam fajny 3 dniowy antybiotyk i o dziwo nie dość, że szybko pomógł z gardłem to nie spowodował rewelacji innych. Teraz mam nadzieję uniknę antybiotyków. Jak do środy nie przejdzie pójdę do lekarza 😦
      On w sumie do tej pory tkwi w nieświadomości o tym moim zauroczeniu, i dobrze 😉

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s