Rozczarowanie za rozczarowaniem

Po przeczytaniu tego tytułu doskonale wiecie o czym będziemy dziś mówić. O wielkich rozczarowaniach. Miłosnych rozczarowaniach. Bo jakżeby inaczej. Jest środek tygodnia, świeci słońce, chwilowo nie pada deszcz, mam wolniejszy poranek, idealna pora by ponarzekać.

Wielką miłością darzę seriale. Tak seriale. A Wy myśleliście,że to pan z tulipanami zakończył znajomość z uroczą singielką? Wstydźcie się. Będzie o serialach. O serialowych rozczarowaniach. Do zajęcia się tym tematem skłonił mnie pewien serial, zowie się on Vinyl.

 

Vinyl był szeroko reklamowany. Nie powiem, uległam opisom, i pełna emocji czekałam na pierwsze odcinki. Vinyl to serial o latach 70, o muzyce, erze Rock N’ Rolla, kobietach, okropnych menadżerach itp. Duet Scorsese & Jagger miał gwarantować cudowne wrażenia. W końcu nie oszukujmy się, kto lepiej zna od podszewki szalony świat muzyki niż Mick Jagger? Po obejrzeniu jednak każdego kolejnego odcinka doszłam do wniosku, że Mick niewiele pamięta z tamtych lat-ach te białe proszki, stąd też serial wyszedł po prostu nudny. No ok, muzyka jest cudowna. Ale bądźmy szczerzy, kiedy chcę posłuchać dobrej muzyki po prostu włączam płytę, a nie serial. Szkoda mi tego obrazu, uwielbiam Olivię Wilde-serio,chciałabym tak wyglądać, byłam zachwycona pomysłem, liczyłam na wiele. Przeliczyłam się całkowicie. Nie dziwię się,że serial mimo ogromnej promocji ma fatalną oglądalność. Tego nie da się oglądać.Sex, drugs i Rock N’ Roll potrafią wynudzić.  Można co najwyżej posłuchać, ale chyba nie o to chodziło?

Vinyl-la-nuova-serie-targata-HBO

Kolejnym rozczarowaniem jest bijąca rekordy popularności Gra o Tron. Zaczęłam to oglądać pracując w urzędzie miasta. Pani Dorotka tyle o nim opowiadała, że musiałam się dowiedzieć o co chodzi. Tym bardziej kiedy usłyszałam od 60 letniej pani Dorotki, że tam są takie ładne pupcie, to już wiadomo, ledwo doczekałam do końca pracy i pędem pobiegłam do domu obejrzeć sobie to cudo serialowego świata. I cóż, obejrzałam pierwszy sezon, potem drugi. Skończyłam pracę dla urzędu i porzuciłam Grę o Tron. Z ulgą. Na określenie tego serialu mam tylko 3 słowa- Porno ze smokami. Mam wrażenie, że tam każdy z każdym po kolei, wszędzie gdzie się da. Wszystko to okraszone pseudo walką o władzę. Która oczywiście najczęściej toczy się na golasa. Nie jestem specjalnie pruderyjna jeżeli chodzi o nagość na ekranie, ale oglądanie tego serialu wiązało się dla mnie ze sporym zniesmaczeniem. Z Gry o Tron lubię jedynie grę planszową. I tyle. Ale moje rodzeństwo szaleje za tym serialem. Kto co lubi.

pobrane (1)

 

Następne na liście są Dziewczyny. Moja koleżanka poleciła mi ten serial mówiąc,że będę zachwycona. Obejrzałam trzy sezony. Trzy sezony czekałam na owy zachwyt i się go nie doczekałam. Ponoć Dziewczyny to serial o współczesnych dziewczynach, i każda swobodnie się może identyfikować z jakąś bohaterką. Dla mnie ten serial jest tak samo sztuczny i przerysowany jak Seks w wielkim mieście. Tyle, że udaje, że główna bohaterka idąc do łóżka z każdym kogo spotka na ulicy ma bogate życie wewnętrzne i tonę rozterek jak jej równolatki. Nie mam nic przeciwko Lenie Dunham, to świetnie,że nie ma kompleksów,ale oglądanie jej przez 80 % odcinka nago z każdej strony nie jest tym co chciałabym oglądać. To fajnie, że Lena nie ma kompleksów, ale Dziewczyny spłycają życie dzisiejszych dziewczyn przed 30 urodzinami wyłącznie do spraw seksu. Możliwe, że do mojej prowincji nowinki ze świata jeszcze nie dotarły, ale wątpię by życie dzisiejszych młodych dziewczyn ograniczało się jedynie do łóżka i kolejnych seksualnych ekscesów i imprez. Dla mnie ten serial zrobił się po prostu nudny i przewidywalny.

pobrane

Wielkim rozczarowaniem okazało się Zakazane Imperium. Również z polecenia. Tutaj nie dotarłam do pierwszego sezonu. Do końca. Akcji brak, podziwiać można za to różne seksualne dewiacje i atrakcje. Choć bardzo, bardzo się starałam nie dostrzegłam choćby zarysu akcji. Steve’a Buscemi wolę oglądać w Fargo niż w kompletnym negliżu w tym serialu. Dla mnie oglądanie tego serialu to była wielka strata czasu, którego już nie odzyskam.

525

Ostatnią porażką okazał się Orange is new black. Tyle dobrego słyszałam  o tym obrazie, że musiałam go obejrzeć i po pierwszym sezonie i paru odcinkach drugiego porzuciłam go bez żalu, za to z ogromnym rozczarowaniem i poczuciem żenady. Nie znam się na damskich więzieniach i mam nadzieję,że nigdy nie trafię tam jak główna bohaterka. Ale mam wrażenie, że ten serial powstał po to by nasycić męskie oczy scenami miłosnymi pań w pomarańczowych kombinezonkach na ołtarzu. Tak, sceny dla widzów po 18 roku życia dzieją się najczęściej w kaplicy. Dla równowagi są też romanse pań z panami strażnikami, kłótnie o grzebień i o to kto ma dyżur w kuchni. Dziwią mnie te wszystkie nagrody i pochlebne słowa o tym obrazie. Mogę go jedynie polecić do oglądania w poprawczakach damskich, jako element prewencji. Nie każdemu w końcu do twarzy w pomarańczowym.

orange-is-the-new-black-saison-3-netflix

Ścieżka dźwiękowa- Metallica- Wherever  I may roam

Advertisements

52 uwagi do wpisu “Rozczarowanie za rozczarowaniem

  1. Julka pisze:

    Mam takie same zdanie i Girls i Orange is… . Dzięki natomiast za komentarz odnośnie Gry o tron bo też już miałam sprawdzać o co całe to zamieszanie…

    Lubię to

  2. Gry o tron obejrzałam jeden sezon, bo oglądałam go z moim byłym, po rozwodzie jakoś i na serial nie miałam ochoty 😛 A pozostałych nie znam, jakoś na szczęście widocznie nie dotarły do mnie reklamy. Trzymam się starych dobrych seriali kryminalnych, a z nowości to jedynie Boscha mogę polecić, idealnie trafili z doborem aktora do głównej roli, chociaż książek Connelly’ego czytałam mało, więc nie wiem, czy z pierwowzorem literackim ma dużo wspólnego.

    Lubię to

  3. nie oglądałam żadnego z tych seriali, jakoś sceny seksu do mnie nie przemawiają w takiej wersji, wole papierową 🙂 ja uwielbiam Chirurgów i Outlandera ale tylko dlatego sie nim zainteresowałam bo czytałam powieści na podstawie których powstał.

    Lubię to

    1. W zasadzie te wszystkie seriale to sam seks, tylko jakieś dziwne historyjki dorobili dookoła i świat szaleje. Nie dla mnie te seriale,gdzie o nic nie chodzi,poza chodzeniem do łóżka:)
      Chirurgów zaczęłam oglądać, i podobało mi się:)

      Lubię to

  4. sanglant pisze:

    Żadnego z powyższych nie oglądałam. Może z wyjątkiem paroma minutami Gry o tron kątem oka, gdy jednego kolegę zainteresowała zapowiedź rozebranych pań – za to fabuła go zdaje się szybko znudziła. Mnie ten o więźniarkach mógłby się wydać obiecujący, ale nie sprawdzałam. Jak widzę, nic nie straciłam. D

    Lubię to

    1. Ten o więzieniu bardzo mnie ciekawił, bo normalna kobieta przez finansowe nieporozumienia musi iść do więzienia. ale znów spłaszczyli wszystko do seksu. A w wersji panią z panią w nadmiarze to już słabo się robi momentami;)

      Lubię to

  5. Kaśka pisze:

    O kurna, to miałam nosa i w żaden z tych seriali nie „weszłam”, mimo, że nad GoT wszyscy s*ają z zachwytu:D
    Ja tam lubię mocne, ostre seriale z kopem takie jak „Czysta krew”- pierwsze dwa sezony-rewelacja, „Wikingowie”- bardzo lubię, Penny dreadful”- uwielbiam i czekam na III sezon czy „The walking dead”- KOOOOOOOOOOCHAM, z a „babskich” to wielbię oczywiście „Sex nad the city”.
    Polecam też „Sherlocka” z Cumberbatchem a dla omóżdżenia „Teorię wielkiego podrywu” czy „Dwie spłukane dziewczyny”:)

    Lubię to

    1. Sherlocka oglądałam już trzy razy-to znaczy każdy odcinek po trzy razy, i pewnie przed 4 serią znów sobie zrobię powtórkę 🙂 Teoria jest cudowna, ale ostatnie sezony nieco mnie rozczarowują. Ciekawe czy będą kiedyś tak dobre jak pierwsze? Wikingów nie obejrzałam, muszę nadrobić. Walking Dead mam na koncie jeden odcinek, zapomniałam o nim! 🙂

      Lubię to

      1. Kaśka pisze:

        Ja lubię wracać do odcinka „Skandal w Belgravii”…ach to napięcie pomiędzy S. a Irene:D
        No i ten słynny odcinek przed ślubem, kiedy panowie narąbali się jak meserszmity i spali w wytrzeźwiałce:D A przedtem na schodach:D
        Pytanie tylko, kiedy powstanie 4 seria, bo jakoś im opornie idzie:/
        „Wikingów” polecam, aczkolwiek ludzie gnoją obecny, czwarty sezon:/
        A TWD to serial na który czekałam co poniedziałek na narkoman na działkę:D
        I nie ukrywam, że jednym z powodów jest Daryl Dixon;)

        Lubię to

      2. Już kręcą 4 serię 🙂 Ja uwielbiam ślubny odcinek, mogłabym go oglądać w kółko 😉 Możliwe,że zimą będziemy oglądać nowe odcinki Sherlocka. Tylko znów szkoda,że dadzą nam ledwie 3 odcinki….
        Właśnie czytałam,że ostatni sezon ma złe recenzje, ale przed nim są w końcu trzy całkiem dobre:)

        Lubię to

      3. Zbych pisze:

        Jeśli jesteś tak bardzo „sherlocked” 😉 to polecam zeszłoroczny film pełnometrażowy „Mr.Holmes” (w PL przeminął bez echa albo nawet nie był wyświetlany, a wielka szkoda) – emerytowany i schorowany SH u kresu wspomina swoje życie. Może nie brzmi zbyt widowiskowo al wbrew pozorom trzyma w napięciu. Mi się bardzo podobał, co więcej uważam, że to najlepsza w karierze rola Iana McKellena. A na dodatek te sielskie angielskie klimaty…

        Lubię to

    1. Kaśka pisze:

      Czyli w końcu ogarnęli doopki i kręcą? Bo jakoś to ciągle było odwlekane…
      No obecny sezon „Wikingów” trochę rozczarowuje, a może już się ludziom opatrzyli, ale dla samego klimatu warto popatrzeć:)
      I wróć do TWD- to jest z pozoru tylko serial o zombie, one są tu tylko dodatkiem:)

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Nie bardzo rozumiem czemu odwlekane… zawsze między kolejnymi sezonami było 2 lata przerwy. Teraz mamy 2016 i będzie sezon 4. Chyba że masz na myśli to, iż nakręcą nowe odcinki do końca września ale BBC pokaże je dopiero w 2017… cóż… myślę że to taki chwyt marketingowy żeby podgrzać atmosferę i przedłużyć żywotność serialu, bo podobno 5 sezonu ma nie być (gdzieś czytałem ostatnio wypowiedź Gatissa że nie chcą wymyślać całkowicie nowych spraw, a te które da się zaadaptować z prozy ACD już się wyczerpują)

        Lubię to

      2. Zbych pisze:

        Sorry, pomerdało mi się i już prostuje – ostatni ma być sezon 5 🙂 Więc spokojnie… jeszcze na co najmniej 5 lat mamy uciechy 🙂

        Lubię to

      3. Tak, kręcą, już nawet zdradzili o czym będzie nowy sezon 🙂 Benek miał dużo filmów do nakręcenia, ale w końcu łaskawie znalazł czas:)
        To muszę wrócić, w sumie te zombie mi nie wadzą:)

        Lubię to

      4. Zbych pisze:

        Filmy filmami ale chyba pierworodny też mu się urodził jakoś ostatnio więc nic dziwnego że miał inne priorytety

        Lubię to

  6. Zbych pisze:

    Ale mnie ubawiłaś…. „porno ze smokami” – co tu ukrywać: you made my day !!!
    Swoja drogą nie ma co się dziwić… marketingowcy z HBO już dawno zauważyli co się sprzedaje więc mieliśmy już z tej tematyce i porno z wampirami (True Blood), i porno z kajdanami (Spartacus), myślę że teraz kolej na zombie (czekają pewnie tylko aż się skończy Walking Dead). Chociaż jak to już tutaj ktoś słusznie zauważył to raczej takie softporno które ma być miłe dla oka. Jeśli kogoś kręci prawdziwa tematyka ludzkiej seksualności powinien sięgnąć raczej po serial „Tell Me You Love Me” (swoją drogą polecam, choć uprzedzam że scen orgii tam jak na lekarstwo – to bardziej coś dla wielbicieli allenowskiego „Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie…”)

    W zasadzie nie powinienem się wypowiadać bo większości prezentowanych tutaj seriali nie oglądałem więc wezmę trochę „w obronę” dwa tytuły o których mam jakiekolwiek pojęcie:
    – VINYL – uważam że sama koncepcja serialu jest bardzo dobra, jednak pomysłów starczyło twórcom na pierwsze 3-4 odcinki (mam nadzieję że 2 sezonu nie będzie). Co do duetu Jagger-Scorsese to jest to zwykły trick marketingowy. Obaj są producentami owego dzieła więc dali na serial kasę licząc za sowite zyski (co miało ułatwić firmowanie całego przedsięwzięcia nazwiskami). Zbadałem temat bo też mnie to zainteresowało, więc informuję wszem i wobec, że wyglądało to mniej więcej tak: sir Jagger przeczytał ogólny zarys scenariusza składający się z kilku stron maszynopisu po czym stwierdził – spoko, daje na to hajs, tylko ma być więcej sex, drugs & rock’n’roll… Ja to w zasadzie mam do tej produkcji dwie uwagi: 1) cokolwiek by nie powiedzieć, czy jest wybitna czy słaba, jednak Bobby Cannavale stworzył tu kreację życia i na pewno jeszcze o nim usłyszymy 2) komu spodobały się muzyczne klimaty lat 70tych gorąco polecam film „CBGB”, wg mnie duuużo lepszy i bardziej dopracowany (ale to pewnie dlatego że oparty na prawdziwej historii)
    – BOARDWALK EMPIRE – zacząłem oglądać tylko dla Kelly Macdonald którą bardzo lubię… jeśli mam być szczery to serial mi się podobał – lubię takie oryginalne pomysły współgrające z dopracowaną scenografią. Chociaż obejrzałem tylko 2 sezony i kilka odcinków 3… przestałem, bo niestety poziom drastycznie spadł i scenarzystom skończyły się pomysły. Stwierdziłem zatem iż nie będę dalej oglądał żeby nie psuć sobie dotychczasowych wrażeń.

    Przy okazji „dorzucę swoje trzy grosze”…
    Ogólnie jestem prywatnie zwolennikiem takich serialowych produkcji, które są b.dobrze przemyślne pod kątem scenariuszowym i wszystko z siebie logicznie wynika, nawet gdy serial przeciąga się na sezony 3,4,5… Przykładowo jeśli miałbym coś polecić z czystym sumieniem to dwa tytuły które obecnie oglądam:
    – JUSTIFIED (skończyłem właśnie 2 sezon i jestem pod dużym wrażeniem… w zasadzie akcja toczy się dość leniwie, mamy wiele wątków pobocznych ale absolutnie nic się nie rozłazi, wszystko jest logicznie powiązane, a w dodatku niesamowicie wciąga…)
    – PERSON OF INTEREST (obejrzałem całe 4 sezony i również uważam że produkcja godna polecenia, mimo że wstępna fabuła opiera się na dość utartym schemacie. Myślałem że szybko scenarzystom zabraknie pomysłów i zaczną się powielać zjadając własny ogon a tu proszę – pozytywna niespodzianka… z każdym sezonem nowe rozdanie. Oś serialu z nowojorskich perypetii duetu bohaterów rozwija się do międzynarodowego spisku szpiegowskiego – brzmi idiotycznie, prawda? ale zapewniam że pozory mylą 🙂

    Na koniec – aby było zgodnie z motywem przewodnim – produkcja, którą absolutnie odradzam: LUCIFER.
    Poleciła mi siostra, że niby zabawny i ekscytujący. Cóż obejrzałem tylko dwa pierwsze odcinki i zadumałem się… doświadczyłem deja vu… już to wszystko gdzieś widziałem… po chwili olśnienie – no tak – już wszystko jasne…. Otóż wszystko wygląda tak, jakby scenarzyści dwóch seriali: „Constantina” (oby smażyli się w piekle za profanację świetnego filmu) oraz „Beauty & The Beast” (tego nowego gniota, nie starej wersji z Lindą Hamilton) poszli razem na wódkę i po przeciągniętym na cały weekend melanżu spłodzili owy serial.

    PS: sorry że się tak rozpisałem ale jakoś tak samo się pisało… 🙂

    Lubię to

    1. Mam wrażenie,że porno z można zrobić na miliony sposobów i każdy będzie bardziej obciachowy 🙂
      Powiedz,że mnie kochasz oglądałam, podobało mi się:)
      Owszem Bobby gra super, ale co z tego skoro cały serial jest nudny. To znaczy tam się zupełnie nic nie dzieje, tak jak w Zakazanym Imperium. Owszem kostiumy, scenografia, muzyka super. Ale to mi nie starczy kiedy nie ma historii.
      muszę zapoznać się z tymi serialami, które polecasz:)

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Oba gorąco polecam, jednak sugeruję na pierwszy ogień „Person of Interest” – tam się dużo więcej dzieje 🙂

        Lubię to

      2. Zbych pisze:

        Mi pozostaje mieć nadzieję że się nie zawiedziesz 🙂
        Uprzedzę tylko, że na początku kilka wątków pobocznych może się wydać dziwnych i bez sensu (w serialu jest wiele czasowych retrospekcji, które mogą się wydać irytujące) ale trzeba obejrzeć około pół sezonu (tego pierwszego), a najlepiej cały – bo potem wszystko się składa w logiczną całość i te reminiscencje są celowe i ważne dla zrozumienia zawiłości fabuły.

        Lubię to

  7. Blueberry pisze:

    Gra o tron – serial, znając książkę, jest nudna 😛
    Pozostałych seriali nie znam i pewnie nie poznam.

    Z tych, które mi „nie siadły” mogę wymienić Dr. House’a, How I met you mother czy Lost. Wszyscy dookoła szaleli, a mi się ciężko oglądało.

    Lubię to

  8. A może sięgnij po coś mniej wyszukanego, np. „Powiedz TAK” 😉 ? Bardzo długo nie oglądałam ŻADNEGO serialu, dziewczyny w pracy ciągle sobie coś o obejrzanych właśnie odcinkach ulubionych seriali opowiadały, a ja nic. W końcu pomyślałam, że też może w coś się wciągnę, no i się udało. Serial jest lekki i zabawny, akurat na dobranoc, zawsze oglądam go już na granicy snu. W sumie te gierki „kto i z kim” lekko mnie wciagnęły, a myślałam, że to będzie niemożliwe.

    Lubię to

  9. kocia_dama pisze:

    „Gra o Tron” również mnie rozczarowała. Spodziewałam się czegoś więcej, a tu zawód. I tu nawet nie o tematykę chodzi, bo fantastykę bardzo lubię, ale jakoś tak… Całość dla mnie niestrawna jest i już 😛 🙂

    Lubię to

  10. Ja też nie mogę się przekonać do „Gry o tron”, za to mąż przepada za tym serialem. Nigdy jednak go nie oglądam, o co ma wielkie pretensje, no ale jak patrzeć na coś, co nie bardzo mi się podoba?

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s