Być dojrzałym

Nie nadążam. W sobotni ranek nosiłam kurtkę zimową. W niedzielę płaszczyk na wczesną wiosnę. W poniedziałek płaszczyk z serii wiosna w pełni, wczoraj zaś w ogóle zrezygnowałam z okrycia wierzchniego. Zaś dziś obudziła mnie paskudna ulewa i wichura. Witajcie kalosze i kurtka z kapturem. Zdecydowanie wolałabym spokojnie rosnące temperatury. Mam dziwne wrażenie, że znikają pory pośrednie, ni z stąd ni zowąd przyszło lato. Niestety na dwa dni, dziś pogoda jest typowo jesienna. Brakuje mi po prostu wiosny, prawdziwej wiosny.

Ale przez ostatnie 3 dni na zapas starałam się nasycić słońcem i piękną pogodą. Mam nadzieję,że dawka witaminy D zapewni mi dobry nastrój do końca tygodnia, który niestety ma być szary i deszczowy.

Porzućmy szarość. Szukałam wczoraj w kiosku Newsweek’a, nad gazetami z cyklu politycznego leżały sobie pisma o równie poważnej tematyce. Tematyce wieczorowo-nocnej, tak to nazwę. W wieku 28 lat dowiedziałam się, że istnieje pisemko Dojrzałe Melony. Z tego co głosi okładka jest to przegląd najlepszych melonów w warzywniaku, a do tego wybór melonów miesiąca. I krzyżóweczka, dla ambitnych. Naprawdę nie sądziłam,że w dzisiejszych czasach ktoś jeszcze czyta coś takiego. Ale dla zainteresowanych mam miłą wiadomość Dojrzałe Melony mają się dobrze.

W sklepiku z serii Wszystko po 5 złotych, kupowałam olejek zapachowy w cenie 6,50. Coś dziwnie tykało, skierowałam wzrok w bok i w górę, zegar z Ojcem Świętym. Podświetlany, żeby nie było. Elektryczny Ojciec Święty z 3 rodzajami tykania. Pod zegarem zaś leżały Melony, całkiem możliwe, że Dojrzałe. Tak, dokładnie, sztuczne biusty na sztuki. W 3 kolorach i rozmiarach. Wybór jak w warzywniaku.

Co by skończyć melonową inwazję powiem, że w ubiegłym miesiącu czyli marcu przeczytałam 17 książek. Na specjalne wyróżnienie w kategorii Badziew Miesiąca zasłużyło sobie Serce ze szkła. Książka wzbudzi zainteresowanie wśród dziewcząt poniżej 14 lat. Historia nastolatki i oczywiście nastolatka. Najpierw się nie lubią, a nie zdradzę Wam za wiele, ot,zaskoczenie, na końcu przeżywają pocałunek na plaży. Cielęca miłość, nastoletnie dylematy, tony róży na każdej stronie w setkach odcieni. Jest to tak infantylna książka, że chciałam iść do biblioteki z zażaleniem, że też ta pozycja leżała w kategorii- poszukiwane nowości. Gdybyście przypadkiem znaleźli się w pobliżu tej książki nakładajcie pelerynkę chroniącą przed różowym deszczem i w nogi.

 

Uśmiechnął się przy tym tak, że potłuczone szkło wypełniające moją pierś w jednej chwili ułożyło się na powrót w serce.

Po takim fragmencie chce się rzucić książkę w przepaść.

Na drugim biegunie śmiało mogę umieścić Chłopców z ulicy Gorzałki. Tę książkę czyta się jednym tchem. Jacek, przeciętny chłopaczek z kiepskiej ulicy, z kiepskiej rodziny, o kiepskich perspektywach. Ale Jacek ma dziesiątki marzeń. Przede wszystkim chce żyć inaczej, wygodniej, bardziej komfortowo, spokojniej. Szybko okazuje się,że łatwe pieniądze nie istnieją, a Jacek nie zrezygnuje z niczego by ten cel osiągnąć. Jego życie polega na kombinowaniu, uciekaniu i czekaniu na kolejną szansę. Nieco szalona i zwariowana historia, która toczy się w ciągu 30 lat, całkiem Wami zawładnie. I pamiętajmy to nazwisko. Rafał Szamburski, człowiek z talentem.

 

Ścieżka dźwiękowa- David Bowie- There is a happy land

Advertisements

50 uwag do wpisu “Być dojrzałym

  1. Wczoraj u nas lato, wszyscy w koszulkach. Dziś już raczej wiosna w pełni (bluzę trzeba mieć), aż boję się co będzie jutro? :O może zima?!
    Melony i Papierz (oczywiście tykający w trzech sposobach!) wzbudziły u mnie uśmiech! 🙂
    Co do ,,serca” to nie jestem niedojrzałą czternastką, a książka mi się podobała. Ja lubię takie lekkie i beznadziejne historię… czuję się młodsza 😛

    Lubię to

    1. Jutro planują u mnie coś pomiędzy jesienią a zimą. Ale zobaczymy,to się zmienia z dnia na dzień:)
      To są w sumie melony z błogosławieństwem;)
      Mojej siostrze też się podobała,taka na lekki wieczór 🙂 Ale mi w ogóle nie podeszła, może nie byłam w nastroju?

      Lubię to

  2. Jak się za dużo czyta, to coraz mniej dobrych książek 😛 ja zakupiłam dzisiaj w biedronce Zabójczą dyscyplinę, kolejny skandynawski kryminał, zobaczymy, opinie miał mieszane. Jeszcze najnowsza Liza Marklund czeka w kolejce i ambitna seria Śmierć na życzenie, kupiłam 5 tomów, z rozpędu, 3 już jest niestrawny, więc więcej nie kupię, a te co mam przeczytam dla zasady. Ale 17 w miesiąc, wow, chylę czoła.
    A za oknem leje… :/ wczoraj też dziewczynki latały u mnie w sukienkach 🙂

    Lubię to

    1. A dziś w kaloszach panny latają:)
      Przerób książkowy mam duży, ale rzeczywiście zdarza mi się trafić na kiepską pozycję. Ale myślę,że nie ma złych książek, są źli czytelnicy. 🙂 Muszę zobaczyć tę Zabójczą dyscyplinę:)

      Lubię to

      1. Nie zgodzę się, są złe książki, bo są grafomani, którzy je piszą, nie każdy ma umiejętności, ale ma na przykład kasę :/ Jeśli książka nie jest z mojego kręgu zainteresowania, to jej nie czytam i nie oceniam, a jeśli jest nudnym kryminałem, to jest zła. Mam w domu trochę książek, ale praktycznie same kryminały, więc mój D. uważa, że nie mamy w domu książek, ot i męska logika. Dostanie więc dzisiaj jakieś fantasy z biedronkowej wyprzedaży.

        Lubię to

      2. Znam takich co czytają samą grafomanię i bardzo im się to podoba 🙂 Ja często wpadam do biblioteki i ściągam z półki parę książek, a potem żałuję, ale czytam do końca:)

        Polubione przez 1 osoba

      3. Mnie jedna pokonała, ale to dlatego,że na czytniku miałam ściągniętą jakąś dziwną wersję, to znaczy do połowy normalnie, a potem jedno słowo na dwóch stronach, więc przegrałam z techniką:)

        Polubione przez 1 osoba

      4. Zbych pisze:

        Cóż… posiadanie zawsze przy sobie wersji papierowej „Ksiąg..” też ma pewne zalety – szczególnie umiejscowione w podręcznej damskiej torebce i użyte do samoobrony – szybki nokaut murowany 🙂

        Lubię to

    2. Zbych pisze:

      Cóż… „Zabójcza dyscyplina” jak na debiut pisarski całkiem niezła, choć sama intryga mogłaby być bardziej dopracowana bo miejscami jest mocno naciągana – mam wrażenie że ta cała tematyka BDSM jest tak pod publiczkę – żeby wzbudzić kontrowersję i by powieść została „zauważona”. Ale czyta się b.szybko.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Zbych pisze:

        Wbrew pozorom trochę tego jest… ale nie chcę spoilerować 🙂 jednak masz słuszność – to w dużej mierze właśnie pod publiczkę, bo można było akcję rozwinąć zupełnie inaczej ale wiadomo – po wszelakich grejach to tematyka zewsząd pożądliwa i na topie

        Lubię to

  3. sanglant pisze:

    Dziwna ta pogoda, ciągle się zmienia. Czasami wychodzę na zewnątrz i nie mogę uwierzyć, że jest tak ciepło, ale nie ma się nawet kiedy przyzwyczaić.
    Po wizycie w Guadalupe tykający papież mnie nie dziwi (mogłam sobie kupić m.in. siatkę na zakupy z Matką Boską, zrobić zdjęcie z Jezusem na osiołku, a kolega chwalił się selfie z papieżem z kartonu), ale Melony owszem, również te na sztuki. Pisemko próbowałam nawet wygooglować, ale dostałam albo poradniki na temat owoców albo strony, na które bałam się wejść. 🙂

    Lubię to

    1. Bój się-ja się bałam patrzeć na te pisemko 🙂 Na serio myślałam,że jedynie Playboy dziś wychodzi, i tylko to pismo ktoś kupuje, a tu proszę Dojrzałe Melony;)
      Jezus na osiołku wygrał. Widziałam u Cejrowskiego własnie różne cuda religijne w życiu codziennym w Meksyku. Koce, poszewki, nawet majtki dla wierzących.

      Lubię to

      1. sanglant pisze:

        Playboya nawet kiedyś przeglądałam, całkiem kulturalne czasopismo, Melony pewnie wypadają gorzej. 🙂
        Z majtkami się nie spotkałam (choć mnie nie dziwią :P), ale na bazarku widziałam na przykład halloweenowe pokrowce na deskę sedesową. ❤ (może nie ma to wiele wspólnego z wiarą, ale z obchodami świąt już owszem)

        Lubię to

      2. O właśnie, nakładki na sedes z Matką Boską, zapomniałam, to jednak rządzi . Sprzedają też jogurty z okazji Dni Młodzieży z Jezusem. Tak było ostatnio.
        Melony chyba za dużo treści nie mają-poza krzyżówką:)

        Lubię to

  4. Kaśka pisze:

    Melony i papież…bo to Polska właśnie. Z jednej strony katolicki kicz ( sorry, ale zegar z papieżem to paździerz ) a z drugiej- porno…
    Polska- kraj kontrastów;)
    Wczoraj ciepło, dziś zimno- kwiecień. Trzeba ubierać się na cebulkę i nie marudzić:) Ważne, że śnieg już nie pada i można iść biegać w samej bluzie i krótkich spodenkach:)

    Lubię to

    1. Nie wiem może niektórzy lubią się pomodlić do Świętego ze sztucznym biustem w dłoni? nie wiem:)
      Mam nadzieję,że śniegu już nie będzie tej wiosny:) Ja mam problem z tą cebulką, zawsze ubiorę się albo za zimno,albo za ciepło;)

      Lubię to

  5. Zbych pisze:

    Ha ha ha…. nie ma co, umiesz rozbawić czytelników. Wychodzi na to, że te Melony to bardzo specjalistyczna prasa tylko dla koneserów 🙂 A skoro wydają znaczy się. że zapotrzebowanie musi być – mam tu na myśli liczne zastępy działkowców żądnych eksploracji tematyki upraw dorodnych okazów…. dziwisz się czemu w dobie internetu takie rzeczy się ostały – widocznie na działkach ciągle są problemy z szybkim internetem a zasięg LTE nie dochodzi.
    A tak na poważnie, w takich sklepach „po X zł” to sporo dziwnych rzeczy można znaleźć. To trochę jak na małomiasteczkowym targowisku – 99% chińska tandeta.
    PS: Gorzałkowych chłopaków wpisuje na listę, muszę tylko w końcu dokończyć „Księgi..” ale to już zleci błyskiem bo zostało mi niecałe 100 stron do końca.

    Lubię to

    1. Jeszcze walczysz z Księgami? Prezes Jarosław nie dał rady, więc daj radę, daj przykład:)
      A widzisz nie pomyślałam o działkowiczach. Ich rzeczywiście może interesować uprawa melonów na dużą skalę. Taka komóreczka emeryta malutka, raczej bez internetu, to ciężko znaleźć przydatne zdjęcia na temat idealnych, dojrzałych owoców. I wszystko jasne.

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Walczę, walczę…. od nowego roku podchodzę do tego ambicjonalnie 🙂 jednak im bliżej końca tym bardziej jestem pod wrażeniem Tokarczuk, że popełniła takie tomisko (początek trochę nużący ale im dalej tym lepiej). Ale zanim namierzę i zabiorę się za tego Szamburskiego jeszcze przede mną dwie grubaśne knigi które zalegają w kolejce – biografia The Beatles i najnowszy tom Edwardsona o Winterze.

        Lubię to

      2. Mój brat też walczy,ale on czyta chyba dłużej niż Ty;) Podziwiam tak samo panią Olgę,że stworzyła tak monumentalne dzieło, a do tego każde słowo wydaje się być przemyślane i na miejscu:)

        Lubię to

  6. Haha, serce ze szkła rozwaliło me serce na kawałki 😀 😀 Ale tej drugiej książki poszukam u siebie w bibliotece, lubię takie historie 🙂
    I też brakuje mi takiej prawdziwej wiosny, a nie pogodowe skoki – raz prawie lato, an drugi dzień jesienna słota…

    Lubię to

  7. 17 to ja jeszcze nigdy nie przeczytałam, brawo! Co do melonów to przeżywam inwazję własnych… Byłam dziś w sklepie i z powodzeniem kupiłam 2 biustonosz! Jak na mnie to poważna liczba.

    Lubię to

  8. krolowakaro pisze:

    Ja chyba jednak jestem dość powściągliwa, bo mimo tych znaczących skoków temperatur nie miałam odwagi przesiąść się w wiosenne buty. U mnie dziś też pochmurno, ale lubię ten zapach wiosny w powietrzu i nade wszystko te dłuższe dni.

    Lubię to

  9. Blueberry pisze:

    To ile Ty masz tych płaszczyków i kurtek :D?

    W temacie pogody to ja nie chcę nic mówić, ale w Polsce jest po prostu taki klimat. Wiosna jest w miarę ciepła, ale deszczowa i zmienna.

    Jeśli chodzi o czytanie gazet w dzisiejszych czasach to Ty się dziwisz jak ktoś może czytać o melonach, a ja się stale zastanawiam – po co wciąż marnujemy papier, skoro są wydania internetowe?

    Mam nadzieję, że nie brzmię jakoś bardzo uszczypliwie, bo widzę, że się czepiam większości wpisu 😛 Ale pod żadnym pozorem nie ma to być złośliwe.

    Lubię to

  10. kocia_dama pisze:

    U mnie dziś leje, ale jest bardzo ciepło, a taka pogoda jest najgorsza, bo człowiek zwyczajnie nie wie, jak się ubrać. Ja chcę już lato 🙂
    Kalosze chyba jednak muszę zakupić 🙂

    Lubię to

  11. Anelise pisze:

    To serce ze szkła coś mi mówi, ale sama nie wiem do końca co kiedy o tym słyszałam, czy czytałam czy nie. Może tylko tytuł mi się tak jakoś kojarzy ;p
    A te melony to serio melony takie owoce czy miałaś na myśli biust? 😀

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s