Zeszła niedziela, wieczorna Msza. Już chwilę trwa, ludzie śpiewają, z początku nie słychać jak otwierają się drzwi, dwóch mężczyzn spokojnie wchodzi, nie chcą robić zamieszania więc stoją z samego tyłu. Parę ludzi się odwraca, pewnie chcą zobaczyć kto tym razem się spóźnił, a może to ktoś znajomy?

Ludzie zaczynają się denerwować, słychać nerwowe szeptanie do uszu sąsiada, jako pierwsza decyzję podejmuje matka z dzieckiem, wstaje, i wychodzi, w pośpiechu. Podobnie robi wysoki blondyn, typowy nasz chłop, wychodzi. Potem robi to starsze małżeństwo, samotna emerytka, młoda dziewczyna,kolejne matki z dziećmi i ich mężowie.

Po jakimś kwadransie w kościele zostaje może 1/3 pierwotnego składu. Ci co zostają nerwowo zerkają na dwóch mężczyzn, ksiądz, tym razem proboszcz dalej się modli, odprawia Mszę, ale nie rezygnuje z przygotowanego kazania, to znaczy z listu arcybiskupa o seminarium. Owszem widzi dwóch mężczyzn, widzi reakcję wiernych,ale nie reaguje. Może sam się boi? Może gdyby przeczytał jutrzejsze komentarze zareagowałby inaczej?

A następnego dnia można przeczytać relację matki z dzieckiem, pierwszej uciekinierki:

Uciekłam, udało mi się, nie wychodziłam z domu,mam nadzieję,że jesteście cali?

Adam, ten blondyn pisze:

Weszli do piekła, myśleli,że będzie raj, ale my się nie damy. Pozabijać ich wszystkich.

Za małżeństwo emerytów pisze młoda dziewczyna:

W życiu tak się nie bałam, najgorsze chwile w życiu, nie wychodzę dziś z domu. Potwierdzacie,że nikomu nic się nie stało? Ponoć słyszano strzały.

Za każdego nieobecnego wypowiada się Daniel:

Gdybym był tam pokazałbym im naszą gościnność. Pokazałbym im piekło.

Nie wiecie kim są ci dwaj mężczyźni?

To Syryjczycy, chrześcijanie, przyszli do kościoła jak starają się chodzić co niedzielę. W końcu to nasz wspólny obowiązek. Poszli i oni. Zawsze szli do innego kościoła, większego, ale odkąd mają pracę postanowili,że będą chodzić bliżej domu. Obaj bracia są wykształceni, pilnie uczą się polskiego, lubią spacery,mieszkają od pół roku u nas i czują się coraz lepiej. Dotychczas mówili,że miasto i ludzie przyjęło ich bardzo serdecznie, opowiadali jak zabito ich ojca, jak żyli w strachu, jak dziękuję,że znaleźli u nas pomoc, schronienie, swój nowy dom.

No właśnie dom? Czy bracia znajdą tutaj dom po ostatniej niedzieli?

A Wy widząc ludzi o nieco ciemniejszym kolorze skóry wyszlibyście w panice z kościoła?

2cb389728815e26fdcfa1f1144d72234

Ścieżka dźwiękowa- Dio-Gypsy

 

 

Advertisements

59 uwag do wpisu “

  1. S. pisze:

    Nie wiem co powiedzieć… Dla mnie to dziwne bo ludzie są różnego koloru skóry, różnej nacji… I nie oznacza to,że jak ktoś jest biały i polakiem nie może być muzułmaninem, tak samo ktoś kurczę o skośnych oczach, czy czarnej skórze nie może być chrześcijaninem… Jesteśmy bardzo wymieszani kulturowo.

    Lubię to

    1. No właśnie takie myślenie schematyczne jest najgorsze. Są Polacy muzułmanie, i chrześcijanie z Afryki. Ale jak widać większość myśli-Arab, zaraz nas wysadzi, bo przecież każdy Syryjczyk chce się wysadzić w imię nie wiadomo czego.

      Lubię to

  2. Ta sytuacja pokazuje, jak za tych czubków – terrorystów cierpią niewinne osoby. A ich największą winą jest, fakt, że urodzili się w takim, a nie innym kraju.
    Wiesz, nie można winić ludzi za co, że się boją – bo wiadomo, po tym co się stało we Francji każdy będzie bardziej podejrzliwy czy nawet przewrażliwiony. Tylko nie jestem w stanie zrozumieć tej nienawiści wobec tych mężczyzn, skoro do niczego nie doszło. Przecież nie wysadzili kościoła, nie strzelali do ludzi, więc dlaczego na drugi dzień posypało się tyle wrogości właśnie wobec tych konkretnych ludzi??? Przecież nie można tak generalizować i głosić, że każdy Syryjczyk to uzbrojony bandyta…

    Lubię to

    1. Mnie smuci właśnie to co działo się dzień po, bo o ile rozumiem,że ludzie się boją to raczej nie przeoczyliby wysadzenia kościoła. Tymczasem następnego dnia rozpętała się histeria jak tych dwóch może chodzić po naszym mieście i jeszcze śmiało wejść do kościoła. A te hasła,żeby ich zabić, no dla mnie to właśnie jest groźne. Nie wiem czym tacy obrońcy Polski różnią się od terrorystów?

      Lubię to

  3. Przecież nie każdy obcokrajowiec, a tym bardziej ten ze wschodu to od razu terrorysta. Jest wśród niech jakiś mały procent i tego procenta trzeba się bać,ale bez przesady… żeby od razu wychodzić z kościoła? Ludzie są dziwni, tak ogólnie… :/

    Lubię to

  4. Aż tylu ludzi wyszło?? Nie spodziewałabym się. Ale to chyba po tej ostatniej nagonce, po której ta nienawiść jeszcze bardziej się nasiliła i uchodźcy są tematem numer jeden każdej przyjacielskiej rozmowy.

    Lubię to

    1. Mnie to zdziwiło, bo oni są raczej znani u mnie. Tyle się artykułów o nich ukazało, ksiądz mógł też powiedzieć-zna ich,że to chrześcijanie, sąsiedzi, jakoś zareagować. A tutaj takie coś…

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Myślę że jeśli macie w miarę rozsądnego księdza, który zorientował się w sytuacji to powinien się do tego odnieść następnej niedzieli

        Lubię to

      2. Nie sądzę, bo on za całe zło świata obarcza Cyganów, Niemców, i Żydów-taki typ co nie lubi obcych raczej. Myślę,że sam by chętnie uciekł na zakrystię…

        Lubię to

  5. T. pisze:

    Strach nie może „usprawiedliwiać” wszystkiego… ale po tym co się stało.. Nie sposób się nie bać. Ja jednak uważam że szanować należy każdego człowieka

    Lubię to

  6. Ludzie się boją, strach jest naturalną rzeczą – oczywiście nie pochwalam ich zachowania, późniejszych komentarzy ani nic. Człowiek w momencie nawet niewyimaginowanego zagrożenia życia robi to co jest naturalną reakcją – ucieka.

    Kościół jest otwarty dla wszystkich. Chrześcijaństwo jest religią wszystkich kolorów skóry – więc mnie widok dwóch Syryjczyków raczej by nie zadziwił. Takie szufladkowanie ludzi jest straszne, ale tak jak wspomniałam wcześniej, bo ostatnich wydarzeniach ludzie najzwyczajniej w świecie się boją.

    Szczęściem w tej nieszczęsnej i nieszczęśliwej sytuacji (jakkolwiek dziwnie to może zabrzmieć) było to, że ludzie wyszli, a nie chcieli na własną rękę pokazać „gościnność” Daniela -,-

    Lubię to

    1. Te komentarze są najgorsze, bo przecież nic się nie stało, a ludzie szczują pozostałych na dwóch zwykłych ludzi, do tego upragnionych uchodźców chrześcijan. A tutaj ci wspaniali chrześcijanie gotowi są ich pozabijać jak jeszcze raz wejdą do kościoła. To już nie jest strach a skrajny rasizm…

      Lubię to

  7. Zbych pisze:

    Pewnie doleję oliwy do ognia ale można zaobserwować następującą prawidłowość: im mniejsze miasto (a w konsekwencji społeczność) tym większy strach przed czymkolwiek obcym i panika gdy takie zjawisko się pojawi – i nie mam tutaj w ogóle namyśli poruszonej tematyki religijnej. Nie mam też zamiaru urągać Twojej miejscowości, bo z tego co się zorientowałem jest całkiem spora 🙂 – to tylko statystyczne uogólnienie.
    Przykład: mam znajomego, który pochodzi z b.b.małej mieściny koło Hrubieszowa (dla wielu to „koniec świata”). Nieopodal jest gospodarstwo agroturystyczne w którym pewnego dnia pojawił się Murzyn z rodziną. Chyba tylko dlatego nie został wyproszony że został już wpłacony spory zadatek. Nie uchroniło to jednak miasteczka przed lokalną sensacją, bo już następnego dnia zjechało się pół wsi zobaczyć takiego „cudaka” na własne oczy. Co tu dużo pisać – emocje były różne, ale zawsze dość skrajne. Łącznie z takimi akcjami jak „rowerowe patrole” miejscowych starszych gospodarzy których przerażeniem napawała myśl, iż ciemnoskóra rodzina będzie się tak teraz zwyczajniej pałętała po okolicy bo jak krowy ich zobaczą to wpadną w popłoch i przestaną mleko dawać.
    Tak, tak… co więcej to zdarzenie wcale nie było tak dawno bo kilka lat temu.
    Konkludując: tak to jest że wszystko co nowe i obce wywołuje strach i opór a już na pewno bardzo dużą podejrzliwość.

    Lubię to

    1. Wiesz ja mieszkam 500 metrów od Gdańska, u mnie w mieście mieszka mnóstwo Ukraińców, Hindusów,Chińczycy, są Ormianie, Arabowie, są ludzie z Afryki, Włosi, Amerykanie-naprawdę pojawienie się kogoś obcego nie budzi sensacji. Mieszkam w sypialni Gdańska, w Trójmieście, tutaj jest pełno turystów, obcokrajowców. Po prostu problemem jest to,że są Syryjczycy czyli terroryści w domyśle.

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        „Syryjczyków” wykreowały media. Wszelacy islamscy terroryści z tego korzystają i to tylko dlatego że jest tam wojna, nikt u nich niczego nie kontroluje więc i paszport wyrobić lewy to żaden problem (bo kto zweryfikuje i gdzie?). Więc mamy wysyp „Syryjczyków” tak jak jeszcze kilka lat temu „Afgańczyków” i „Pakistańczyków”. Piszę w cudzysłowie bo to mało ma wspólnego z rzeczywistą narodowością.

        Lubię to

  8. u nas duży kościół więc pewnie zmieszali by się z tłumem i widzieli by ich tylko nieliczni stojący – siedzący obok. Ja bym nie wyszła ale inni sama nie wiem pewnie ktoś by się znalazł. Tylko że wiesz jak to działa na wsi zanim by do tego kościoła doszli to cała wieś by huczała. Pamiętam jak całkiem niedawno odbywał się u nas chrzest dziecka” murzynka”. Dziewczyna wyszła za mąż na emigracji za murzyna i dziecko mulat jak nic. Wiesz ile było gapiów na ceremonii?:D

    Lubię to

    1. Wyobrażam sobie jaką atrakcję taki chrzest musiał stanowić 🙂 U nas parę dzieci takich już chrzczono, ale pewnie niektórzy i tak byliby zaciekawieni/zgorszeni 🙂
      U nas kościół średni, no w każdym razie nie ma gdzie się schować, więc widać jak ktoś się spóźni i widać kto to aż za dobrze.

      Lubię to

  9. nnikki26 pisze:

    Pewnie nie, bo i czemu?
    Ale wierzę, że u ludzi zadziałało to lawinowo. Dobrze że się nie potratowali w drodze do drzwi. 😀
    A komentarze? To już chyba sensacji po prostu, bo przecież gdyby coś się stało, nie trzeba byłoby pytać, bo byłoby o tym głośno.

    Lubię to

    1. no właśnie, komentarze miały tylko podkręcić atmosferę i chyba pokazać raz jeszcze w mieście są obcy, obserwują kościół, dziś się udało, ale jutro nas pozabijają, strzeżmy kobiety i dzieci i żyjmy w strachu, albo od razu ich zlikwidujmy. Nie widzę innego wytłumaczenia…

      Lubię to

  10. haha, właśnie dlatego nie chodzę do kościoła. dlatego, że większość z ludzi tam chodzących, bijących prawie czołem o podłogę w pokorze i przykładnie zmierzających do komunii za nic ma te wszystkie zasady o miłości bliźniego itp. chodzą, żeby się pokazać. tak jak zaczęłaś wpis – żeby zobaczyć kto chodzi, kto się spóźnia i w co się ubrał. odrzucają wszystko co inne, jakby mieli chrust pod ławką w kościele to by zaraz stos rozpalili. chrześcijanie, taaaa.

    Lubię to

    1. O tak, ostatnio stałam pod drzwiami i tam już panie z następnej Mszy omawiały koleżanki, kto z kim, po co i dlaczego, i w czym przyszedł bądź nie przyjdzie. Tylko wyjdą to tak samo, kto ziewnął, kto kichnął, kto się nudził… Chodzą bo chyba nie mają co robić, ale żadnych prawd i wartości nie wynoszą z tej godziny…

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Mi się wydaje że takie osoby chodzą do kościoła nie ze względu na wiarę ale z przyzwyczajenia: żeby się spotkać i poplotkować (jak to kiedyś dawno, dawno było co sobota na targowisku) – bardzo często to jest dla takich osób jedyna „atrakcja” i powód by wyjść z domu.

        Lubię to

      2. U mnie sobotni rynek jest, ale odkąd jest Lidl, Tesco, itp to jakoś idea spotkań przy zakupach zanika. Stąd zostaje kościół jako miejsce spotkań a nie modlitwy.

        Lubię to

  11. Smutne to, co napisałaś. Skoro przyszli do kościoła, to znaczy, że to chrześcijanie tacy sami jak my, którzy uciekli przed podobno pokojowym islamem. Nie, nie wyszłabym z kościoła.
    Do chrześcijan powinniśmy wyciągać rękę, ale muzłumańskim uchodźcom mówię nie!

    Lubię to

  12. Lili pisze:

    To brat mojego chłopa ma teraz przekichane.. Jest ciemnym brunetem z ciemna karnacją u którego opalenizna z lata się trzyma dłuugo. Można sobie wyobrazić reakcje niektórych obcych ludzi mijających go na ulicy eh 😉

    Lubię to

  13. sanglant pisze:

    Jeśli mam teoretycznie odpowiedzieć na takie pytanie, to nie, nie wyszłabym (mogłabym nawet nie zauważyć, jestem mało spostrzegawcza). Ale gdybym, jak pewien kolega, wsiadała 11 września do samolotu razem z człowiekiem o bliskowschodnich rysach zaczytanym w Koranie, to już bym się mogła czuć niepewnie. Niestety grupa fanatyków tworzy fatalną atmosferę dla innych ludzi o podobnym sobie wyglądzie. Jednak głupio byłoby mi dawać odczuć komuś, że jestem do niego z jakiegoś powodu uprzedzona.
    Reakcja mnie dziwi, jeśli było wiadomo, że zamieszka w waszym mieście rodzina chrześcijan (!) z Syrii. A najgorsze są te komentarze i najgorsze, że taki ładunek agresji można usłyszeć z ust normalnych, spokojnych ludzi.
    Ostatnio weszłam z kolegami do sklepu obejrzeć kadzidełka. W środku stał sprzedawca, wysoki facet, za wysoki i za jasny na miejscowego, siedziała też jakaś kobieta okutana w chusty. Oglądaliśmy towar, rozmawialiśmy ze sprzedawcą, pytał, skąd jesteśmy itd. Kiedy wyszliśmy, uświadomiłam koledze, że to Pakistańczyk (już raz u niego byłam i pamiętam) – tak jak wcześniej nie miał uwag, tak od razu stwierdził, że dobrze, że nic u niego nie kupił…

    Lubię to

    1. Mnie dziwią, nie nie dziwią, szokują komentarze zwykłych ludzi, pełnych rzekomo miłosierdzia. Tak, przyjmiemy bliskich na religią obcych, a jak już ich się przyjmuje to się ucieka i namawia do zrobienia im piekła. To jest chore. To,że ludzie uciekli z kościoła to jeszcze jakoś tak rozumiem, no przestraszyli się, zadziałało myślenie-weszli na koncert, zabili tylu niewinnych, ale skoro wiadomo było,że nic się nie stało, to po cóż te dramatyczne hasła- czy nikt nie został ranny? Już w ogóle abstrahuję od tego, że oni pół roku u nas mieszkają, i wszyscy chyba już wiedzą o nich i o tym,że są to chrześcijanie…

      Lubię to

  14. Syryjczycy… Coś nie tak z moimi skojarzeniami…
    Najpierw myślałem, że to weszła para gejów, a ludzie wychodzili zgorszeni, a potem, że to dwaj ex klerycy, co zrezygnowali z seminarium i cała parafia uważa ich za wcielenie szatana xD Niedobrze ze mną, bo powinienem się domyśleć!

    Lubię to

  15. Sama wśród swoich znajomych mam bardzo dużo ludzi o „ciemniejszym kolorze skóry”, można tak powiedzieć, jedną z najbliższych mi osób jest dziewczyna, która jest w połowie Turczynką- i muzułmanką. Znam wielu ludzi z Bliskiego Wschodu i …przeraża mnie sterotypowe traktowanie ich w naszym kraju a obecnie w całej już Europie. Łatwo manipulować społeczeństwem za pomocą strachu, tak, żeby odrzucało „innych”. I…czy nie tego właśnie też chcą terroryści, czy nie chcą między innymi pokazać „swoim” że nie ma dla nich miejsca gdzie indziej i sami muszą stać się fanatykami czy poddać pewnym reżimom? Myślę, że to jeden z celów a my pięknie na niego pozwalamy swoją bezmyślnością. Co widać i tutaj bo…nawet katolicy, ale mają ciemniejsze buzie i pochodzą z Syrii- muszą być od razu terrorystami. Nie dajmy się zwariować i…dajmy żyć innym. Tak po prostu. Ale jak widać to nieraz dla nas za trudne.

    Lubię to

    1. Też uważam,że to jest na rękę terrorystom. Taką postawą pokazujemy,że nie dla nich tutaj miejsca, że nie pasują,że są gorsi, odrzucamy ich, a oni wyrzuceni na margines szukają tej wspólnoty,i zdarza się-nierzadko wcale,że znajdują w grupie terrorystycznej co działa jak sekta, daje im akceptację. No i skłócona Europa jest łatwym celem dla ich ataków. Także sami sobie szkodzimy. A takie wrzucanie każdego z ciemniejszą skórą do worka z napisem terrorysta jest chore…

      Lubię to

  16. Jakie to śmieszne i jakie prawdziwe… W Warszawie wiele jest takich osób i zupełnie inaczej się na nich reaguje. Oczywiście po zamachach w Paryżu, każdy się zrobił czujniejszy (takie mam wrażenie), ale bez przesady. Z metra nikt nie ucieka 🙂

    Lubię to

  17. Nie wyszłabym. Wiesz, nade mną mieszka sąsiad Arab, pode mną też i bynajmniej mnie nie paraliżują. Trzeba myśleć rozsądnie, bo inaczej będziemy się bać wyjść na ulicę. A przestępca nie ma konkretnego koloru skóry- wszędzie zdarzają się łotry…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s