To tylko Święta

Za moment Święta. No może za troszkę większy moment. Nie wpadajcie jak ja w panikę, gdy sąsiad z góry znów zacznie czyścić parapet przy pomocy wiadra wody i Wasze okna będą wyglądały jak po sztormowym dniu. Lepiej policzyć do 10 i odprężyć się. Nie warto lecieć od razu ze ścierką i szorować okien, bo za moment sąsiad wróci z drugim wiadrem i całą robotę porwie wielkanocny zajączek. W każdym razie Lany Poniedziałek mam za sobą.

Nie wpadajcie w panikę kiedy na złamanie karku lecicie przez pół miasta by kupić coś szalenie pilnego, coś bez czego świąteczna potrawa się nie uda, a przy kasie okaże się, że nie macie portfela. Lepiej tak samo policzyć do 10 i odprężyć się zamiast mieć chęć stłuc tysiąc jajek.

a0c1fef4e504a0a495f19292c9612e9c

Nie wpadajcie w panikę gdy postanowicie przetestować super sposób na wymycie piekarnika. Sposób ten polega na włożeniu do środka naczynia z wodą, włączenia piekarnika i po prostu czekaniu aż para wodna rozpuści to co mogło się przypalić. Kiedy minie godzina i wyłączycie piekarnik, nie wkładajcie broń nas kurczaczku żółciutki papierowego ręcznika do środka i nie zbierajcie tłuszczu za jego pomocą. Trochę się zdziwiłam, że mój elektryczny piekarnik ma takie moce, ale papierowy ręcznik natychmiast zajął się żywym ogniem. Oczywiście nie wpadajcie w panikę na widok płomieni. A już na pewno nie rzucajcie takiej palącej się rzeczy do worka na śmieci. Nim wróciło mi rozum i sięgnęłam po czajnik, którym ugasiłam domowe ognisko myślałam,że padnę na trzy zawały. Zupełnie jakbym przeholowała z ilością boczku na świątecznym śniadaniu.

Nie wpadajcie też w panikę, że zapomnieliście zasiać rzeżuchy, czary mary odprawiane nad naczyniu z  watą nie pomaga. Nie wpadajcie też w panikę gdy w  10 sklepie powiedzą Wam- przepraszamy farbki do jajek skończyły się dwa tygodnie temu. Nie wpadajcie w panikę gdy okaże się, że zapomnieliście włączyć piekarnik z jakąś ważną potrawą i po półtorej godziny zamiast kuszących zapachów dopadnie Was zdziwienie na widok bladego schabu. Nie wpadajcie też w panikę gdy ksiądz zrobił sobie wolne i ostatnia spowiedź last minute odbywała się w poniedziałek między 7.30 a 8 rano.

Spokojnie, to tylko Święta. Niech będą cudowne.

f610cc6641196f266800c8a10de7a88a

 

Ścieżka dźwiękowa- Suede- Astrogirl

Advertisements

56 uwag do wpisu “To tylko Święta

  1. Kaśka pisze:

    No cóż…Nie mam sąsiadów, nie używam piekarnika, nie gotuję na święta, nie farbuję jajek…wychodzi na to, że mogę nucić jak Mika „Relax, taaaaaakeeeeeeeeee iiiiiiiiiiiit eaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy…”:D

    Spokojnych!

    Lubię to

  2. Dobrze, że nie mam sąsiada nad głową;p
    Ale masz rację, nie dajmy się zwariować. Te dni powinny być pełne wiary i refleksji, a przynajmniej powinny być spokojne i rodzinne:) I niech takie będą:)
    Wesołych Świąt:)

    Lubię to

  3. Zbych pisze:

    Radosnych, spokojnych i szczęśliwych Świąt Wielkiej Nocy, bez przejmowania się przez te kilka dni sąsiadami 😉 Dodatkowo życzę żebyś na północy miała taka samą piękną i wiosenną pogodę jaka jest właśnie na południu.

    Lubię to

  4. kocia_dama pisze:

    Ja do świąt staram się podchodzić na luzie 🙂 I dobrze, bo widząc dziś kilkunastoosobową kolejkę w piekarni ze stoickim spokojem przyjęłam do wiadomości fakt, że swoje trzeba odstać 🙂
    Kochana, zdrowych, wesołych i spokojnych świąt Wielkanocnych! Mokrego dyngusa 😉

    Lubię to

  5. W podobny sposób moja Matula doprowadziła przed laty niemal do pożaru! Tyle, że wypsikała jakimś supermegaśrodkiem piekarnik, na którym to supermegaśrodku pisało, żeby popsikać i na ileś stopni tam ustawić. No to matula ustawiła po czym – nagląco się – wsiadła w samochód i pojechała odebrać siostrę. Wróciłyśmy po – najwyżej – 15 minutach, gdzie płomienie buchały na prawo i lewo, łapiąc szafki, czy trochę firanki. W domu wietrzyło się od smrodu trzy dni, bo kuchenka, rzecz jasna, plastikowa była. A jakże.

    Co do świąt, jak ja nienawidzę tej krzątaniny! Wszyscy pod nosem powtarzają jak mantrę „ej tam bez spiny” jednocześnie drąc się jeden na drugiego. Ot, MAGIA ŚWIĄT.

    Lubię to

    1. O, to Twoja mama mnie przebiła- ale wybacz nie będę starała się jej dorównać 🙂 Mi wystarczyły śmietnikowe płomienie. Zasadniczo błyskawicznie zrobiło się więcej miejsca w środku, także taka to metoda na oszczędność worków dla ludzi i środowiska, nieco podpalić śmieci w domowym zaciszu 🙂
      U mnie o dziwo spokojnie, nikt na siebie jeszcze nie krzyczy 😉 Czyżby magia świąt?:)

      Lubię to

      1. No tak, nie dopisałam pod koniec że: pod żadnym pozorem nie próbować tego robić w domu 😀 A sposób ze śmieciami wprost wyborowy 😀
        Jakaś czarna jej odmiana, najwidoczniej 😀

        Lubię to

      2. Muszę go opatentować-tę likwidację śmieci domowym sposobem 😉 Jak dobrze to rozegrać to wyrzucać woreczek popiołów będziemy raz na tydzień- o ile wcześniej nie zostaniemy bezdomnymi 😉
        Ale jednak nie polecam robić tego w domu 😉

        Lubię to

  6. Anelise pisze:

    Ty to jesteś agentka 😀 Chciałabym Cię zobaczyć w roli strażaka xD Mogłaś wrzucić ten palący się ręcznik papierowy do niego na balkon xD

    Lubię to

    1. Miałabym problem, bo jako,że on na górze mieszka to założę się, że ręcznik wróciłby na mój balkonik, a że mam sztuczną trawkę tam to pewnie byłoby niezłe wypalanie traw;)

      Lubię to

  7. Chyba, na szczęście- panika mnie nie dotyczy:) tych świąt nie obchodzę, mam własne, a co więcej, idę do pracy jutro- taki zawód wybrałam:) Ale zawsze warto mieć w ciągu roku po prostu taki czas, gdzie nie trzeba się spinać, a wręcz przeciwnie, można zwolnić, pobyć trochę z bliskimi, poradować się jakoś:) Więc tego ci życzę:)

    Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Hmm… to liczenie od tyłu w miejscach publicznych to bym uskuteczniał tylko „w myślach”. Takie mamy dziwne czasy, że ktoś może to opacznie zinterpretować.

        Lubię to

  8. Mimo wszystko spokojnych, a jednocześnie radosnych świąt życzę 🙂 Raz miałam pożar w kuchni. Mój M. tak się spieszył z obiadem, że postanowił podsmażyć nie rozmrożone do końca kurczaki, tłuszcz zaczął pryskać i patelnia stanęła w ogniu. Mąż płonącą patelnię wrzucił do zlewu i polał wodą, a płomień skoczył pod sufit. Jakimś cudem sami to ugasiliśmy, ale gorąco było.

    Lubię to

  9. sanglant pisze:

    Przerażająca przygoda z ogniem. Osobiście nie włożyłabym ręcznika do ciepłego piekarnika, bo bałabym się, że się poparzę, a ręcznik chyba wrzuciłabym do zlewu, tak zawsze planowałam zrobić, gdy się obawiałam, że coś mi się zapali. Gdy koledze zapaliła się zawartość piekarnika, wyniósł ją na taras (i potem szukałam blachy po całym domu, bo oczywiście tam zostawił).
    Za to lany poniedziałek u mnie w domu też był wcześniej, w sobotę nowej sąsiadce z góry rozlała się woda z pralki – co ciekawe, w naszej łazience zaczęła wyciekać spod wyłącznika światła na ścianie, potem dopiero przez halogenki i łączenia na suficie.
    Jajka zawsze barwimy cebulą, tylko trzeba pamiętać, żeby wcześniej zbierać łupiny. Kusi mnie, żeby spróbować innych kolorów, ale jakoś nie mogę się zebrać.
    Niech Święta lepiej mijają spokojnie. 😉

    Lubię to

    1. Mi się często ręczniki lekko podpalają, nie wiem mam talent. Ale takiego ognia to nie widziałam jednak, może dlatego,że zawsze wrzucałam ręcznik do zlewu, a nie do śmietnika. A i miałam rękawice kuchenne, więc poparzenia się nie bałam;)
      To miałaś zdecydowanie gorszy lany poniedziałek, zdecydowanie.
      Muszę kiedyś zrobić tradycyjnie farbowane jajka, tylko tradycyjne:)

      Lubię to

  10. A zdradzę Ci tajemnicę, że rzeżucha zasiana w ziemi nie na wacie rośnie w 2-3 dni 😀
    A Ty gdybyś nie miała jakichś przygód to nie byłabyś sobą 🙂
    P.S. Ale sąsiada bym udusiła 😛

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s