Mój sposób na Święta

Wyjątkowo się cieszę,że moment Święta. Bo te wszystkie proste prace kuchenne i sprzątające zajmują czas i głupich myśli jakby mniej. Mycie kuchennych szafek, układanie wszystkiego na nowo, pakowanie prezentów. Ostatnie zakupy, dają mi dużą ulgę.

Parę lat temu Święta były po prostu przerwą. Od szkoły, od studiów. Musiało minąć parę lat bym na nowo je doceniła. To był dziwny czas. Takie kiedy człowiek wchodzi w wiek, kiedy choinka nie wywołuje takich emocji,jak wtedy gdy miało się 8 lat. Ani ten wiek, kiedy człowiek docenia fakt, że kolejne święta spędza się w tym samym gronie. Ba, ta powtarzalność mi ciążyła. Co roku to samo. Choinka w tym samym miejscu, kolacja o tej samej porze, te same twarze przy stole, te same żarty i ten sam scenariusz wieczoru i następnym dwóch dni.

Zmieniło mi się w głowie wszystko. W tej powtarzalności odnalazłam prawdziwe piękno i radość. Wiem,że wszyscy się pokłócą przy karpiu. Bo skoro jest na stole to jeść go trzeba, a nikt nie chce. Będzie walka o resztki z miski po tuńczykowej sałatce, którą i tak wygra mój brat. Będzie wspólne smażenie uszek i dobre rady taty, które zamiast pomagać irytują. Będzie dekorowanie choinki i fałszowanie przy świątecznym karaoke kolęd. Będzie wieczorne zamieszanie, bo wszyscy głodni, tak głodni,że wyjadają groszek z galarety rybnej, ale mama wciąż niegotowa. Będę ja w roli Mikołajki. Będę rozdawać prezenty i na pewno, jak zwykle będę sypać głupimi żartami. Będzie narzekanie,że wszystkiego jest za dużo. W pierwszy dzień pojedziemy oglądać szopki. Co roku dokładnie te same. Dokładnie tak samo wrócimy głodni i zmarznięci.

Będzie też wielka radość. Bo jesteśmy wszyscy. Ciążyło mi kiedyś,że my wciąż w tym samym gronie. Że innych rodziny są większe, że jest gwarniej, że dzieciaki wnoszą w świąteczny czas masę radości, a u nas dostojnie, poważnie. Ale odkryłam,że to jest piękne. Nie muszę sobie w duchu obiecywać,że za rok „powiększę ” rodzinę o kawalera z życzeń babci. Że za jakiś czas będzie nas więcej. Że będzie fajniej. Głośniej, bardziej brudno, że będzie brakowało krzeseł. U nas jest naprawdę fajnie. Atmosferę tworzymy sami. I wiem,że w naszym małym gronie jest to co najważniejsze w te dni. Wiele, wiele miłości i rodzinnego ciepła.

Pierniki gotowe. Duży piernik już w piecu. Będzie domowy chleb,pieczony na kamieniu. Przede mną pakowanie prezentów. Czy tylko ja zupełnie nie potrafię tego zrobić? Czy tylko ja kolejny raz zapomniałam,że brak mi talentu i zamiast torebek kolejny raz kupiłam zwoje papieru, wstążek, kokardek i naklejek, licząc na to,że obudzę w sobie ducha wielkiej artystki? A potem płaczę patrząc na dzieło swoich dwóch lewych rąk? Przyda mi się dziś i jutro wieczorem aromatyczna i długa kąpiel. Muszę kupić płyn do kąpieli o świątecznym zapachu . To będzie mój prezent dla samej siebie na te ostatnie męczące godziny.

Oczywiście pamiętam o tym co najważniejsze w te Święta. Kolejny raz udało mi się przypadkiem trafić u spowiedzi na szalenie mądrego księdza. Takich dziś ze świecą szukać,ale ja mam dziwne szczęście.

Nie składam jeszcze życzeń. One będą. Nieco później.

0233e72e0c30f71cc69f50e523106109

Ścieżka dźwiękowa- Lady Punk-Zostawcie Titanica 

Advertisements

34 uwagi do wpisu “Mój sposób na Święta

      1. Katarina pisze:

        Może się uda coś zrobić, ale ludzie muszą ruszyć tyłki i wyjść z domów:)
        Ja we wtorek 3 godziny urzędowałam pod Sejmem krzycząc i śpiewając, była niesamowita atmosfera, ludzie się do siebie uśmiechali, zagadywali, tylko jeden oszołom z transparentem „Maryja i lustracja zbawią Polskę” czy jakoś tak ( btw- co za połączenie… ) wyzywał nas od komuchów, ale został zagłuszony.
        W II Dzień świąt znów idę, wezmę przyjaciółkę, co przylatuje z Anglii, ona nie przebiera w słowach, może nas nie zamkną:D
        Na pewno nic się nie zmieni, gdy ludzie będą tylko narzekać.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ja -co pokazywałam już tutaj,chadzam na trójmiejskie manifestacje. Nawet plakat robiłam 😉 Do tej pory mam w torbie wpięty znaczek i z nim dumnie chodzę. u nas ten weekendowy protest był mały, ale byłam na moment, moment,bo okazało się,że co przybyłam,to oni zaczęli się zbierać bo święta trzeba szykować… A była 13.50…..

        Polubione przez 1 osoba

      3. im tam się tak wszystko wali,aż chce się poprzytulać Kim 🙂
        Ja od zawsze jestem po poprawnej stronie i wiem jak się zachować-choć akurat z moją nieśmiałością i chęcią ukrycia się przed światem to dziwne:)

        Polubione przez 1 osoba

  1. Blueberry pisze:

    Powtarzalność Cię nudzi, a ja czasem chciałabym nieco tej powtarzalności 😉 Dwie pary rodziców, cztery zestawy (choć niepełne) dziadków, że nie wspomnę o wujostwie 😉 2/3 rodzeństwa na szczęście w pakiecie łączonym z rodzicami :p I spróbuj tak to poskładać, żeby wszystkich zobaczyć i żeby wszyscy byli zadowoleni. Ale wiem też, że zarówno Twoja wersja, jak i moja ma pełno uroku, tylko w trochę inny sposób. Ostatecznie nieważne gdzie i jak, ważne, że z najbliższymi! Warto doceniać każdą taką chwilę.

    Sama też mogłabym dorzucić kilka wersji „idealnych Świąt”, ale zamiast spełniać oczekiwania innych albo czekać aż spełnią się nasze, dobrze jest się cieszyć tym, co i kogo mamy 🙂

    My dzisiaj na ostatnie zakupy jedziemy, kilka rzeczy, które mogą postać przygotuję, a jutro kuchenne zabawy 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Właśnie powtarzalność mnie nie nudzi od paru lat 😉 Choć przyznaję,że miałam okres gdy Święta były dla mnie nie tym czym powinny, bo zbyt takie same jak te poprzednie 😉 Tegoroczne cieszą ogromnie, bo po remoncie nic nie jest powtarzalne 🙂
      Ja od wczoraj skończyłam z porządkami, zaczęłam zabawę w kuchni….

      Polubione przez 1 osoba

  2. Katarina pisze:

    Gdy człowiek miał te 8 lat, to mało ze skóry nie wyszedł w Wigilię i przez okno nie wypadł wyglądając pierwszej gwiazdki…Magiczny czas. A podczas wieczerzy obowiązkowo kolędy Mazowsza! Dziś puściłam je podczas mojej Wigilii w miejscu pracy i powiem Ci, że to było to! Zgaszone światła, świeczki na stole i Mazowsze…Zrobiłam klimat.

    PS. http://www.pudelek.pl/artykul/102530/kim_kardashian_zdecydowala_sie_na_rozwod_bedzie_zadala_pelnej_opieki_nad_dziecmi/
    Wiedziałam, że jebnie:) Nie da się budować szczęścia na medialności!:P

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mnie mama męczy kolędami Golców, góralska nuta,że hej 😉
      O tak, kiedyś to od początku grudnia chodziłam za świętami jak szalona, bo choinka, po prezenty, bo jedzenie. A potem miałam chwile,że niezbyt mnie to ruszało. Albo nie ruszało jak powinno.
      Oni tam ostatnio ostro mają. I Kanye, i Rob. Ta Blac Chyna ostro pogrywa. Jejku, mają materiał na następne 10 sezonów. Walka o dzieci, płacze, rozpacz…. Oj będzie się działo.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Pięknie to napisałaś. I to prawda – jest taki okres w życiu że Święta są tylko przerwą, i że denerwują – ja to nawet nie lubiłam tej całej atmosfery i powtarzalności. A teraz – już lubię i czekam na to 🙂 Spokojnych, wyjątkowych Świąt Ci życzę!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Ja chyba cały czas jestem w tym wieku… od kiedy sięgam pamięcią byłam w tym wieku 😀 Za to moja mama jest wiecznym ośmiolatkiem, więc wprowadza radosną i świąteczną atmosferę. Teraz dopiero czuję, że brakuje mi przygotowań do świąt, bo dopiero co wróciłam do domu i myślami jestem jeszcze na studiach…

    Polubione przez 1 osoba

  5. Zbych pisze:

    Schematyczna powtarzalność w pewnych przypadkach nie jest zła bo człowiek wie czego się ma spodziewać przez co jest spokojny, opanowany i ciężko wyprowadzić go z równowagi 🙂
    Wesołych Świąt i wszystkiego dobrego !!
    PS: Tego pieczonego, domowego chleba z chrupiącą skórką to bardzo zazdroszczę… od razu staje mi przed oczami smalczyk ze skwarkami (wiem, wiem nie pasuje na święta)

    Polubione przez 1 osoba

    1. O, na Nowy Rok zrobię smalczyk do chleba, dzięki za pomysł 🙂
      W sumie to teraz nie chciałabym by coś zachwiało tę powtarzalność, oj nie chciałabym:)
      Dziękuję za życzenia, również wszystkiego co najlepsze.

      Polubione przez 1 osoba

  6. kocia_dama pisze:

    Każda Wigilia w gronie bliskich i kochanych osób jest niezapomniana 🙂 I masz rację, atmosferę tworzymy sami, i to jest piękne 🙂

    Ja już teraz życzę Tobie i całej Twojej Rodzinie tego, co najlepsze na te święta. Niech przy stole panuje radość i miłość, a prezenty niechaj będą obfite 😉

    Polubione przez 1 osoba

  7. katasza pisze:

    Mnie jakiś czas temu zaczęło denerwować narzekanie na święta: że dużo roboty, że nuda, że męcząca rodzinka, że się tylko siedzi za stołem – przecież zawsze można próbować przeforsować lepszą wersję. I w ogóle dotarło do mnie, że takie momenty w roku są potrzebne.
    Ja to zwykle mam ambitne plany, żeby jakoś ładnie opakować, a na koniec wkładam do torebek 😉 Wyjątkiem było wino dla brata na ślub, postarałam się i potem liczyłam na to, że się na zdjęciach uwieczni. 😀 Teraz będzie po prostu papier i wstążeczki, nie jestem tak krytyczna, więc będzie dobrze. Kiedyś zawsze chciałam robić bileciki, a potem mi się nie chciało albo były niezbyt piękne. 😛

    Polubione przez 1 osoba

  8. A ja muszę Ci powiedzieć, że choinka od zawsze wzbudza we mnie magiczny nastrój, cały rok czeka się na to, żeby ubrać drzewko. I do dziś czuję się przy tym jak 8-latka 🙂
    A powtarzalność – to też doceniam od dawna i cieszę się na samą myśl o tym, że znów spotkamy się w tym samym składzie.
    Jedyne, co faktycznie zniszczyło mi magię świąt to fakt, że teraz już wiem, że to nie Mikołaj przynosi prezenty. Ale na przestrzeni lat nauczyłam się z tym żyć i teraz sama doceniam to, że mogę być dla kogoś Mikołajem. On w głębi serca dla mnie nigdy nie przestał istnieć, on po prostu ma wiele twarzy – istnieje w nas 🙂

    U nas prezenty już popakowane. Ja też zawsze koślawo owijam papierem, ale nie szkodzi, tenpapier będzie tam tylko przez chwilę 😉 Nikt nie zwróci uwagi, że jest pogięty. A jeśli tak to zwal winę, na to że pogniotło się w transporcie 😛

    Polubione przez 2 people

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s