Nowa miłość na wiosnę

Tak, zdarza się. Ludzie wiosną ponoć częściej się zakochują. Nie wiem, czy to zapach kwitnących kwiatów, czy to efekt nieśmiałego słońca, kusząco odsłoniętych kostek, albo po prostu efekt komercyjnego przekazu- jest wiosna, pokochaj innych.

Rady tej posłuchała pewna dama. Ciemne włosy, szczupła, chyba sympatyczna. Uśmiechnięta. Randka. Wiosenny płaszczyk, co z tego,że pogoda nieciekawa, rozgrzewa ją myśl, że zaraz spotka tego, którego chciałaby nazwać tym jedynym. Delikatny makijaż, dziewczęca fryzura, odrobina ulubionych perfum. Knajpka, spacer, kino? Niespodzianka, po prostu niespodzianka. Musi być więc gotową na wszystko. Czuje motyle w brzuchu i lekkie podenerwowanie. Kwitną magnolie, i jest tak pięknie. I to zakochanie. Akurat na wiosnę. Nie ma to tamto. Poszczęściło się jej.

Jest i on. Brunet, wysoki, pewny siebie. On chyba wierzy w prognozy bo przywdział zimową kurtkę. Spryciarz. Taki seksowny trzydniowy zarost. . Ach, jest pięknie. Jej  różowy płaszczyk. Róż w sercu.

Wiosna wiosna w koło. Zakwitły bzy….

Śpiewa skowronek nad nami,
Drzewa strzeliły pąkami,
Wszystko kwitnie w koło, i ja, i Ty.

7ea5bddfc6b52890b2165009cd716806

No pewnie, że kwitną. Zakochani jak nic. No ok, może to jeszcze nie wielka miłość, może nawet nie zakochanie, może zauroczenie? Ależ to nieważne. Najważniejsze, że znów jest wiosna, bzy, ptaszki śpiewają, pąki strzelają, a oni zdecydowanie mają się ku sobie!

Gdy samotnej zimy masz już całkiem dość
Czekasz aż nadejdzie nowy maj, hej, hej, hej!
Przyjdzie z nim ktoś inny, całkiem inny ktoś
I znowu wszystko jest naj….

818078103457532506e9757b9659035e

Tak, po długich miesiącach w końcu zaświeciło słoneczko. Po zimie w sercu i takiej na ulicy przyszedł piękny czas. Idą, nieśmiało rozmawiają, ot takie banały, jak minął tydzień? Napoleonka czy kremówka? Kawa czy herbata? Disco polo czy  polski rap? Och ja miło gubić się w gąszczu pytań, czuć zmieszanie i lekkie podenerwowanie – lubi kawę? Nie, chyba herbatę? Sama już nie wie co ma powiedzieć. Ale wiecie co? Pewnie w ogóle jej to nie przeszkadza.

To był maj,
pachniała Saska Kępa
szalonym, zielonym bzem.
To był maj,
gotowa była ta sukienka
i noc się stawała dniem.

7d7ebe0dbaef632b579c67fec07335d6

Tak, maj, wiosna, wszystko pachnie bzem. Pachnie jak szalone. Czy to była Saska Kępa? Nie, nie była. Ale co z tego, że nie była? Majem pachnie nie tylko na Saskiej. Sukienka? Nie, ona miała spodnie. Na sukienkę było nieco za zimno. Sukienka będzie na później. W kwiatki, może w bzy? A może cała w bieli? No cóż, dziewczyny tak mają, pierwsze randki, a one już wybierają białe sukienki, koronki, treny, satyna czy tafta, a może muślin? Kościół czy urząd? Wesele na 100 par, czy skromnie dla najbliższych? Parka czy trójka dzieci? Rysiu czy Grześ? A może Hania bądź Weronika? Ach, ten szalony maj, co pachnie bzem…

Piękny dzień, naprawdę piękny dzień
Wiosna tuż, pachnie w krąg majem
Chyba ktoś zawołał imię jej
Może tak tylko się zdaje….

5cfe92cc262d2d60120736627d399cb1

I tak idą, idą. I jest pięknie. W ręku mają kubki z jaśminową herbatą na wynos . W zasadzie nie wiedzą gdzie idą. Chyba mieli jakieś plany,ale one już są nieważne. Nie idą do kina, do kawiarni, galerii, teatru itp. Skoro jest tak piękny dzień, pachnie już majem. A za każdym razem kiedy on mówi jej imię ona czuje się wspaniale. Tak miło, wyjątkowo. Tak, zdecydowanie czuje się jak jedyna dziewczyna na świecie. Chwilo trwaj. Nie znikaj.

I znowu wiosna wiosna wiosna wokół nas!
I znowu wiosną wiosną najlepiej tracę czas!

0b4b88a68d9066ab37c6cde33315e7a7

Tak, tracą czas. Nie, że tracą go w swoim towarzystwie. Nie, oni po prostu spacerują tak bez celu i po prostu cieszą wiosną i swoją obecnością. Pewnie po cichu liczą na jakieś dalsze spotkania. Układają w głowie plan wiosennego marnowania czasu. Oczywiście we dwoje. Bo wiosna, bo bzy, bo powietrze przesycone jest szaleństwem i buzującymi hormonami. I co z tego,że czasy gimnazjalno-licealne mają już dawno za sobą. Są piękni, prawie trzydziestoletni i tak pięknie tracą czas.

Nie wiem co będzie dalej. Pewne jest to, że po maju, przyjdzie czerwiec. Co z naszą wiosenną parą?

Sama nie wiem. Ale będę na bieżąco informować.

Jak tylko czegoś się dowiem dam znać.

Jak tylko przeczytam więcej o tej parze.

Tak przeczytam. Nie….

Nie mówcie, żeście myśleli, że to o mnie?

No, kto tak pomyślał?

Nie, naprawdę?

Ok, to tylko zbiór majowych piosenek ( Zbyszku tym razem specjalnie dla Ciebie same polskie utwory) inspirowane miłosnym spacerem pewnej pary. W pewnym brukowcu znalazłam bowiem  ekskluzywną relację z randki niejakiej Klaudii H. z nie wiem kim. Napisali, że to nowa miłość. Także tego, zainspirowałam się, i poczyniłam taki wiosenny wpis. Muzyczno-rozrywkowo-wiosenny. Tak na przywołanie wiosny, na przekór, wyczekując majowych dni, chcąc wyprosić czapkę i szalik.

Bo wiecie u mnie to będzie…

Wyjątkowo zimny maj

Zimny kraj, zimny maj …

dc8174f9e8b59dd1bbf4aefb63ad5266

Wiecie alergia w natarciu.

Ścieżka dźwiękowa- New Order – Angel Dust

Advertisements

53 uwagi do wpisu “Nowa miłość na wiosnę

  1. Katarina pisze:

    U każdego w PL to będzie wyjątkowo zimny maj, a przynajmniej jego początek:D:D:D
    Majówko w kurtce zimowej witaj- a że nigdzie nie jadę, to mi rybka, że będzie taka pogoda:D

    Zdrówka i spokoju od alergii!

    Polubione przez 1 osoba

      1. Kasia pisze:

        I racuchy drożdżowe na śniadanie (bo przecież trzeba dogrzewać dom od rana ;)).

        PS Dzięki za polecenie tuszu z Avon, jest bardzo fajny!

        Lubię to

      2. Cieszę się,że Ci się spodobał 🙂 Jak dla mnie na co dzień jest idealny 🙂
        Oj tak, racuszki, mniam 🙂
        Chociaż wczoraj oglądałam prognozę pogody i 1 maja ma być początkiem w końcu wiosny 😉

        Lubię to

  2. katasza pisze:

    Na początku założyłam, że to taka historia o kimś znajomym albo w ogóle hipotetycznym, pod koniec zgłupiałam, bo trochę jakbyś pisała o sobie, ale… przecież nie masz ciemnych włosów! 🙂

    Lubię to

      1. katasza pisze:

        Dla mnie opis „z ciemnymi włosami” sugeruje przynajmniej takie jak moje, które są wyraźnie ciemniejsze od Twoich – a i tak ostatnio kłóciłam się o ich kolor, że przecież wcale taka ciemna nie jestem. 😛

        Lubię to

      2. Wiesz ja mam dwa opisy włosów- jasne i ciemne. Moje jasne nie są 😉 brąz, o szarym, mysim właśnie odcieniu. Ale zdecydowanie jestem z tych co mają ciemne włosy, a nie jasne 😉 Moja fryzjerka ostatnio się mnie nawet zapytała czy czymś pofarbowałam, bo mam zdecydowanie ciemniejsze, tak, z każdym rokiem mam coraz ciemniejsze 😉 Nie wiem, same naturalnie mi robią się coraz bardziej ciemne, aczkolwiek nie są brązowe. Tylko właśnie ten głupi szarawy kolor 😉

        Lubię to

  3. Zbych pisze:

    Eh… ale Ty lubisz ludzi wkręcać… znów się dałem nabrać 🙂
    Atmosfera wiosenno-miłosno-optymistyczna to dorzucę coś od siebie, bo jakże mogłoby być inaczej…
    A skoro wokoło bzy, bzy, bzy to wybór mógł być tylko jeden:

    (wiem, to zapomniana archeologia – ale dziś już takich piosenek niestety nie ma)

    PS: Jestem naprawdę wzruszony że o mnie pomyślałaś

    Lubię to

    1. Oj tam wkręcać, dopiero pod koniec się zorientowałam, że może to być odebrane hmm, dwuznacznie 😉
      Zapomniałam o białych bzach, ładna to pieśń 🙂
      Od razu zaczęły mi przychodzić do głowy zagraniczne utwory, ale powiedziałam sobie – stop, bez jest taki nasz, musi być po polsku. I Zbyszek marudzić nie będzie 😉

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Dobra, dobra…. już sam tytuł mocno dwuznaczny i podnoszący adrenalinę 🙂

        Oj zaraz marudzić… co do „muzykologii” to ze mnie żaden ortodox a tym bardziej żadnych narodowościowych skrzywień nie posiadam (chociaż teraz to podobno bardzo na czasie – można nawet pracę w ministerstwie dostać 🙂 )
        Żeby nie było wątpliwości to przekornie zapodam coś dla równowagi – oczywiście miłosno-wiosenno-optymistycznnie, mimo że u mnie za oknem od rana leje.

        (znów staroć ale to silniejsze ode mnie)

        Lubię to

      2. Tytuł przyznaję ściągnęłam z gazety, to tytuł tej relacji ze spacerku, więc nie mój 😉
        No wiem, wiem,ale żeby nie było, chciałam pokazać, że nie tylko zagraniczne utwory lubię i szanuję, ale i te nasze lokalne wywołują u mnie przyjemne wspomnienia 🙂
        U mnie dziś ładna pogoda, o dziwo. 😉 To znaczy zimno,ale nie padało!
        A piosenka przeurocza 😉

        Lubię to

      3. Zbych pisze:

        To tylko mogę pozazdrościć bo u mnie nie dość że zimno to jeszcze od początku tygodnia pada w zasadzie nonstop – jeszcze tydzień i chyba popadnę w jakąś depresje. Na razie skupiam się żeby mimo hektolitrów kawy nie przybić czołem gwoździa do biurka.

        PS: Ta piosenka to w zasadzie kawałek filmu „Girl Happy” z 1965 🙂

        Lubię to

      4. U mnie zimno, chwilami wręcz czarno, ale po okropnym wtorku i poniedziałku-lało 48 godzin non stop, mamy 2 dni suche. A padało od świąt, więc jest progres ;0 Tylko dziwnie ciągle tak zimno 😦

        Lubię to

      5. Zbych pisze:

        To ogólnokrajowy bilans wychodzi na zero bo u mnie regres – właśnie sypnęło ostro śniegiem (i to nie jest żart)

        Lubię to

  4. a ja nadal liczę że jednak majówka i cały maj będzie ciepły! Bo już mam tak całkowicie dość tej zimnej i brzydkiej wiosny że najchętniej zakopałabym się pod kocem i nie wstawała przez najbliższe 2 tygodnie!
    A piosenki fajne, aż mi się same w głowie śpiewały

    Lubię to

  5. Jak słyszę maj to zaraz przypominają mi się raczej utwory typu ,,Witaj maj, trzeci maj…” albo z drugiej strony barykady: ,,dzień zwycięstwa, maj zielony…”. Chociaż w piosenkach żołnierskich powrót z wojny następuje zazwyczaj własnie na wiosnę, przy bzach. Niemniej maj i wiosenna miłość jest strasznie przereklamowana – sama uległam tej modzie i nie skończyło to się dobrze. To już wolę w maju kuć na egzaminy 😀

    Lubię to

  6. Nabrałam się jak chyba wszyscy 🙂 ale tym lepiej dla Ciebie, bo piszesz świetnie. Bardzo wiarygodnie opisałaś stan, o którym ja też na razie tylko marzę.
    Wyczuwam miłość do muzyki również, a ta potrafi być piękna 😀

    Lubię to

  7. Na każdą singielkę kiedyś przyjdzie pora :). Miłość jest piękna o każdej porze roku, a maj we Włoszech zapowiada się wspaniale, chociaż kwiecień był bardzo zimny. Zyczę i Tobie gorącego maja :).

    Lubię to

  8. no to będę mało oryginalna, ale myslałam, że o sobie piszesz 😀 W sumie szkoda, że nie o sobie, ale może jeszcze za trochę 😉 Może nie maj, a czerwiec, a może wrzesień… 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s