Filmowo-weekendowo

Zgodnie z zapowiedzią dziś zajmę się filmami. Będą polecenia filmów na weekend. W zależności od nastroju.

Najpierw coś na nastrój pod tytułem- świat jest beznadziejny, jest listopad,jest mi źle i nie będzie lepiej. Jeżeli macie takie myśli obejrzycie Biutiful. Film, po którym Wasz nastrój na pewno nie ulegnie  znaczącej poprawie, ale uświadomicie sobie, że w Raju też bywa Piekielnie.Film ma parę lat, i całkiem możliwe, że już go widzieliście. Jeżeli nie,to musicie nadrobić konieczne. Jest sobie Barcelona, taka jaką nie chwalą się biura podróży w katalogach. Nie ma tu turystów, pięknych zabytków i radości. Jest szaro, ponuro,brzydko,biednie i męcząco. Witajcie w dzielnicy biedy,przemocy i narkotyków. Dzielnicy beznadziei. Jest tu ojciec, są dzieci, jest brak stałej pracy, matka dzieci okazuje się osobą niezrównoważoną, są szemrane interesy i jeszcze jest śmiertelna choroba. Wiele? To wszystko spada na barki jednego człowieka, Uxbala, którego fenomenalnie gra Javier Bardem. Ten film jest brzydki, po prostu brzydki. Tutaj wszystko jest brzydkie, skażone, do bólu prawdziwe. Prawdziwe są emocje, a jest ich mnóstwo. Ten film odpowiada na setki pytań, których często nie mówimy głośno,bo po co? W końcu zło i tragizm życia są takie oczywiste. Ten film to film Bardema, zagrał genialnie. Mam wrażenie,że gdyby nie on ten film  byłby zbyt banalny, zbyt oczywisty, zbyt dosłowny.

Macie wrażenie, że w miłości macie pecha? Że ten przystojny blondyn z wybielonymi zębami w ogóle nie zwraca na was uwagi? Jest wa smutni, źle i macie poczucie, że miłość nie dla was? W takim razie dla was jest Carol, film o naprawdę trudnej miłości. Miłości, dla której nie ma dobrego czasu, dobrego miejsca. Miłości, która dopadła ludzi, których dopaść nie powinna, która nie ma większych szans na spełnienie i przynosi gorycz. Tak jest, ona,Carol to stateczna kobieta, matka, żona, kobieta, która powinna być zadowolona z życia i stanowić dodatek do męża. Ona to Therese, młodziutka, urocza, nieśmiała, ale zafascynowana Carol. Tak, różni je wiek, status społeczny, ale łączy rodzące się uczucie. Chociaż cały świat staje przeciwko nim, a pamiętajmy,że akcja filmu dzieje się w latach 50, i nieważne,że rzecz dzieje się w Ameryce. Carol i Therese wydają się nie mieć szans na miłość. Film ten jest idealny na deszczowy,szary i ponury wieczór. Pogłębi jesienną,miłosną melancholię.

A może jesteście szczęśliwie zakochani? I w głowie wam tylko serduszka, a w brzuszku motylki? W takim razie polecam film, który dość fajnie jest obejrzeć w parze i uczynić z niego przyczynek do dyskusji o przyszłości. Ten film to 40 lat minęło. Ona, on, dzieci, dom, praca, codzienność. Taka codzienność,że aż boli. 40 urodziny, kilkanaście lat w związku,czy można dalej kochać się tak samo? Czy da się zmienić, a jednocześnie nie zmienić swoich uczuć? Czy po tylu latach razem dalej można odczuwać przyjemność ze wspólnych śniadań, zakupów i rozmów? Czy życie razem wciąż jest tak samo ekscytujące jak podczas pierwszych randek? Taka gorzka komedia, dobrze zagrana, chwilami bawi, chwilami smuci. Zupełnie jak w życiu.

Jeżeli mamy nastrój wybitnie feministyczny i uważamy,że faceci to świnie,dranie i w ogóle kosmici to znaczy,że musicie zobaczyć Wenus w futrze. Fantastyczny film, a może to sztuka? Teatr na ekranie? Mamy dwójkę ludzi, on jest reżyserem sztuki, ona aktorką, taką panią po 40, która ciągle czeka na swoje 5 minut. Na casting wpada mocno spóźniona i wtedy się zaczyna. Zaczyna się starcie płci, walka o dominację i władzę. Taniec,namiętność, pasja. Ten film jest hołdem dla kobiet, istnych bogini,muz dla twórców. Ale dla mnie Venus w futrze to przede wszystkim wspaniała uczta aktorska. Istny popis umiejętności, cudowne dialogi, pełne oddanie się roli, intelektualna gra z widzem. Ten film to prawdziwa uczta dla zmysłów.

A może macie taki nastrój,że nie wiadomo czego chcecie. Macie jednocześnie ochotę na kanapkę z nutellą i kiszonym ogórkiem. To znak. Nie, to nie znak,że za parę miesięcy będzie w domu niemowlę. To znak,że czas włączyć Slow West. To dość brutalny western, który zachwyca delikatnością, powolną akcją  i absurdalnym humorem. Widzieliście Kochanków z księżyca? Ten film jest zdecydowanie dla was. Wspaniałe zdjęcia, zupełnie niepasujące do westernu, gdzie nie brakuje krwi, robią po prostu bajkowe wrażenie. To film pełen kontrastów, przerysowany, będący karykaturą gatunku. Nie jestem fanką kina akcji, westernów, panów na koniach ścigających się po stepach. Ale ten film zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Coś zupełnie innego i nie pasującego do koncepcji? To lubię.

A może macie nastrój nieco podniosły, taki Ą i Ę.Na taki nastrój zdecydowanie polecam film o wielkiej sztuce, wielkim majątku i wielkiej miłości, która nagle dopada pewnego szanowanego mężczyznę,znawcę sztuki, konesera. Ten film to właśnie Koneser. Ten film to gra. I nie chodzi tu tylko o wyjątkową grę aktorską, ale również o grę jaką toczy reżyser z widzami. Celowo miesza tropy, zamienia dość banalną historię, w hipnotyczną zabawę w kotka i myszkę. Gdy myślimy,że już wszystko wiemy, okazuje się jak bardzo się myliliśmy. Trochę niedoceniony to obraz, a wielka to szkoda. Bo dawno nie oglądałam czegoś  co zapowiadało się tak zwyczajnie, a sprawiło,że przez dwie godziny byłam uczestnikiem filmowej uczty na najwyższym poziomie. Intensywny, poruszający, na długo obezwładniający. To właśnie Koneser.

A na koniec coś dla tych, którzy już odliczają dni do narodowego święta i czują się nieco patriotycznie. Wesele. Wajda, lektura, narodowe dzieło, wybitne dzieło,wybitna adaptacja. Od kolorów, i tempa,można dostać zawrotów głowy. Genialna adaptacja, genialnego twórcy.

Miłego oglądania.

ee525b3a3c1c96a8db65aecd35654177

Ścieżka dźwiękowa-Wild Belle- Throw down your gun

Advertisements

58 uwag do wpisu “Filmowo-weekendowo

  1. Zbych pisze:

    Eh liczyłem, że pod koniec będzie zgryźliwa recenzja jakiegoś gniota 🙂
    Cóż, z tych pozycji przez Ciebie wymienionych widziałem dwie i w pełni się zgadzam – „Biutiful” warto zobaczyć, tak jak każdy film Inarritu, bo to gość, który nie nakręcił w swojej karierze złego filmu. A tak w ogóle to tematyka nie jest nowa, polecam film „Odrażający, brudni, źli” z lat 70-tych, ale tam akcja dzieje się we Włoszech – może jest jeszcze bardziej przerysowany i patologiczny ale na pewno jeszcze bardziej wstrząsający (i uwaga: nie dla każdego ze względu na niektóre sceny).
    A „Slow West” widziałem jeszcze w zeszłym roku w kinie. Lubię takie realistyczne kino, bez wymuszonego happy endu, poza tym jak ktoś nie lubi westernów to może ten film obejrzeć wyłącznie z uwagi na piękne krajobrazy niczym z dokumentu National Geographic. Ja mam od małego słabość do tego gatunku i oglądam wszystko co się nawinie (przy okazji mały offtop: polecam nowy serial w „tych klimatach” puszczany chyba na HBO: „Westworld” – niby odgrzewanie starego kotleta, bo film o tym samym scenariuszu już dawno nakręcili, ale mimo wszystko mocno mnie wciągnął).

    Lubię to

    1. No właśnie sama się zdziwiłam,że nie obejrzałam w październiku chociaż jednego gniota, ale nie,nie obejrzałam:)
      Ja fanką westernów nie jestem,ale właśnie Slow West mnie ujął zupełnie innym spojrzeniem na temat, i oglądałam go chyba nie dla akcji, ale dla tych pięknych zdjęć i niesamowitego klimatu:)
      Muszę spojrzeć na ” Odrażających….”,ale muszę mieć chyba nastrój znów na takie brudne kino;)

      Lubię to

  2. 40 lat minęło- widziałam i ten spokojny, niby pozbawiony wielkiej akacji film bardzo mnie poruszył. Właśnie pewnie dlatego…że sama jestem już wiele lat w związku i czasem się zastanawiam, jak to będzie kiedyś?
    Widziałam też Wenus w futrze, byłam nawet z kumpelą na premierze w filie. Polański nigdy nie traci dla mnie formy, a i rola jego żony…po prostu manifique! XD
    A resztę mam oznaczoną na filmwebie jako „muszę zobaczyć” XD

    Lubię to

  3. Wesele grałam w teatrze i swego czasu znałam całą książkę na pamięć – zasługa około 5 godzin prób dziennie. 😀
    Konesera zaczęłam kiedyś oglądać, ale w sumie nie wiem czemu nie dokończyłam. 😛

    Lubię to

  4. „Konesera” polecił mi znajomy z pracy, film sprzed kilku lat, ale genialny, wart obejrzenia, wciągający do ostatniej minuty i tak pogmatwany, że nie wszystko od razu wydaje się oczywiste, a może wcale nie wydaje się oczywiste… 🙂 Ja miałam bardzo wiele pytań i wątpliwości 🙂
    „Carol” czeka na odpowiedni nastrój.
    Na razie katuję Anatomię prawdy 🙂

    Lubię to

  5. Wczoraj przygryzałam naleśnika z nutellą ogórkiem konserwowym… Więc chyba powinnam obejrzeć Slow West. 😉 Żadnego z wymienionych przez Ciebie filmów nie miałam okazji zobaczyć.

    Lubię to

  6. Katarina pisze:

    Pozycję nr 1, 2 i 4 wpisuję na listę do odhaczenia:)
    I wreszcie widzę tu tytuły filmów, które intrygują opisem a nie knotów, którymi na ogół zachwycają się blogowiczki:)
    Tylko kiedy ja znajdę czas, kiedy jestem tak bardzo wkręcona w KUWTK?:>:>:> No i jeszcze moje ukochane The Walking Dead…
    Z mojej strony mogę za to polecić b. dobry, polski, nowy serial „Belfer” ze Stuhrem-naprawdę warto:)

    Lubię to

    1. Mam w planie Belfra, na razie zaczęłam Młodego Papieża,ale chyba muszę się bardziej wkręcić,bo na razie nie powala.
      No faktycznie, siostry na K. potrafią zająć sobą czas 😉 A ile tam sezonów, no to trzeba miesiąc by nadgonić od początku do dziś 🙂
      Polecam Ci te filmy, kolejność dowolna,ale zobacz koniecznie 🙂

      Lubię to

      1. Katarina pisze:

        Wczoraj obejrzałam „o północy w Paryżu” Allena-b. przyjemny film, polecam, jeśli nie widziałaś, aż się uśmiechałam w trakcie sama do siebie, ale godzina puszczenia ( 22.20 ) sprawiła, że w trakcie na jakieś 20 minut padłam na pysk…:/

        Lubię to

  7. Jeśli chodzi o filmowy gust to chyba mamy dość różny 🙂 Z tytułów kojarzę jedynie 40 lat minęło, a jeśli dobrze kojarzę jest to film czarno-biały, których nie znoszę ;p
    Z fabuły zaciekawiłaś mnie jedynie filmem „Koneser”, chociaż „Wesele” jako ostatni film Wajdy również mnie ciekawi. Możliwe, że kiedyś je obejrzę 🙂

    Lubię to

      1. Katarina pisze:

        A Olbrychski jaki tam był młody…^^
        Mówcie co chcecie- jak dla mnie i sztuka Wyspiańskiego i film pana Wajdy są po tych wszystkich nadal ( boleśnie ) aktualne…:(
        „Miałeś chamie złoty róg…”
        Do aktualnej sytuacji w PL pasuje też cytat z mojego ukochanego „Ogniem i mieczem”- „Do gnoju , nie do boju!”.

        Lubię to

      2. Oj, dokładnie. Przepraszam za słowo, cholernie są aktualne. Chyba sam Wyspiański nie wymyśliłby tego, że jego słowa będą pasowały jak ulał do tego co dzieje się dziś…

        Lubię to

      3. Katarina pisze:

        To tylko potwierdza jego geniusz…Czytałam, że podczas wesela Rydla przez całą noc, kiedy towarzystwo bawiło się w stylu „zakurwim densa” i „chlejem aż oślepniem” Wyspiański przestał oparty o futrynę i tylko patrzył i słuchał. Aż usłyszał swoją sztukę…

        Lubię to

      4. Katarina pisze:

        Aż sięgnęłam po „Wesele”:) Czas sobie przypomnieć- sorry Kardashianki:D
        Wśród notatek znalazłam anegdotę-cudo- jeden z gości na weselu, malarz Czajkowski, po tym, jak się sponiewierał gorzałką i przespał trochę, wpłynął do izby weselnej, gdzie na ranem kiwali się za stołami gospodarze z Bronowic, po czym ze słowami „A teraz wam powiem co to jest secesja…” jebnął nieprzytomny na stół:D:D:D:D

        Lubię to

      5. Katarina pisze:

        Spoko, trzymam rękę na pulsie-jak ćwiczę z Mel B, to w tle leci 8 sezon- bujają się po Grecji, a Kim tyje w oczach w pierwszej ciąży:D

        Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Nie da się ukryć, że ona w każdym filmie gra genialnie, a co więcej nie boi się przyjmować „kontrowersyjnych” ról – jestem prawie pewny że przed 60tką zgarnie jeszcze jednego Oscara

        Lubię to

  8. Jeju, myślałam, że polecasz „Modę na sukces”, bo we Włoszech nosi właśnie tytuł „Beautiful” :). W każdym razie chętnie bym zobaczyła ten, o którym piszesz- podoba mi się Twoja recenzja.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s