Kociak z piernika

Czy wspominałam,że nie lubię listopada? Pewnie myślicie,że oszalałam. Pomyliły mi się miesiące czy co, w końcu zaczyna się grudzień, cudowny, magiczny i rodzinny miesiąc. No tak, myślałam,że ten listopad jakoś tak się skończy i zapomnę o nim. Pomyślałam,że wcale nie był taki tragiczny, ale nie. W poniedziałkowy wieczór zadzwonił mój chrzestny,że nagle zmarł jego tata. Także widzicie, listopadowa klątwa nie odpuszcza.

Przejdźmy do milszych rzeczy. Taką to rzeczą była poniedziałkowa wizyta u dentysty. Gdzie te czasy gdy bez końskiej dawki znieczulenia nie potrafiłam wypowiedzieć słowa- dentysta. Teraz z radością pojechałam usunąć starą plombę. Mój seksowny dentysta hmm, był jeszcze bardziej seksowny i miał zabójczy zapach perfum, na szczęście unieruchomiono mnie poprzez niezręcznie otwartą gębę,w  przeciwnym razie… No dobrze, pan pod plombą dostrzegł nieco próchnicy, wow, na to liczyłam. Zaproponował znieczulenie, odmówiłam bo twarda jestem i do tego lubię borowanie-czy to już masochizm? W każdym razie pan doktorek 3 razy przerywał wiercenie dopytując- ale czy pani nie boli, naprawdę,mogę znieczulić? Za trzecim razem pomyślałam,że może im bardziej pacjenta boli tym bardziej rośnie ego wykonawcy, uznałam jednak,że pokażę jemu jakam twarda i z głupowatym uśmiechem-bo wciąż miałam otwartą wszakże paszczę odrzekłam,że nigdy nie było przyjemniej, co było chyba lekko przesadą i speszyło nieco doktorka.

Przed tym zanim poszłam do dentysty zapragnęłam spędzić niedzielę w kawiarni na dobrej herbatce. Jako, że dziwak ze mnie, zamiast iść do tej 20 kroków od domu, pojechałam do takiej co była 50 km od domu. W każdym razie w Starogardzie powitała mnie choinka i przepyszna biała herbata z różą i czekoladą.

photomania-e231f45bcd377203232398992c488e54

photomania-999ab3fe26ef6f4deedc966f43bbd6cb

Znacie moje poglądy, nigdy ich nie ukrywałam,więc po herbatce wyciągnęłam mego tatę i brata na spotkanie a raczej na czytanie Konstytucji. Spotkanie z osobami o takich samych poglądach było jak balsam na serduszko. Dyskusja była szalenie ciekawa, wokół same gdańskie znakomitości, a do tego następnego dnia znalazłam się w gazecie i na filmiku. Ewidentnie zaczęłam swoją celebrycką ekspansję, także możecie mówić do mnie Gwiazda.

Ostatnio trafiałam na same trudne dni w pracy. Nie wiem czemu, ale wieczorami czytałam jedynie książki kucharskie. Aż do czasu kiedy w weekend sięgnęłam po Ostatnie dni Królika i jakoś tak śmieję się przez łzy. Książkę polecam, ale warto zaopatrzyć się w paczkę chusteczek.

Co jeszcze ciekawego się dzieje? Sama nie wiem czy powinnam o tym wspominać, bo to dość dziwne,ale już pewnie zdążyliście się przyzwyczaić,że ciekawe wydarzenia mnie uwielbiają stąd wspomnę o tym co znalazłam wczoraj w pracy. Otóż sprawdzam swoją pocztę, otwieram mail i …. Wow, ale historia myślicie, otwiera pocztę i znajduje tam mail, no pojechała. Ale proszę o spokój, już kończę. Mail z adresu, którego nie kojarzę, otworzyłam, a nuż wygrałam wczasy w Hiszpanii albo voucher do kosmetyczki na odsysanie tłuszczu? W treści było tylko- Mrrr. Czyżbym dostała maila od kota? Małego koteczka, czy dużego tygryska?Na dole znalazłam załącznik, a raczej zdjęcie. I uwaga, zdjęcie zrobiło się wielkie, a tam… A tam owszem był kociak, a raczej wielki Tygrys. Pan Tygrys zdecydowanie nie miał problemów z rozpaleniem swojego konara. O nie, pan był hmm, nieodziany, bez warstwy ochronnej, czyli po prostu był golusieńki w stanie silnego pobudzenia. Tak jakby najadł się trzech Liderinów, Erektonów. Permenów i co tam jeszcze fabryka stworzyła a apteka sprzedała. W historii swojej poczty odkryłam,że wymieniłam z tym panem dwa maile, w marcu kiedy szukałam biletów na koncert Archive, pan odpisał,że je sprzeda po 200 zł, więc podziękowałam. Po niemal roku dostałam  więc odpowiedź. Sama nie wiem zacząć śmiać się czy płakać nad ludzką głupotą?

A na koniec pokażę Wam co się robi kiedy wstaje się o 5 rano i się człowiekowi nudzi.

DSC03173

Jak się człowiekowi nudzi to bierze się za testowanie nowego przepisu na norymberskie pierniczki. Nie muszę Wam mówić jak u mnie teraz pięknie pachnie prawda?

 

Ścieżka dźwiękowa- Kasabian-Fast Fuse

 

Advertisements

42 uwagi do wpisu “Kociak z piernika

  1. O ja hmmm ja chce takie ciasteczko… Mniam! I ta herbatka też kusi… Ehhh 😀
    Mail dość ciekawy 😛 To prawda, że przedziwne historie Cie uwielbiają. Oj Ty nigdy się nie nudzisz 😀

    Lubię to

  2. Konstytucja to zbiór słów który każdy może dowolnie interpretować, zmieniać, łamać czy wrzucić w ogień – o ile ma dostateczne siły i środki aby swoje ustalenia wobec tego tworu ugruntować. Zatem jako słowo pisane uważam tą konstytucję za wybitnie słabą poezję, ledwo wartą papieru na którym jest napisana. Wiadomo, radykalnie. Ale bycie poza cywilizacją otoczony biblioteką literatury klasycznej i naukowej człowiek nabiera dystansu do pychy „teraźniejszości”.
    Pozdrawiam Gwiazdo 😉

    Lubię to

    1. Każdy ma inny pogląd, ja mam zgoła odmienny. Dla mnie to co zapisane w konstytucji to zbiór praw, które należy szanować i nigdy ich nie łamać. A kto łamie, ten ponosi kary.I tyle.

      Lubię to

  3. To się pośmiałam przy końcówce posta. xD Teraz będę się bała otwierać pocztę w pracy. XD
    Nawet nie wiesz ile bym dała za chociaż ciupinkę takiego piernikowego zapaszku! ❤

    Lubię to

  4. sanglant pisze:

    Proszę, jak to urok dentysty potrafi czynić cuda, że nawet znalezienie próchnicy sprawia radość. 😉
    Gdy czytałam o kocie czy tygrysie, w pierwszej chwili stanął mi przed oczami obrazek rozpalonego zwierzaka (takiego nie w przenośni) i pomyślałam, jakie to ludzie mają pomysły. :p
    A co to za pierniczki? Nie wiem, czy miałabym szansę zdążyć zrobić na święta, ale rozważyć można.

    Lubię to

  5. Zbych pisze:

    Eh prawie poplułem monitor czytając o „kociej przygodzie”. Dobrze że nigdy nie zaglądam do załączników w podejrzanych wiadomościach. Swoja drogą bardzo zastanawiające są motywy takiego działania bo mi przychodzą do głowy tylko dwa: niekontrolowane działanie pod wpływem mocnego upojenia alkoholowego (chociaż ludzie wtedy raczej z komórki korzystają) albo desperacka chęć podrywu w związku ze zbliżającym się końcem roku…
    Dentysta był podejrzliwy bo pewnie inni pacjenci nigdy nie są w tak dobrych humorach 🙂
    Dla mnie zawsze dziwnie wyglądają przystrojone choinki w bezśnieżnym otoczeniu. Wyglądają trochę jakby ktoś o nich zapomniał, a zdjęcie było robione… w kwietniu.
    Cóż… pierniczków nie skomentuje bo jakoś mam takie skojarzenia…. ten tego… nie nadające się do upublicznienia.

    Lubię to

    1. Pierniczki wywołują dziwne skojarzenia? 🙂
      W sumie racja, dziwnie takie choinki wyglądają za dnia-w ciemności jeszcze ujdą. Ale gdzież tu załatwić tyle śniegu?
      Moim zdaniem pan wysłał to zdjęcie przez pomyłkę, bo jakiś byłby sens wysyłanie czegoś takiego do mnie?:) Wrażenia to na mnie nie zrobiło, więc nawet jak było to specjalnie celem znalezienia sobie towarzystwa na koniec roku to pan się rozczaruje. Nie poruszył mojej tygryskowej natury:)

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Hmmm…. może źle się wyraziłem – miałem na myśli skojarzenia wizualne pod wpływem zamieszczonego zdjęcia (to że przedstawia ono w rzeczywistości pierniki to odrębna kwestia)

        Lubię to

      2. sanglant pisze:

        Jeszcze dziwniej wyglądają ustrojone choinki i ozdoby świąteczne z motywem śniegu, jakieś bałwanki, „let it snow” itp. w miejscach, gdzie śnieg z reguły nie pada. 😛 U nas też jakoś w grudniu ostatnio się nie pojawiał…

        Lubię to

  6. ja zrobiłam pierniki w zeszły weekend, niby jakies takie super, co to od razu zmiękną i będą się nadawały do jedzenia, ale leżą do tej pory w pudełku i nadal twarde jak skała. 😦

    co do mejli, takich, to ja nie wiem czy ludzie naprawdę nie myślą, zanim coś zrobią?

    Lubię to

    1. Ja piekę takie miękkie od razu, są wiadomo inne, bo podobne raczej do typowego piernika jako ciasta, ale są pyszne, mięciutkie, pełne bakalii i zniknęły w jeden dzień. Te kruche lubię od czasu do czasu,ale zdecydowanie wolę miękkie pierniczki:)

      Lubię to

  7. S. pisze:

    Ahahahahaha!!! Tygrys!! Rozwalilo mnie to 😀 ja kiedys dostawalam takie lesbijskie maile :p

    Ja w tym roku znow zapomnialam pierniczkow zrobic. Zrobie chyba zwykly piernik z orzechami i polewa czekoladowa 🙂

    Ja juz na polityke nie chce nawet patrzec…

    Lubię to

  8. kocia_dama pisze:

    O żesz… Ale przygoda 😀 Wyobrażam sobie Twoją minę, musiała być bezcenna 😀 Ludzie to są jednak dziwni 🙂
    Zazdroszczę niezmiennie seksownego dentysty! Mój jest starszy, gruby i z brodą, ale za to dowcipami sypie jak z rękawa! 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s