Dziś inaczej

Dziś chciałam znów wrócić do Lusiowego wyzwania, ale kiedy zobaczyłam o czym mam pisać w zagadnieniu numer 14, uznałam,że to nie ten dzień i zrezygnowałam. Oczywiście wrócę do tego tematu, ale nie dziś.

Dziś świeci słońce, i chociaż jest mroźno to jest po prostu pięknie. W tle słyszę bardzo relaksujące dźwięki. W piekarni nawiązałam sympatyczną rozmowę ze starszym panem. Do tego mam wolny dzień. Na stole dumnie moszczą się w wazonie żonkile. Mam ochotę na spacer, niezbyt długi, ale to słońce wiele obiecuje. Nie zirytował mnie sąsiad, który zaczął czyścić parapety kwadrans po tym jak ja umyłam okna. Trudno, umyję je znów w weekend. Miałam piękny sen, w którym spełniłam swoje marzenia z dużą nawiązką. Chcę więc zachować to uczucie porannego zachwytu.

Zaczęłam czynić wiosenno-świąteczne porządki. Jak ja to lubię. Zdecydowanie wolę te wielkanocne czynności porządkowe. Sama nie wiem czemu, ale czuję zbliżającą się wiosnę i mam w sobie więcej energii. Dziś obudziłam się o 5.33. Po miesiącu wstawania plus minus 4 rano, ta godzina wydaje mi się rajską porą. Mam w sobie dziwnie dużo pozytywnej energii. Nie wiem czy to zasługa tych żółtych kwiatów, aromatu pomarańczy z zapachowego kominka, czy nadmiaru kukurydzianych flipsów. A może powoli budzę się z zimowego snu?

W każdym razie dziś postanowiłam mieć dobry humor, ale nie mówię o tym za głośno by nie zapeszyć.

22d11c04ef15070fef921adfb58037e6

Ścieżka dźwiękowa-  Message to Bears- Swim

Advertisements

54 uwagi do wpisu “Dziś inaczej

  1. Zastanawia mnie pochodzenie zwrotu „aby nie zapeszyć”. O szczęściu, o dobrym samopoczuciu, o wspaniałym humorze należy mówić głośno i zarażać tą pozytywną energią wszystkich dookoła 🙂

    Lubię to

  2. Anelise pisze:

    Niedługo zmiana czasu stąd to wczesne budzenie się ;p Ja za to rano mam problem ze wstaniem, więc nie wiem jak się przestawię na wiosenny czas :/

    Lubię to

  3. sanglant pisze:

    Nie ma jak takie dni, kiedy nawet to, co może zdenerwować, nie denerwuje. 🙂
    Niech słońce ładnie świeci nadal, przyzwyczaiłam się. Dzisiaj jest wręcz gorąco, a ja jadę do domu i wlokę ze sobą zimową kurtkę. 😀

    Lubię to

  4. Zbych pisze:

    Bardzo dobrze że tak optymistycznie – I TAK TRZYMAĆ !!!
    A co do śniegu w Wielkanoc… podobno będzie powtórka sprzed 3 lat kiedy można było ulepić całkiem sporego zająca-bałwana 🙂

    Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Cóż, taka tendencja od kilku lat: na Boże Narodzenie zielona trawa i opalanie, a na Wielkanoc marsz z koszykiem przez zaspy

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s