W biegu

Moje łóżko.Mój pokój.Mój dom.Wróciłam.

Pierwszy sen? Czarna dziura. Marna perspektywa na przyszłość. Hałas za oknem nie pozwalał zasnąć. Dziwnie tu.

Nieco jak w hotelu.Czuję się jak nie u siebie. Remont był za długi. Przyzwyczaiłam się do tamtego mieszkania. Zaczęłam go nazywać domem. Myślałam jak o domu.Muszę się przestawić.

Kartony,wszędzie kartony,więcej kartonów. Worki,czarne,niebieskie, fioletowe o zapachu truskawki.Chaos,bałagan, bajzel. Masa pracy przed nami.  Niejedna piwnica wygląda lepiej. Dużo lepiej.

Jestem przemęczona. Mam dość przeprowadzek.Remonty to zło.Wielkie zło. Nie, to przeprowadzka/wprowadzka jest złem.

Mam kuchnię.Jest piękna i idealna. Ale się w niej gubię. Nie chce mi się urządzić.Po tym pakowaniu,przenoszeniu i wnoszeniu potrzebuję urlopu. Minimum tygodnia.Ale nie się nie da. Na cito musieliśmy się przenieść.Właściciele mają chętnego do obejrzenia mieszkania. Mieliśmy mieć czas do czwartku.W niedzielny późny wieczór,okazało się,że mamy czas do dziś,do południa. Byliśmy w lesie. Jesteśmy w lesie. Co nagle to po diable.

Nie działa mi komputer.Po dwóch miesiącach odpoczynku,udał się na wieczny spoczynek.Muszę kupić nowy. By się pocieszyć otworzyłam Raffello.W środku było 100 zł. Prezent od losu. Chyba sobie kupię jesienną pościel?No dobra,już ją kupiłam.

Czy się na nowo zadomowię? Czy wydłużę dobę?Kiedy znów poczuję się jak u siebie? Kiedy minie moje zniechęcenie?

3388596d6666aeb1f607385bf37dda1c

Advertisements

54 uwagi do wpisu “W biegu

    1. Zbych pisze:

      Zadam może idiotyczne pytanie – na co są te worki ?
      Jedyny produkt w tym stylu jaki kojarzę to takie worowate pokrowce na ubrania do wieszania w szafie rozsiewające zapaszek różnych dziwnych substancji antymolowych

      Lubię to

  1. Blueberry pisze:

    Jeszcze chwila, trzeba zacisnąć zęby, a potem odpoczynek. Wiem jak nadmiar wszystkiego potrafi zniechęcić, ale małymi kroczkami trzeba się z niego wykopać i potem znów jest dobrze.

    Magiczne Raffaello, może też sobie kupię ;)?

    Lubię to

    1. Takie Raffaello trzeba dostać,zapomnieć na pół roku i bach,wyciągnąć banknot:)
      Oj tak,nadmiar wszystkiego męczy.Na razie nie cieszę się zbytnio mieszkaniem, chciałabym w jednej chwili sprawić by zniknęły kartony,śmieci,pojawiły się zaginione rzeczy….

      Lubię to

  2. szybko minie, ogarniesz sie usiądziesz z kubkiem gorącej herbaty ulubioną książką w rece i po kilku dniach będziesz sie czuła jak u siebie w domu:) jak za starych dobrych czasów:) ps. moja piwnica nie wygląda wcale lepiej a ja kartonów długo sie nie pozbęde, możemy sobie podać ręce;)

    Lubię to

  3. Zawsze cholernie trudno wejść w „nowy tryb”, wejść do odmienionego miejsca, zadomowić się, przywyknąć. To wymaga czasu i pewnej cierpliwości ale…sądzę, że mimo wszystko, ma to swoje dobre strony:) Taki symbol nowego początku jakoś, co?:) Mam nadzieję, że ten jakiś hm..kryzys i zmęczenie szybko miną:)

    Lubię to

    1. Dokładnie,nowy początek:) Myślałam,że to pójdzie spokojniej,ale u nas zawsze coś musi się stać by było na wariackich papierach…A ten chaos wywołuje kryzys sił,i okropnie mnie to męczy.Bo bez energii nie usunę kartonów i nie zamienię mieszkania z powrotem w dom:)

      Lubię to

      1. Myślę, że każda zmiana wydaje nam się byc „na wariackich papierach”, bo to…zmiana. Coś nieznanego i przez to wszystko jest z początku jakimś chaosem:) Więc wszystko po malutku, najpierw nabierz sił, a potem wywalaj kartony XD

        Lubię to

      2. Nastrój kiepski potęguje niestety na pogoda za oknem.Ale w przypływie desperacji poszłam do kwiaciarni i przyniosłam 3 kwiaty. Choć dalej jest bałagan to w pokoju jest o wiele,wiele przytulniej i tak domowo:) Teraz chociaż nie czuję się jak w hotelu:) także jeszcze moment i wrócę do formy:)

        Lubię to

  4. Jesteś przemęczona, ale jak tylko nabierzesz trochę sił i całe mieszkanie nie będzie w kartonach zaczniesz się odnajdywać w domu i kuchni:) I zdążysz się przestawić i wszystkim nacieszyć:)

    Lubię to

  5. Gucia pisze:

    To uczucie jakby się było w hotelu, albo na wakacjach, wszystko takie „niemoje”, ale na szczęście ten stan mija. Szybko mija! Powodzenia w ogarnianiu!
    A myślałam, że tylko ja zwróciłam uwagę na worki pachnące truskawkami 😉

    Lubię to

      1. ja kiedyś myślałam,że bez Doroty się nie obędzie,ale powiem Ci,że samo dekorowanie i wybieranie jest super. Zresztą ja tyle się Doroty naoglądałam,że byłaby dumna z mojego wystroju;)

        Lubię to

  6. Teraz może tego nie widzisz, ale już wkrótce będziesz miała swój wymarzony dom/mieszkanie. Nie śpiesz się i delektuj się tą chwilą. Pierwsza noc jest najgorsza, z każdą kolejną będziesz się coraz bardziej oswajać 🙂

    Lubię to

  7. Musisz odpocząć, ale pomyśl że teraz będziesz odpoczywać we własnym, pięknym mieszkanku, urządzonym dokładnie tak jak chcesz. I lada moment zaczniesz szaleć w wymarzonej kuchni 😉

    Lubię to

  8. naszebabelkowo pisze:

    Też nie lubię remontów / przeprowadzek – ale zawsze przy takiej okazji staram się myśleć o tym, że będzie się nam mieszkało jeszcze piękniej i przytulniej 🙂

    Lubię to

  9. Zbych pisze:

    Ten komputer to stacjonarny? Dziwne że tak „padł” po odcięciu zasilania… to raczej domena egzemplarzy co najmniej 10 letnich.
    Przeprowadzkowy chaos może wykończyć, w dodatku u was jest sporo osób a to dodatkowo potęguje nerwowość gdy każdy jest u kresu wytrzymałości.
    Kuchnia spełniła oczekiwania czy jest jeszcze lepiej ? 🙂

    Lubię to

    1. on 10 lat nie miał,ale ostatnio miał problem z zasilaniem-było jedno zwarcie, jakoś w marcu chyba, i niestety panowie naprawili,ale powiedzieli,że drugi raz może być ciężko. I mieli rację.
      na razie jest za dobrze,za nowo,za nowocześnie,zbyt bałaganowo by docenić nowości 😉

      Lubię to

  10. Zbych pisze:

    No tak, ale jak to zasilacz to nie powinnaś stracić danych z dysku 🙂 Z drugiej strony jeśli to laptop naprawa może kosztowo wyjść połowę ceny nowego…

    PS: Przetestowałem blogowy przepis na ananasowe naleśniki – b.dobry. Chociaż pierwszy raz w życiu jadłem połączenie cynamonu z ananasem

    Lubię to

    1. nie,to nie laptop. stacjonarny. Dysk działa, aczkolwiek były pewne problemy z konfiguracją z nowym sprzętem.
      Ja Ci powiem szczerze,że wszędzie lubię dodawać cynamonu-do słodkich dań 😉 Nawet do jogurtu,czy herbaty,mi pasuje do wszystkiego 😉

      Lubię to

  11. Kuchnia to chyba najważniejsze miejsce w domu, przynajmniej dla mnie… i zazdroszczę, że masz to za sobą już, moja ciągle w rozsypce, bez projektu nawet jeszcze, a przejściowe korzystanie z niej kiedy nawet nie ma tynku na ścianach przeraża mnie ogromnie. 😮

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s