Obowiązkowo na Święta

Macie szczęście. Czemu? Bo dziś podzielę się z Wami moimi małymi tajemnicami, tym co sprawia, że moje Święta są niezwykłym czasem.

Zanim zabłyśnie Pierwsza Gwiazdka trzeba podjąć pewne przygotowania. Wiem,że niewiele jest osób lubiących generalne porządki. Sama uwielbiam sprzątać, to mnie wyjątkowo odpręża. Ale, lubię sprzątać kiedy ja mam na to ochotę, a nie bo zbliża się Wigilia i wypada. Ale znalazłam na to sposób. Wystarczy zaopatrzyć się w sprzęt grający i puścić świąteczną muzykę. Wspaniale sprawdzają się kolędy, jak i pieśni świąteczne. Kiedy Bob Dylan będzie nucił Must be Santa dostaniecie takiego nadmiaru energii, że porządki praktycznie zrobią się same. Oczywiście najważniejsze jest to by sprzątać regularnie cały rok, wtedy porządki idą sprawniej. A jeżeli prace was przerastają warto zmienić list do Świętego.

811a1ff11152c755af67e0646607c517

Pieczenie pierniczków, ciasteczek do maku, serników i lepienie uszek to wspaniała zabawa. O ile dzieli się pracą-a raczej zabawą  z kimś innym. Mój brat zagoniony raz do prac ręcznych, okazał się mistrzem w lepieniu uszek. Od teraz nie wyobrażam sobie przygotowania tego dania bez niego. Przypadkiem stworzyliśmy piękną tradycję. Lepienie trwa trochę czasu,więc rozmowom nie ma końca.

Kiedyś uważałam,że świąteczne dekoracje są kiczowate. Godziłam się jedynie na choinkę w jednym kolorze. I tyle. Im jestem starsza tym bardziej dostrzegam urok w tym całym dekoracyjnym przemyśle. Lubię poustawiać po całym domu panów Mikołajów, bałwanki, choineczki. Od tygodnia na moim oknie migają lampki i lśni świąteczny wieniec. Uwielbiam ten klimat, nawet prosta ozdoba wprowadza świąteczny klimat.

Nie wyobrażam sobie Świąt bez pewnego filmu. Oglądam co roku,  to taki  mój Kevin, który nomen omen nieco mnie nużył. Sama nie wiem, którą scenę kocham najbardziej, tę z tańczączym Hugh? Tę z Colinem mówiącym, ba dukającym po portugalsku? Czy może z podstarzałą gwiazdą rocka śpiewającą Christmas all around me? Nie, kiedy widzę tego pana i tych parę słów płaczę jak bóbr, To właśnie Miłość. 

0262839

W Święta nie robię planów, cieszę się chwilą z kubkiem dobrej herbaty. Mam pewną obsesję i przed Świętami kupuję parę różnych gatunków wysokiej klasy. W tym roku mam pieprzną herbatkę o niepasującej nazwie Anielska. Mam też pomarańcze w czekoladzie i herbatę z różą i białą czekoladą. Lubię posiedzieć przy mojej choince z herbatą w dłoni i dobrą książką. Moje propozycje na świąteczne dni to W krainie kolibrów Sofii Caspari, Babska Stacja Fannie Flagg czy też Moja siostra moja miłość, Joyce Carol Oates.

00f35af5aa3ec401ccf906f46fc51e2d

Moją rodzinną tradycją są wizyty w kościołach w celu obejrzenia szopek świątecznych. Najpiękniejsza, ta ruchoma jest w kościele Św. Trójcy. Stara baba ze mnie, ale gdy ją widzę za każdym razie nie mogę odejść, staję jak zaczarowana. Jest to piękna gdańska szopka, taki Gdańsk w pigułce. Świąteczne spacery są wspaniałe.

993268-gotycki-kosciol-z-ruchoma-szopka

Nie będę chyba jednak zbyt oryginalna,że w Święta najbardziej doceniam to, że mogę spędzić je z rodziną. Tylko, albo aż.

98ad1330fc772dc61dbd162a6596353f

Ścieżka dźwiękowa- Pustki-Zawracanie głowy

Advertisements

36 uwag do wpisu “Obowiązkowo na Święta

  1. To o wspólnym pichceniu to prawda, i jak pięknie łączy! 🙂
    Same dobroci u Ciebie, i w kuchni, i w biblioteczce! U mnie Święta jeszcze daleko niestety, co poradzić dzień w dzień w pracy…:/. Ratują nas tylko niedziele handlowe, jutro lecimy na zakupy, po choinkę, potem ją ubieramy a wieczorem może jeszcze na kolędowanie wyskoczymy.
    Ja w Święta (i nie tylko!) uwielbiam ‚Holiday’a’, a Ty? 😉 http://virgo1982.blogspot.com/

    Lubię to

    1. A też lubię ten film, ale jednak To właśnie miłość wygrywa-wiesz gdzie Colin tam serce moje:)
      Na co dzień nie znoszę jak ktoś mi lata po kuchni, ale od święta to uwielbiam:)
      A na zakupy też jutro się wybieram:)

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Zapomniałem dodać w kwestii w/w filmu – dla mnie sceny perełki to te gdzie Hugh robi za kolędnika (zawsze kwiczę na nich ze śmiechu)

        Lubię to

  2. sanglant pisze:

    Wspólne robienie ciastek i lepienie uszek zbliża i pozwala miło spędzić czas, a w pojedynkę jest z kolei zbyt czasochłonne, ja to zwykle robię z mamą. Brat zawsze był wykorzystywany do siekania: jest w tym najlepszy, sprawnie mu to idzie i umie zrobić ładną, drobną kosteczkę, ja nie mam takiej cierpliwości, a w tym roku przyjedzie na gotowe (co też ma swoje zalety, bo nie przeszkadza). 😛 Poza pierwszym dniem świąt cały czas jest zaplanowany na spotkania, ale to nawet dobrze.
    Ale w sprzątaniu lubię jedynie efekt końcowy. 🙂

    Lubię to

    1. A ja odkryłam,że mój robot kuchenny robi wspaniałą sałatkową kosteczkę, także od 3 świąt nic nie siekam, wszystko wrzucam do miski i mi się samo robi, tylko dosmaczam 🙂 U mnie nie bardzo jest kogo odwiedzać, wszystko w swoim gronie,może babcia przyjedzie na obiad i tyle. W sumie chciałabym przeżyć takie wielkie,gwarne święta kiedyś z masą rodziny.

      Lubię to

  3. I jak tu nie lubić Świąt 🙂 Mi tylko brakuje śniegu do tej całej świątecznej atmosfery, bo kolędy z głośników i świąteczne światełka nie zrobią całego nastroju przed świętami 😉 No ale cóż, chyba trzeba się przyzwyczaić bo to już nie pierwsze święta bez śniegu.

    Lubię to

  4. S. pisze:

    Ja lubię sprzątać 😉 Lubie tez w nowy rok wchodzic z czystym mieszkaniem. Jednak u mnie swieta sa raczej skromne. Jest duzo slodkosci bo my je lubimy, siadam z kawa przed jakims filmem z innymi i chodzi o spedzony czas razem. Nie ma jakiegos wielkiego gotowania, na wigilii u nas sa zazwyczaj 4 osoby. Teraz bedzie 5 😉 ozdob nie bedzie. Choinki w tym roku tez. Bedzie raczej swojsko. Z lososiem, sledziami i pizza :p

    Lubię to

      1. S. pisze:

        U nas nikt nie jadl… rodzice tak… Ale my z bratem? Losos przejdzie i sledz. Inne ryby nie. Ja chcialabym zrobic taka w miare tradycyjna wigilie. Ale to za rok… u nas 😉

        Lubię to

      2. U mnie z ryb to tylko ryba w grecku idzie, mama udaje,że je karpia, a potem ląduje w śmietniku niestety. Ale nie wytłumaczy się by nie robić. Tradycja, być musi.

        Lubię to

  5. Akurat..ja obchodzę całkiem inne święta. Choć, te moje nawet są podobne, ponoć mamy wspólny korzeń, jeśli idzie o tradycję, choćby, jeśli mówimy o drzewku 😀 W każdym razie, świetne jest, że masz takie swoje sposoby i tradycje i naprawdę mam wrażenie, że „czujesz ” święta, a nie tylko odbębniasz swoje jak wielu.

    Lubię to

  6. Ja uwielbiam święta! Uwielbiam, uwielbiam! Uwielbiam atomosferę, a że jestem typową pedantką to i świąteczne porządki nie są dla mnie żadną przeszkodą! 😀 I już odliczam dni do Wigilii! 😀

    Lubię to

  7. Ja mam podobną tradycję jak Ty z bratem;) Ja lepię pierogi z babcią, zwykle robimy koło 200, więc schodzi nam do 4 godzin. Zawsze opowiada mi wtedy różne historie rodzinne, czasem tajemnice z przed wielu lat;)
    Ostatnia fotka – magia!!!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s