Nieco dumy

Kurczaczki pieczone dumna z siebie jestem. Nie, nie chodzi o to, że nadałam sobie tytuł-najpilniej pucującej okna w sezonie zima/wiosna 2016, ani tytułu- mistrz szorowania kuchennych szafek, Wielkanoc 2016. Nie, jestem z siebie dumna, bo odważyłam się załatwić pewną sprawę, która od dawna mi ciążyła na liście do zrobienia. Nie chodzi o to, że ciążyła na tej liście zbyt długo, ale o to, że załatwienie jej wymagało pokonania swoich obaw, przezwyciężenia okropnej nieśmiałości i udowodnienia swojej wewnętrznej siły. Udało się. Wszystko poszło gładko. Odważnie powiedziałam co chcę, czego oczekuję i co mi się nie podoba. Sprawę załatwiłam bardzo, bardzo pozytywnie. Nie było się czego bać, tak to się łatwo mówi po czasie, a wcześniej człowiekowi drga każdy mięsień i łamie się głos na samą myśl o danym problemie. Ale to prawda. Jestem zachwycona i dumna,że uporałam się z tym tematem przed Świętami. Pewnie ta sprawa tutaj wróci, i to możliwe, że niedługo. Będę się chwalić. A dziś po prostu unoszę się nad ziemią, bo nie takie urzędy i ważne postaci straszne jak ich malują.

dce17a2917f2fc2897e3951fc041f652

Z tej radości zabrałam się za porządki. Tym razem na głowie. Taki tam relaks u fryzjera. Odważnie powiedziałam,że nie podcinamy grzywki,zostawiamy, zapuszczamy,coś zmieniamy. Po 27 latach czas na małe zmiany. Mówiłam w końcu, że odważna ze mnie bestia.

Troszkę tej odwagi mi zabrakło w Rossmannie. Znów zrobiłam zapas moich posiłków w słoiczkach i kaszki pod tytułem płatki ryżowe z kakao, promocja była, kup dwie paczki i oszczędzaj. To wzięłam. Pech chciał, że zawsze moje słoiczkowe zakupy obsługuje ta sama osoba. Ostatnio wmusiła we mnie kartę Rossnę, czy jakoś tam. Mam uzupełnić dane i jej odnieść, bo przecież kupuję tyle pyszności dla bezzębnych maluchów, że szkoda nie oszczędzać. Nie powiem trochę mnie ciekawiło co pani powie gdy w formularzu wpiszę swoją datę urodzenia jako datę urodzenia maluszka, ale odwagi mi zabrakło. Zmieniłam sklep. Jak alkoholik muszę zmienić dostawcę. Wstydzę się swoich słoiczkowych zakupów, ale cóż poradzić. Mus z banana i brzoskwini, albo owoców lata smakuje wybornie. Jedynie prosiłabym by ktoś zrobił szersze te otwory na łyżeczki, naprawdę ciężko mi się manewruje dorosłą łyżeczką, a nie dziecięcą łyżeczkunią.

To tyle ogłoszeń. Świąteczną atmosferę będę łapać na zakupach w jakimś markecie. Gdyby mi się chciało, jak się nie chce, to byłoby super.  A tak w ogóle to mamy pierwszy wiosenny mróz.

If blood will flow
when flesh and steel are one
Drying in the colour
of the evening sun
Tomorrow’s rain
will wash the stains away
But something in our minds will always stay
Perhaps this final act was meant
To clinch a lifetime’s argument
That nothing comes from violence and nothing ever could
For all those born beneath an angry star
Lest we forget how fragile we are

Ścieżka dźwiękowa- Sting- Fragile

 

Advertisements

42 uwagi do wpisu “Nieco dumy

  1. kobietanaszpilkach pisze:

    ja nie mogłam nawet spróbować tej papki jak Przemka karmiłam za młodu bo mnie naciągało:D
    No ale wiadomo każdy ma swoje smaki ja jadam naleśniki z majonezem i pomidorem bo lubie he he

    Lubię to

  2. Zbych pisze:

    Ha ! Jest Sting… jest dobrze 🙂 a tak na poważnie to gratulacje z przełamania się – lęki trzeba poskramiać. Bardzo często potem okazuje się, że przysłowiowy „diabeł nie taki straszny…”

    Lubię to

  3. sanglant pisze:

    Gratulacje 🙂
    Nie ma się właściwie czego wstydzić, ale też niekoniecznie lubię być pamiętana w sklepach i o ile nie potrzebuję rad lubię, kiedy nikt się mną nie interesuje.
    Mnie się udało zapisać do fryzjera dopiero po Wielkanocy – obcinać nie chcę, najwyżej same końcówki, bo moja zmiana ma polegać na zapuszczaniu, ale już mam nieładny odrost. :/

    Lubię to

    1. Ja nie lubię jak mam za dużo włosów 😉 To znaczy im są dłuższe, tym mniej puszyste, a że są cieniutkie, to wyglądam jak topielica, więc muszę dbać o formę mej fryzury;) Ale rzeczywiście zaplanowałam wizytę tydzień temu, i zostały same dziwne godziny,i ledwie 3 wolne terminy…
      Mam swoje ulubione sklepiku i lubię jak ktoś wie co lubię i poleci dobry twaróg czy jabłka 🙂 Ale tutaj się ta pani tak narzuca,że mi wstyd:)

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Jak tych słoiczków rzeczywiście sporo kupujesz to ja bym poszedł na całość i zadeklarował np. bliźniaki 😉

        Lubię to

  4. A mój chrześniak nie chciał szamać tych słoiczków. Kiedyś przy próbie nakarmienia go zupka była wszędzie, tylko nie w buzi malucha. 😀
    Ale może te owoce faktycznie by mu podeszły. 😛

    Lubię to

  5. Lubisz jedzonko dla bobasów? Koleżanka z pracy zawsze pije jakieś soczki dla dzieci, a moja dorosła już córka takie herbatki granulowane na kolki dla niemowląt, twierdzi, że są pyszne 🙂

    Lubię to

  6. Mnie słoiczki wychodzą bokiem ze względu na dziecko, które tak się do nich przyzwyczaiło, że nic innego nie chciało jeść. Na szczęście przedszkole pomogło uporać się nam z problemem i słoiczki już nas nie prześladują :).

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s