Nie na weekend, a na środek tygodnia

Pada śnieg. W zasadzie sypie. Jest pięknie. Poszłam na długi spacer, tego mi było trzeba. A po spacerze? Po spacerze czas na kubek herbaty i ciasteczka do herbaty. Domowe imbirowo-cytrynowe z czekoladą.

DSC02882

Następnie biorę książkę. Możliwość wyspy Houellebecq’a. Zdecydowanie lepsza pozycja od Uległości. Nie wiem czemu spodobał mi się styl tego autora? W końcu nie jest to twórca piszący miłe i przyjemne książki. On widzi współczesny świat jako miejsce gdzie szuka się jedynie przyjemności. Są tu narkotyki, nieletnie dziewczęta, dużo seksu-dość wulgarnego,ale fanów Houellebecq’a to już nie dziwi. Jest kac, odrzucanie wszelkich świętości i życiowych ram. Ale w tym mechanicznym,nieco zwierzęcym,bardzo pustym i smutnym świecie jest też miejsce na romantyzm, którego tak usilnie poszukuje główny bohater. Można się obruszać na jego książki, widzieć tu tylko wątki pornograficzne, ale to jest właśnie krytyka współczesnego świata i takiego stylu życia. Ja pochłonęłam tę książkę bardzo, bardzo szybko. I chcę więcej…

Jak już przeczytałam co miałam czas coś obejrzeć. Fortitude, serial, dość specyficzny. Można go oglądać upalnym latem, albo teraz zimą, łatwiej wczuć się w  klimat, latem zaś powinno poczuć się ożywczy chłód. Całość dzieje się w miasteczku na końcu świata, na skraju koła podbiegunowego. Ot, senne, zwyczajne, nieco nijakie miasteczko. Ledwie 200 mieszkańców, parę sklepików, stacje badawcze. Bardzo tam bezpiecznie i nudno. Aż do pewnego dnia. Od tego dnia trup ściele się gęsto, krwi jest więcej od śniegu, a każdy mieszkaniec drży o swoje życie. Przyznaję szczerze, że mam z tym serialem problem. Podobał mi się, ale i odrzucał. W wielu momentach z obrzydzeniem odwracałam głowę. Po wielu odcinkach musiałam obejrzeć fragment Przyjaciół by dojść do siebie. Ten serial jest szalenie brutalny i bardzo realistyczny. Raczej nie nadaje się na wyjątkowo miły wieczór z popcornem. Ale myślę,że warto go obejrzeć. Na pewno warto.

W końcu dokończyłam kolejny sezon Homeland. Powiem szczerze jak dla mnie berlińska część tego serialu jest najlepsza. To dziwne, nie lubię głównej bohaterki, nie znosiłam głównego bohatera, ale kocham ten serial. A kolejny sezon po prostu wbił mnie w fotel, a raczej kanapę. Wciąż nie mogę dojść do siebie po finale, który obejrzałam w sobotę. A mamy w końcu środę. Kto nie oglądał koniecznie musi nadrobić.

Ostatnimi czasy usłyszałam w radiu pewną piosenkę. Wpadła mi w ucho momentalnie. Zaczęłam szukać jej autora i tytułu, i bardzo się zdziwiłam. Nie jestem z tych,  co podążają za trendami i słuchają tego co modne. Dlatego więc ja ten zespół poznałam 2 miesiące po tym jak stał się on chwilowo najsławniejszym zespołem na świecie. Oczywiście chodzi mi o Eagles of Death Metal. Kiedy usłyszałam Save a prayer przepadłam. Ich płyta, nowa, czy też lepiej brzmi ostatnia płyta, Zipper Down gra mi ostatnio non stop. Nie warto się sugerować nazwą, to żaden death metal, po prostu jest to solidny amerykański rock.

I tym sposobem doszliśmy do końca. Czytam książki, słucham muzyki, oglądam seriale, piekę i jem ciasteczka. Jest normalnie. Prawie normalnie, staram się nie myśleć o sobotnim rozczarowaniu. Czasem się nie udaje, ale jak to jak, z optymizmem patrzę w przyszłość.

d41b1fdcf4244eb9c2ca0d584438b1cf

Ścieżka dźwiękowa- Depeche Mode- Policy of truth 

Advertisements

41 uwag do wpisu “Nie na weekend, a na środek tygodnia

  1. Zbych pisze:

    Zaintrygowałaś tym „Fortitude” – muszę obadać cóż to takiego. Co do fajnych seriali: polecam „Zen” (w Polsce chyba funkcjonował jako „Detektyw Zen”). Szczerze jeden z lepszych policyjnych seriali jakie widziałem… może nie ma spektakularnych scen ani strzelanin, ale jest bardzo życiowy z bohaterami z krwi i kości (trochę jak „Broen” – oczywiście ten skandynawski, bo amerykańska wersja lichutka) i taki trochę w starym stylu lat 90tych (w dobrym tego słowa znaczeniu). To żadna nowość bo z 2011, są tylko 3 odcinki więc można pochłonąć w jeden wieczór, robiła BBC ale akcja dzieje się w Rzymie. Naprawdę polecam choć trudno się do niego dogrzebać.
    A co do śmiesznych i mylących nazw zespołów – kiedyś tłumaczyłem znajomemu z zagranicy „Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach”… myślał że sobie z niego żarty robię 🙂

    Lubię to

    1. Ha, oglądałam Broen czyli Most-w wersji oczywiście skandynawskiej, amerykańskiej nie zamierzam oglądać, bo oryginał jest po prostu mistrzowski. Trzeci sezon koniecznie muszę zacząć oglądać. Ten Detektyw może być ciekawy, muszę poszukać:)

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        „Zena” poszukaj – naprawdę polecam, jakbym miał go określić jednym słowem rzekłbym „elegancki” (chociaż to chyba trochę dziwna rekomendacja 🙂 ).
        Szczerze – 3 sezon „Mostu” jest najsłabszy, jak dla mnie to taki trochę naciągany, pod publikę. Naciągany w sensie, że w porównaniu do wcześniejszych sezonów odstaje poziomem – chyba za szybko pisany pod presją zapotrzebowania rynku (choć w porównaniu do amerykańskiej wersji to i tak ciągle liga wyżej).
        PS: Oglądałaś już „Upiorną pannę młodą” ? Kurczę, skubańcy z BBC lubią sadystycznie pomachać z daleka marchewką bo znów trzeba będzie rok czekać….

        Lubię to

      2. Angielskie seriale w ogóle są takie eleganckie:)
        Nie strasz, bo ja się pozytywnie nastawiłam na ten sezon Mostu. Ale prawda jest taka,że poprzednie były genialne, więc ciężko byłoby utrzymać im tak wysoki poziom…
        Nie tylko nie oglądałam,co nie słyszałam o nim. Wstyd?:)

        Lubię to

      3. Zbych pisze:

        Eh coś dziś poszarpanie pisze a nie można edytować…. może ta moja opinia o tym 3 sezonie trochę krzywdząca, bo na razie tylko 4 odcinki widziałem. Tak więc się zupełnie tym nie sugeruj bo pewnie jeszcze pozytywnie zaskoczy („Broadchurch” też miał słaby start 2 sezonu a potem było tylko lepiej i lepiej 🙂 )

        Lubię to

      4. Zbych pisze:

        Czemu wstyd… możliwe że gdzieś przemknął ekspresowo bo to była duża niespodzianka – chyba pierwszy raz spotkałem się z taką akcją że specjalny odcinek jakiegoś serialu wyświetlają w kinach. Ktoś mógłby powiedzieć że skok na kasę w oczekiwaniu na 4 sezon ale co tam – poszedłem i nie żałuje: było super (no może nie do końca… nie mogłem się przyzwyczaić do tego vintage’owego Watsona: Martin Freeman z wielgaśnymi wąsami wygląda bardzo zabawnie)

        Lubię to

      5. Ale ze mnie gapa, oczywiście,że wiem co to za serial i co to za odcinek 🙂 Widzisz,zamyśliłam się i bach. Obejrzę w niedzielę, bo wtedy nie ma meczu ręcznej piłki 😉

        Lubię to

  2. S. pisze:

    Ja ostatnio piekłam churrios 😀 ale mimo wolnego odpuszczam wszystko i biorę się za uczelniane sprawy i choć przeglądam blogi i maile to nieźle mi idzie 😀

    Lepiej było się rozczarować w sobotę niż tkwić w niepewności 🙂

    I ej… Wszyscy wstawiają zdjęcia śniegu i miast… A u mnie tak niby pada… Deszcz ze śniegiem i wcale fajnie jest… ale w sumie ciepło 😛

    Lubię to

  3. Jesteś kolejną osobą która zachęca do przeczytania tej książki Houellebecq’a.. 🙂 A książka, film, serial, muzyka plus coś dobrego do jedzenia i picia to idealny zestaw żeby przetrwać takie rozczarowanie. Trzymaj się! 🙂

    Lubię to

  4. Sama zabieram się i zabieram za powieści Houellebecq’a i jakoś nie mogę się zabrać. Chyba mam za długą kolejkę innych książek 🙂
    Bo w życiu nie zawsze idzie po naszej myśli…ale może to nie znaczy, że idzie źle? Życie ma dla nas po prostu inne plany.

    Lubię to

    1. Liczę,że te życiowe plany mnie zaskoczą,na mały plusik. Też nie myślę,że stało się bardzo źle. Ale chyba nieco za bardzo uwierzyłam,że może być inaczej.
      Moja lista książek do przeczytania nie ma końca…

      Lubię to

  5. I najważniejsze że z optymizmem patrzysz i czekasz na to co będzie. Bo będzie lepiej, wierzę w to 🙂
    Na mnie czeka „Dziewczyna z pociągu”, ale to chyba dopiero na po sesji… Za to w 2 dni wchłonęłam wręcz „Przewieszenie” Remigiusza Mroza, to nic, że kolokwium, że egzaminy, książka najważniejsza ;D

    Lubię to

      1. heke1809 pisze:

        och nie… Quinn’a mi uśmiercają 😦 a ja ciągle miałam nadzieję, że on i Carrie wreszcie będą razem 🙂 Peter to moja ulubiona postać 🙂

        Lubię to

  6. Lenka zaczynam czytać posty od końca, więc jeszcze nic nie wiem o sobocie, ale to jak sobie organizujesz czas jest super bo niektórzy (np, ja) marzą o jednym takim dniu 😉 Zaintrygowałaś mnie tym zespołem. Zanim przejdę do następnego postu – zerkam na youtube 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s