Jedna taka noc

Nie miałam w planie oglądania tegorocznych Oskarów. Naprawdę, byłam zmęczona niedzielą, i wizja poniedziałku w pracy po nieprzespanej nocy po prostu nie wchodziła w grę. Wolałam spokojnie przespać noc, a rano zacząć nowy tydzień w pracy pełna werwy i energii. No ale cóż, mój wewnętrzny budzik obudził mnie około 3 w nocy i kazał oglądać galę.A potem w pracy pić kawę. To znaczy cappuccino. Ze łzami w oczach. Bo ja za kawą? Fuj i błee. W taką noc doceniłam fakt posiadania Canal Plus, w końcu nie musiałam godzinami szukać odpowiedniej transmisji, która nie zacinała się, albo nie była po portugalsku.

Moje filmowe typy się sprawdziły. Chyba powinnam zacząć grać w oskarowego totka. Oczywiście sytuacja zamykająca całą galę mocno mnie zirytowała. A skoro zirytowała mnie to jak musieli się czuć nagrodzeni producenci? Doszłam do wniosku,że ja bym chyba z takim honorem ze sceny nie zeszła. Wręcz przeciwnie, schowałabym statuetkę po pachę, tudzież do torebki i czym prędzej dokonała aktu ewakuacji. I tyle by mnie widzieli. Przesłałabym im pozdrowienia z San Escobar.

Ale nie o statuetkach a o sukienkach będzie tym razem. Wielkim znawcą mody nie jestem i być nie zamierzam. No dobra, na jeden raz zamierzam. Także tę i tego oceniam. Ogólnie oceniam źle. Może nie bardzo źle,ale bardzo,bardzo nijako. Zdecydowanie nijako. Zachowawczo, wtórnie i nudno. Gdybym szła na Oskary może nie spędziłabym pół roku na przymiarkach, ale na pewno starałabym się założyć coś w czym czuję się dobrze, a nie coś co poleca mi jakiś projektant, ale w ogóle do mnie nie pasuje.Oczywiście żaden projektant ( póki co) nie błaga bym wystąpiła w jego kreacji,ale umówmy się, to kwestia czasu.

Halle Berry. Nie wiem co bardziej mnie przeraża, sukienka, czy fryzura? Ktoś kto siedział za Halle na pewno nie miał lekko, przebić wzrok przez tak bujne loki łatwo nie było. Jeżeli chodzi o sukienkę to pewnie na kimś innym, z inną fryzurą może nie byłaby taka zła. Ale w tej stylizacji całkiem mi się nie podobała. Za dużo tu wszystkiego.

halle-berry-2017-academy-awards-08-662x993

 

Leslie Mann założyła wielką, żółtą, bardzo sztywną zasłonę. Do tego pogniecioną, i wyglądającą po prostu tanio. A pewnie była bardzo,bardzo droga. Zresztą ja nie znam takich pieniędzy, które skusiłby mnie bym założyła to żółte coś. Coś okropnego.

lesliemann_oscars_red_carpet

Janelle Monelle. Urocza dama, a założyła coś co wygląda jak gigantyczny pas cnoty. Co prawda panna Janelle chyba tak do końca do idei pasa cnoty przekonana nie jest, bo jednak trochę tam mamy prześwitów, trochę mrocznej czerni, ale ogólnie patrząc na tę sukienkę mam wrażenie,że jej noszenie po prostu boli.

janelle-monae-oscars-dress-2017

Ginnifer Goodwin. Już nawet abstrahując od fryzury, która owszem jest praktyczna, dla matki dwójki maluchów, to ta sukienka wygląda strasznie. Mam wrażenie,że jest za czerwona. Nie wiem czy tylko na mnie działa jak płachta na byka? Mnie odstrasza, chociaż uwielbiam golfy.

rs_634x1024-170226154438-634-ginnifer-goodwin-2017-oscars-awards

I na koniec Dakota Johnson, ostatnio na tapecie po roli w słynnym/niesłynnym hicie/nie hicie o pewnym szarym człowieczku co lubił kajdanki i klapsy. W kontrze to sypialnej frywolności Dakota postanowiła pokazać swoje konserwatywne  oblicze. Satyna w kolorze szampana, bardzo się gniecie i zdecydowanie uroku nie dodaje. A do tego ta paskudna kokarda z przodu, bo to chyba z założenia miała być kokarda? W każdym razie gdyby mnie ktoś chciał ubrać w takie coś, to zdecydowanie uciekłabym oknem a na galę przyszła w ulubionych jeansach.

nintchdbpict000304909891

Były jednak i plusy.

Na pierwsze wyróżnienie musi zasłużyć Emma Stone. Uwielbiam ją. Jest taka dziewczęca, naturalna, nie jest typową pięknością, nudną jak wiele panienek o idealnych rysach. Z Emmą wiele z nas może się porównywać, i nie wypadnie gorzej. Emma na wielkich galach w 99 % wygląda świetnie. I tak było tym razem, skromna,ale robiąca wrażenie sukienka w stylu Wielkiego Gatsby’go zrobiła na mnie wielkie, wielkie wrażenie.

js121880156_invision_emma-stone-xlarge_trans_nvbqzqnjv4bqyxdqvwczezerafn4q2plwg8wvtjqzldf_nfjipi5qra

Naomi Harris, prosta biała sukienka, która zrywa z tradycją sukien do ziemi. Lekko, bezpretensjonalnie, delikatnie,ale jak przyciągająco uwagę. Czasem mniej znaczy więcej. I te zabawne buty. Dla mnie bomba.

naomi-harris-oscars-2017-red-carpet-in-hollywood-1_thumbnail

Isabelle Huppert. Kto dałby ten pani 63 lata? Ja na pewno nie. Aczkolwiek Isabelle wygląda dość naturalnie i w swojej oskarowej kreacji po prostu przepięknie. Powiem w sekrecie, że w takiej sukience to mogłabym wziąć ślub. Prosta, niby skromna, ale ma coś w sobie. Nie mogę się napatrzeć. I wzdycham wciąż, och i ach.

89th Annual Academy Awards - Arrivals

Karlie Kloss. Z tego co kojarzę aktorką nie jest, ale na galę przyszła, i skradła moje serce. Nie tylko tym,że jako zmarzlak doceniam sukienki z pelerynką, która nieco grzeje,ale znów prostotą. Na tle przesadnej tony cekinów, kryształków i pstrokatych krojów, taka sukienka musi zrobić wrażenie. I robi.

karlie-kloss-oscars-2017-600x900

Celowo pominęłam kreacje pań, które nie są mi znane, zresztą nie tylko mi, a założyły coś spektakularnego,byleby przyciągnąć uwagę innych, tak by byle co,ale pisali. Ja wyłamuję się z tego trendu.

Ścieżka dźwiękowa- Florence And The Machine – Remain Nameless

Advertisements

45 uwag do wpisu “Jedna taka noc

  1. Zbych pisze:

    Myślałem ze będzie dyskusja o filmach a tu moda…. hmmm… nie wiem czy powinienem się wypowiadać na temat który jest mi obcy 🙂
    Będzie zatem telegraficznie i bardzo subiektywnie:
    1. Berry należą się brawa za odwagę, fryzura może niezbyt odpowiednia na tą okazję, ale taka radykalna zmiana wizerunku dla mnie na plus.
    2. Mann na tej fotce to wygląda jak wyciągnięta żywcem z disney’owskiej „Pięknej i Bestii”.
    3. Emmy to chyba nie widziałem nigdy źle ubranej (poza filmami 🙂 )
    4. Z gali zapamiętałem „na plus” trzy kreacje: tą egipską złotą suknia Biel , jasnoniebieską Blanchett i jedną zielonkawą (ale nie pamiętam już kogo skrywała). Szczerze nie wiem czemu akurat te mi się podobały, ot, tak po prostu 🙂

    PS: W ogóle to odchodząc od kwestii ubioru – miałem na tegorocznych Oscarach nie lada problem by zidentyfikować niektóre osoby. Niektóre panie były nieźle „zrobione” – np. Salmy Hayek w pierwszej chwili w ogóle nie poznałem.

    Lubię to

    1. Tak, po rozwodzie się zmienia, trudno uwierzyć,że ma 50 lat 😉 Ale te włosy chyba niezbyt pasują na taką galę 😉 Raczej na galę MTV 😉
      Dokładnie, jak Bella, takie marzenie z dzieciństwa widać miała;)
      Emma rzeczywiście zawsze wygląda super 😉
      Cate w tym roku na Oskarach nie było, tamta sukienka jest z zeszlego roku, jeżeli o niej mówimy http://www.dhresource.com/260x260s/f2-albu-g4-M01-26-D8-rBVaEVfseh2AA8qIAAIbi_vo4so771.jpg/88th-oscar-cate-blanchett-red-carpet-dresses.jpg

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Ooo to nie wiem skąd mi się wzięła ta Blanchett… masz rację – chodzi dokładnie o tą suknie. Jednak dałbym sobie palec uciąć że widziałem ją podczas transmisji i w dodatku właśnie tak ubraną. Chociaż może coś mi się przyśniło bo pierwszą część (te kategorie techniczno-realizatorskie) oglądałem „jednym okiem”.

        Polubione przez 1 osoba

      2. ja w tym roku właśnie czekałam na Cate, ale się nie doczekałam, nie widzę żadnych jej zdjęć, więc wnioskuję,że w tym roku jej nie było,bo jej suknia na pewno by mi się podobała i była w zestawieniu 😉 A ta piękna sukienka jest z zeszłego roku, naprawdę urocza:)

        Lubię to

  2. Na palcach u jednej ręki można policzyć kto wyglądał sensownie. Moda z czerwonego dywanu to dla mnie jakieś nieporozumienie. W większości przypadków szpeci zamiast stroic . Niektóre kiecki to wręcz tandeta która zapewne kosztowała krocie bo zrodziła się w umysłach chorych projektantów. Ja oglądania takich spendow unikam bo obawiała bym się sennych horrorów 😉

    Lubię to

    1. Kiki pisze:

      jak są te rankingi to czytam, myślę nieciekawie a tu patrzę najlepiej ubrana i na odwrót – niektórych nie rozumiem czemu wrzucili do najgorzej ubranych… a jedną te egipska to widziałam i w najlepiej i w najgorzej ubranych hehe 😉

      Lubię to

  3. katasza pisze:

    Na takich galach większość kobiet ma przekombinowane sukienki, projektanci musieli się wyszaleć… Ta pierwsza jest dziwna, ale jeszcze ujdzie, druga trochę bazarowa, za to trzy kolejne są wręcz niewiarygodnie paskudne.
    Fryzura Halle Berry za to przypomina mi traumatyczne wydarzenie z dzieciństwa, gdy po Pierwszej Komunii postanowiłam spełnić swoje marzenie i ściąć włosy na krótko, a one, dotąd tak cudownie zwyczajne, postanowiły się skręcić – potem miałam na głowie podobną masakrę… chociaż nie, AŻ TAK nie było. 😛
    Emma Stone sama w sobie mi się bardzo podoba wizualnie, ale sukienka nie w moim typie. Dla mnie wygrywa sukienka Karlie Kloss, choć wolałabym bez pelerynki, śliczna jest.

    Lubię to

    1. Tak, sukienka Halle taka zła nie jest, ale w połączeniu z fryzurą jest za wielkim wyzwaniem. Coś prostego w stylu Karli, albo chociaż jeden kolor 😉 Tutaj chyba nie mogła się zdecydować co ma grać główną rolę, sukienka czy fryzura:)
      Emma jest piękna,bo nie jest piękna;) A sukienka w starym stylu mi się podoba, tam było fajne rozcięcie jeszcze:)
      Pelerynka mi pasuje,ale ogólnie prostota urzeka:)

      Lubię to

      1. katasza pisze:

        Mnie się podoba od ud w górę – to znaczy uważam, że jest ładna, może bym nawet taką założyła, ale coś w tym dole mi nie pasuje.

        Lubię to

      1. Może dlatego tak myślę bo w większości te sukienki są udziwnione i byłabym się którąkolwiek założyć. Dla mnie sukienka na podkreślać walory kobiety jej piękno a nie być wizją projektanta. Szczupła to będę jak schudne😊

        Lubię to

      2. Kiki pisze:

        to prawda stokrotka ja też uważam że lepiej gdyby sukienka podkreślała urodę kobiety a nie dokumentowała fantazję projektanta 🙂

        Lubię to

  4. Blueberry pisze:

    Mi się akurat sukienka Mann podoba. W sensie, do mojej urody to byłby koszmar, ale jej bardzo pasuje. I jest oscarowa, bo w tym roku trochę tej oscarowości niektórym zabrakło. Np. uważam, że Emma Stone czy Nicole Kidman wyglądały ładnie, ale poprawnie i bez szału.
    Do listy koszmarków dodałabym jeszcze Sofię Boutelli.

    Jeśli chodzi o mój ranking TOP:
    – Taraji P. Henson – prosto i elegancko
    – Kirsten Dunst – może na niektórych fotka wyszła blado, ale sukienka z kieszeniami!
    – Karie Kloss
    – Jessica Biel ❤

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oskarowa jest faktycznie, mi się kojarzy z bezą na ślub 😉 Chociaż może inny kolor, i mniej zagięć? czerń albo złamana biel? Żółty mnie straszy:)
      Rzeczywiście skromnie było, i co napisałam nudnano. Ale myślę,że Emma z jej skromną urodą dobrała dobrą sukienkę, jej w typowej princessie nie widzę.
      Kirsten też wypadła fajnie, ale mi się bardziej biel podobała tym razem 😉 A z Jessicą mam problem, sukienka fajna, bardzo nawet,ale jakoś tak kolumnowo wyszła, ona za bardzo wytrenowana jest, brak tak wcięcia jakiegoś, kobiecych kształtów.

      Lubię to

      1. Blueberry pisze:

        Mi z Piękną i Bestią 😀 Ja też nie lubię żółtego, ale akurat tutaj mi to gra 😉
        I jakoś bardziej te czernie i złota w tym roku mi pasują. Naomi Harris wyszła ładnie, ale niekoniecznie na Oscary. Z bieli to w zasadzie tylko Kloss.

        Jessica kolumnowa nie bardziej niż Emma :p Jasne, Biel jest wytrenowana, Emma raczej taka eterycznie szczupła. Ale patrząc na zarys figury to obie wypadają podobnie w moim odczuciu.

        Lubię to

      2. sukienka Emmy była jednak bardziej luźna, dawała żyć, ta Jessiki wydawała się męcząca w noszeniu. Ja osobiście nie lubię aż takich sukienek jak druga skóra, wolę nieco lżejsze formy 😉
        W sumie jedne mogą wyglądać jak księżniczki z bajki,inne mogą wybrać krótsze fasony, i to fajne. Ja osobiście wolę Naomi niż Leslie, nie w sensie osoby,a kreacji.

        Lubię to

      3. Zbych pisze:

        Co do Biel – ja w pierwszej chwili to myślałem że to taki specjalny żartobliwy zamysł : że się przebrała za „Oscara” 🙂 Dopiero jak ją z bliska pokazali to biorąc pod uwagę fryzurę i tapetę skłaniałbym się za opcją „egipską”

        Lubię to

    1. Za La La Land rzeczywiście może nie-oczywiście myślę o tegorocznych konkurentach, które miały nieco trudniejsze role niż Emma,ale uważam,że już powinna dostać . A sukienkę miała piękną:)
      Nie wiem skąd Janelle wyciągnęła tę suknię, ale chyba zabrakło jej lustra gdy ją mierzyła, ta sukienka straszy:)

      Lubię to

  5. Jeżeli chodzi o oskarowe kreacje – miałam takie same odczucia jak Ty. Owszem, znalazło się kilka perełek i dobrze ubranych kobiet, ale było też bardzo wiele…wpadek! delikatnie mówiąc. Berry wypadła tragicznie – i kreacja i włosy – makabra. Najgorsze jest to, że to naprawdę piękne kobiety, które zakładając niektóre kreacje, same się oszpeciły. Pozdrawiam ciepło!

    Lubię to

  6. kiecka halle berry mi się podoba, serio 😉
    A ta w żółtym wygląda trochę jak bella z pięknej i bestii 😀 Tak mi się skojarzyło!
    Ta ostatnia w białej sukience rzeczywiście ślicznie wygląda.
    Cała reszta – porażka, nie pokazałabym się w czymś takim 😀

    Lubię to

  7. Dla mnie też Halle Berry zdecydowanie na minus. Było jeszcze parę kreacji, które powaliły mnie na kolana, ale merytoryczny komentarz przygotuję rano, bo muszę sobie jeszcze raz zobaczyć stylizacje gwiazd i kto mi się naprawdę podobał. Mam nadzieję, że zaczekasz ;).

    Lubię to

      1. No i zobaczyłam sobie kreacje gwiazd i muszę przyznać, że większość była tragiczna niestety. Podobały mi się tylko Nicole Kidman i Salma Hayek oraz dwie czy trzy inne, a reszta woła o pomstę do nieba…

        Lubię to

  8. Zbych pisze:

    Pewnie wyjdę na niezłego świrusa, ale wczoraj miałem luźny dzień… i obejrzałem jeszcze raz relację z Oscarów… i przy okazji znalazłem tą zielonkawą (chociaż na ekranie wydaje się bardziej zielona):

    Przy okazji pokopałem w necie, dokształciłem się i teraz już wiem kto to był 🙂

    Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Cóż… wydawało mi się że to jakaś aktorka bo mam wrażenie iż wizualnie „już gdzieś widziałem”. Jednak wg przepastnych zasobów internetu to Georgina Chapman…. babeczka chyba nie z „branży” bo znalazłem ją wyłącznie idąc tropem męża-producenta 🙂

        PS: Przy okazji okazało się, że jednak nie mam urojeń – widziałem Blanchett i to nie była halucynacja… w dość przydługim wstępie zrobili retrospekcję z poprzednich Oscarów, a że nie oglądałem zbyt uważnie wszystko mi się zlało w jedno.

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s