Poranne zaskoczenie

Piątek 13, godzina 6.45 dziarsko maszeruję po gazetkę i chleb, świeżutki i pachnący, wyszłam z domu dwa kroki i bach, kto przeciął mnie drogę? Któż to przebiegł prosto pod mym nosem? Czarny kot, czarny jak noc. No to fajnie, zaraz spotkam zakonnicę i pewnie okularnika pod drabiną. Czekałam cały dzień na jakieś niezwykle pechowe wydarzenia,ale nic takiego się nie wydarzyło. Ba, nawet udało mi się kupić buty na zimę. A próbowałam zrobić to od dni paru, i nie udawało mi się znaleźć pary idealnie ciepłej i wygodnej.

Minął 13, pojawił się czternasty dzień listopada. Wstaję rano, włączam komputer, parzę sobie herbatkę o smaku pieczonego jabłka z ostrymi przyprawami, chciałam sprawdzić wynik meczu. A z resztą, każdy poranek zaczynam od przeglądu najważniejszych wydarzeń. Zobaczyłam co się wydarzyło w Paryżu kiedy sobie smacznie i bezpiecznie spałam pod ciepłą kołderką. Przyznaję, odebrało mi na moment rezon. Gdzież są informację o meczu, gdzież kolejne peany na cześć znanego zawodnika? Gdzież komentarze o wczorajszym wazeliniarstwie pewnego pana prezydenta pewnego kraju podczas pewnej uroczystości?

Przyznaję,zupełnie nie rozumiem współczesnego świata i chyba nie zamierzam go zrozumieć. Ciężko będzie mi teraz przekonać kolejne osoby, że w Syrii są ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy. Na całość będzie się patrzeć przez pryzmat zamachów ludzi o niezdrowych umysłach zdolnych do najgorszych czynów. Nie każdy muzułmanin to terrorysta, ale dziś ciężko będzie w to uwierzyć. Zupełnie nie rozumiem dlaczego cały świat posiadający takie możliwości nie może poradzić sobie z garstką -w stosunku do sił zbrojnych reszty świata,terrorystów. Mam nadzieję,że po tych wydarzeniach coś się zmieni i zacznie się poważna walka z arabskim terroryzmem . Że w końcu skończą się bezsensowne rozmowy a zaczną działania.

A, dlaczego nie jestem z tych, którzy uważają,że Polska dla Polaków z krwi i kości, że nie wszyscy obcy są be? Gdyby nie otwartość Polaków moi dziadkowie nie mogliby po wojnie zacząć tutaj życia. Tak, moja babcia i mój dziadek nie są, nie byli Polakami, przyjeżdżając nie mówili po polsku, skorzystali z zaproszenia dalekiego krewnego,który tu osiadł i przybyli do Trójmiasta. Nie mam polskiego nazwiska, i tysiące razy słyszałam- Ty Żydzie, albo raczej Ty Żydówk0. Nietrafione, bo moi przodkowie pochodzą z dalekiej Skandynawii. Jestem Polką, i nie czuję się w żaden sposób związana z miejscem skąd przybyli moi dziadkowie, nie znam ich języka, gubię się gdy mam powiedzieć o swoich korzeniach, przecież Polką jestem,nie w połowie po mamie a po całości,ale otwartą na tych co jak kiedyś moi dziadkowie i tata potrzebują pomocy i wsparcia.

Dlatego żal mi tych co giną w Paryżu z rąk terrorystów i tych co uciekają przed nimi do Europy.

Ścieżka dźwiękowa-The Rolling Stones- Moon is up

Advertisements

45 uwag do wpisu “Poranne zaskoczenie

      1. Nieco inne, tak. Nie podoba mi się np. to, że nas, młodych Polaków, obywateli tego kraju nie stać na mieszkanie, często pracujemy na śmieciówkach za grosze etc etc a ‚uchodźcy’ dostaną wiele rzeczy ot tak. Albo: wielu Polaków za granicami nie może powrócić do swojej ojczyzny a uchodźcom miejsca znaleźli. I wiele, wiele innych. To, że w każdym narodzie i religii (wśród Polaków i katolików też) znajdą się ludzie w porządku i świnie jest powszechnie wiadome ale wiesz, sama nie wiem czy w przypadku o którym Ty piszesz takie zachowania są wyjątkiem czy normą… http://virgo1982.blogspot.com/

        Lubię to

      2. No widzisz moi dziadkowie tutaj przyjechali goli jak noworodki. Ale bardzo szybko się odnaleźli, dostali dobre prace, sami kupili dom, także to nie tak,że każdy uchodźca chce tylko coś dostać. U mnie w mieście mieszka już dwóch Syryjczyków-od wakacji, chrześcijanie. Poszli do pracy, są wykształceni, samodzielni. Coraz lepiej się czują wśród nas, uczą języka. Także nie mówię by przyjmować każdego bez sprawdzenia, ale w większości to są ludzie, którzy sami sobie dadzą radę i nie będą nas mordować, wysadzać ani okradać młodych z mieszkań. Ja nie stosuję odpowiedzialności zbiorowej, sami mamy wśród nas ludzi, którzy mordują, katolicy, prawdziwi Polacy, a nikt nie mówi,że Polacy to mordercy i nie zamyka się przed nami granic. Mi jest szkoda dzieci, które straciły całe rodziny. Zobacz,że Syryjczycy uciekają przed tymi, którzy dokonali tych zamachów wczoraj. Teraz widzimy to co dla nich jest codziennością…I trzeba to zakończyć.

        Lubię to

  1. ech ja dlatego wiaodmości nie oglądam by nie wiedzieć i nie wkurzać się… mi 13-ty upłynął zacnie;p kursant się na mnie wydarł, żuł chciał na kawę zaprosić a szefa miało nie być a przylazł;p 😀

    Lubię to

  2. kocia_dama pisze:

    Oglądałam tv prawie do czwartej rano. Przerażona. Zapłakana. Zginęło tylu ludzi… Chcieli po prostu umilić sobie piątkowy wieczór, więc poszli na mecz, na koncert… Też jeżdżę na koncerty. Wiem, jak człowiek cieszy się na wieść, że do kraju przyjeżdża ukochana kapela. Nikt nie myśli o tym, że może coś się stać, że można nie wrócić do domu… Wielka tragedia dotknęła Francję.

    Lubię to

  3. Ekstremizm jest niebezpieczny w każdej postaci, czy to będzie nacjonalizm, islam czy cokolwiek innego. Ale chyba multikulti i wielkie otwarcie Francji na uchodźców nie sprawdziło się 😦 Niemcy robią to samo i pewnie niedługo tego pożałują, źle się dzieje 😦

    Lubię to

    1. Właśnie dziwne,że w Niemczech-gdzie liczba muzułmanów jest podobna, zamachów nie ma. Sama religia nie zabija, zabijają ludzie, którzy z islamem mają niewiele wspólnego. To są chorzy ludzie, którzy mogą się znaleźć w każdym społeczeństwie, religii….

      Lubię to

  4. no tak, wielu sprzeciwia się imigracji zapominając jak wielu polaków wyjechało z kraju w czasie zaborów choćby, wojen… ok, też nie mówię, żeby przyjmować wszystkich jak leci, bo ci prawdziwi imigranci uciekający przed wojną siedzą pewnie w obozach na granicy, bo nie stać ich na podróże do Europy. I to im powinno się pomóc.

    Skandynawia? To dlatego pisałaś o Norwegii?

    Lubię to

    1. Też nie jestem za tym by otwierać granice na każdego bez sprawdzenia, ale nie można udawać,że z Syrii uciekają sami terroryści. Ci ludzie uciekają właśnie przed tym co dzieje się , działo się wczoraj w Paryżu. I świat powinien przestać udawać,że tego nie ma, że problemem są jedynie uchodźcy, a nie to dlaczego uciekają. Mam nadzieję,że to co się stało będzie mobilizacją do działań przeciw terrorystom. Ludzie których zabijają ci terroryści w Syrii czy Iraku są tacy sami jak ci w Paryżu….
      A trochę tak, chciałabym tam pojechać, tam są pierwsze rodzinne wzmianki o nas:)

      Lubię to

  5. sanglant pisze:

    Usłyszałam wiadomość o Paryżu pod koniec pracy i w pierwszej chwili zdenerwowałam się na kolegę, bo stwierdził, że na pewno nikt (tylko niezalezna.pl oczywiście) nie przyzna, że to byli muzułmanie – no jakoś wszystkie „kłamliwe” media przyznają…
    Nie wiem, czy jest jakiś sposób, aby skutecznie poradzić sobie z terroryzmem. Oni się ukrywają między normalnymi ludźmi i atakują niespodziewanie, trudno jest ich odsiać. A gdy się zamyka w więzieniach i torturuje, to jest krzyk o prawach człowieka. W naszej cywilizacji potępia się przemoc i generalnie to bardzo dobrze, ale niestety nie wszyscy mają takie podejście.
    Pracuje z nami jeden Syryjczyk, który mieszka od dłuższego czasu w Niemczech – gdyby nie powiedział, skąd pochodzi i gdyby miał na imię Helmut, każdy by go brał za Niemca z dziada pradziada. Pochwalił się też, że jest muzułmaninem, więc oczywiście od razu są uprzedzenia. Taki religijny, że wpiernicza wieprzowinę i regularnie pije alkohol, ale muzułmanin, więc na pewno słucha szurniętych imamów i szuka w Koranie wskazówek do walki z niewiernymi… Za mąż bym za takiego nie wyszła, ale czemu nie można go traktować jak innych?
    Nie lubię wrzucania wszystkich do jednego wora (o co też się zawsze kłócę z kolegą z pierwszego akapitu), ale nie jestem zwolenniczką przyjmowania imigrantów, co najwyżej rzeczywistych uchodźców, i to dokładnie sprawdzonych, chętnych do pracy i życia zgodnie z naszą kulturą, nie żadnych tłumów. Normalnie jest jakieś postępowanie wizowe, wnioski o azyl czy coś takiego i nie chciałabym tworzyć wyjątków. Jeśli wśród tysiąca przyjętych imigrantów będzie choć pięciu terrorystów, to będzie o pięciu za dużo i będzie już za późno, tak samo z agresywnymi młodzieńcami, który uważają, że miejscowe prawo ich nie dotyczy. Jednocześnie nóż mi się otwiera, gdy słyszę o kibolach, którzy sobie z takimi poradzą – boję się to sobie wyobrażać. Chcę dalej żyć w kraju, gdzie mogę bez obaw jechać na masową imprezę, w tłumie ludzi bać się tylko kieszonkowców, chodzić w nocy po ulicach i jeździć nocnym autobusem. Nie chcę czuć większego zagrożenia jadąc do Berlina niż do Meksyku…
    Normalni muzułmanie, którzy sobie żyją spokojnie i nikomu nie wadzą, albo ludzie do nich podobni z wyglądu, albo normalni Syryjczycy, którzy uciekają przed wojną, też są pokrzywdzeni przez takie sytuacje jak wczorajsza…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oczywiście sama się boję,że wśród uchodźców są terroryści, ale nie wolno z tego powodu otoczyć Europy jakimś murem i udawać,że w Syrii z rąk tych chorych ludzi nie giną niewinne dzieci. Takie same jak w każdym innym zakątku świata. Jestem za tym by stworzyć tym ludziom bezpieczny świat, na miejscu, a dopóki go nie ma, trzeba im pomóc. Oczywiście nie jestem za tym by ci ludzie szli pół świata bez kontroli, powinno ich się sprawdzać w obozach w Turcji, bezpiecznie przewozić i zapewnić opiekę i cóż ukrywać kontrolę. Ale bardzo mnie irytuje włączanie wszystkich do jednego wora-jak muzułmanin to terrorysta i zaraz wszystkich zabije. Mam w rodzinie na Litwie Tatarów, byli u mnie 4 razy podczas wakacji na miesiąc, nie nawracali, nie narzucali się, zupełnie normalni ludzie. To nie religia jest problemem, tylko chorzy ludzie. Oni się tylko kryją pod fasadą islamu,a tak naprawdę łączy ich tylko chęć walki. Nie wiem skąd to się bierze,że tyle ludzi z cywilizowanego świata jedzie tam walczyć, szkolić się i dają sobie wyprać mózgi?

      Lubię to

      1. sanglant pisze:

        Tylko że nie chciałabym ratując tych ludzi narażać milionów innych… Jest jeszcze kwestia, czy do Europy naprawdę przedostają się ci najbardziej potrzebujący pomocy, to nie jest proste ani tanie. Państwo Islamskie zapowiadało, że między uchodźcami przyśle swoich ludzi – z drugiej strony oni już mają swoich w Europie…
        Poniekąd zachód, szczególnie USA, sam się przyczynił do tego, co się dzieje, przynosząc tam swoją „demokrację” – jeszcze niedawno, przed rewolucjami Syria była bardzo przyjemnym państwem: muzułmańskim, ale Europejka mogła tam bez najmniejszych obaw pojechać. Tak samo można było bezpiecznie jechać na wakacje do Libii czy Egiptu…
        Kolega zawsze udowadnia, że islam zakłada walkę, bo tak jest napisane w Koranie – nie wiem, nie czytałam, on zwykle powtarza to, co przeczyta w słusznych mediach, ale możliwe – tylko że z Biblii też można różne wyczytać i chrześcijanie (jak dla mnie religia miłości i pokoju) też kiedyś nawracali mieczem, a islam ma też różne odłamy.

        Lubię to

      2. Też uważam,że największym błędem było na siłę wprowadzanie tam demokraci, arabska wiosna nie miała sensu,a Amerykanie przez przynajmniej 30 lat powinni siedzieć w Iraku i wyszkolić nowe elity w demokratycznym państwie. Ale przeszłości się nie zmieni, trzeba myśleć o przyszłości. 99 % muzułmanów jest normalnych, nikt nie chodzi z maczetą i nie morduje nas w kościołach bo nie jesteśmy braćmi w wierze. To są radykalizmy, które trzeba szybko i skutecznie zwalczać. Ale nie wolno tamtych ludzi zostawić samych sobie. Wśród europejczyków z krwi i kości, są osoby, które dają sobie wyprać mózgi i dołączają się do tej misji, czy co tam oni prowadzą. To nie tylko islamiści. I co? wygląda na to,że trzeba się pakować i lecieć na Marsa, bo a nuż tam nie dotrą.
        Mnie trochę mierzi przekonanie,że my jesteśmy lepsi, niech tamci sobie giną, byleby nie pod moim domem, bym sprzątać nie musiała i nie musiała patrzeć na krew. Wiadomo, sprawdzać ich trzeba, ale czemu nie pomagać tym co uciekają przed tym co nam pokazali w Paryżu? Oni tak mają na co dzień, a my mamy zamknąć się w domach, wybudować solidne zasieki, a wyślemy wam jedynie kondolencje jak tam więcej ludzi zostanie zabitych… Przykre,że tyle ludzi tak właśnie myśli. Że samo urodzenie w Europie oznacza,że jestem lepszy i tylko ja zasługuję na bezpieczne życie.

        Lubię to

      3. sanglant pisze:

        Obserwując niektórych Polaków-fanatyków, mam wrażenie, że gdyby urodzili się w kraju islamskim, to by dzisiaj pierwsi biegali z bombami i krzyczeli o zepsutej Europie, zamiast jak teraz wklejać agresywne posty na fb i krzyczeć o terrorystach, brudasach i gwałcicielach…
        Nie jesteśmy lepsi, ale akurat teraz mamy u siebie względny spokój i wolałabym go zachować, to ze gdzie indziej jest tragedia, nie znaczy, że u nas też musi być, żebyśmy nie mieli za dobrze.
        Wydaje mi się, że lepiej pomagać uchodźcom w obozach np. w Turcji, gdzie rzeczywiście są potrzebujący, pokrzywdzeni ludzie. Gdy widzę np. reportaż na tvn, gdzie reporterka mówi o przybywających kobietach, dzieciach i starcach, a w tle sami dwudziestoletni mężczyźni, to nie wiem, o co tu chodzi.

        Lubię to

      4. No właśnie tego spokoju nie mamy. Wystarczy poczytać informację, tych ataków dokonały osoby urodzone we Francji czy Belgii. Wychowane wydawałoby się w naszej już kulturze i naszych wartościach. Nie zrobili tego uchodźcy co tydzień temu przekroczyli granicę z Europą. Nie można udawać,że to problem, który opanujemy gdy zamkniemy granicę a do Turcji będziemy wysyłać zapasy wody i mleka w proszku. Trzeba działać kompleksowo, niestety wojskowo w Syrii, a ludziom, którzy boją się tego Państwa Islamskiego i zdecydowali na podróż do Europy trzeba zapewnić tymczasową pomoc. Mówię tymczasową bo jednak uważam,że oni mają prawo przede wszystkim spokojnie żyć u siebie. Więc samo zamknięcie granic i wysłanie paczki z żywnością nic nie załatwi. Udawanie,że jesteśmy bezpieczni bo nie przyjmiemy uchodźców to skrajna naiwność.
        A z pierwszą częścią się zgadzam. Większość z tych narodowców, gdyby mieszkała na Bliskim Wschodzie na pewno wstąpiłaby w szeregi tej grupy…

        Lubię to

  6. heke1809 pisze:

    Francja – najstarsza córa kościoła… Nie dziwi mnie, że te ataki miały miejsce właśnie tam. Pozostaje trzymać kciuki, by sytuacja jakoś się uspokoiła. Nie lubię, gdy wszystkich wrzuca się do jednego worka. Tak jak nie każdy Polak jest alkoholikiem i złodziejem, tak samo nie każdy muzułmanin jest terrorystą. Niestety, zapomina się, że islam ma wiele odłamów i nurtów o typowo fundamentalistycznym zabarwieniu.

    Lubię to

    1. Na szczęście większość jest normalna. Tylko,że niestety takie zamachy i ataki przykrywają tych normalnych,a mówi się tylko o tych radykalizmach, które w sumie z religią mają niewiele wspólnego. Mam wielką nadzieję,że uda się powstrzymać terroryzm i to całe zło…

      Lubię to

  7. S. pisze:

    Ja się przeraziłam bo mój Tato miał przekroczyć granicę Francji i na szczęście się udało bez problemu. Bałam się, że może go nie przepuszczą i będą kolejne ataki… Trochę przeraża mnie to co się dzieje…

    Lubię to

  8. Okej, może nie warto generalizować wszystkich uchodźców jako terrorystów, ale dobrze wszyscy wiemy, że chcąc nie chcąc tacy właśnie w taki sposób mogą się w Polsce znaleźć. Tego nie chce nikt. To, co wydarzyło się w Paryżu jest tylko – niestety – marnym przedsmakiem tego, co może się dziać i u nas, jeśli granice dla uchodźców nie zostaną zamknięte 😉

    Ale wiadomo, na to każdy ma inny pogląd. A zapowiadał się dziś taki miły dzień..

    Lubię to

    1. Uchodźców trzeba sprawdzić bardzo,bardzo dokładnie. Ale trzeba też pamiętać,że 99 % ludzi ucieka z stamtąd właśnie przed takimi szaleńcami, i co mamy udawać,że nie nas to nie obchodzi? Że tamci ludzie są gorsi, że oni mogą sobie umierać byleby daleko od nas? Sprawdzać trzeba, ale pomagać również. Nie pomagając im dopuścimy do tego,że ci wariaci będą rośli w siłę.

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Weryfikacja uchodźców jest nierealna. Nie przy tym co teraz się dzieje gdy codziennie nielegalnie przybywają tysiące osób. Ostatnio czytałem, że w ciągu 2 ostatnich miesięcy służby niemieckie zweryfikowały… 164 imigrantów (to nie żart).
        Najsensowniejszym pomysłem jest to o co postulował ostatnio jakiś polityk ze Skandynawii (niestety nie pamiętam nazwiska) – by Turcja zwiększyła ilość obozów przejściowych na swoim terytorium i w tych obozach, na spokojnie, pod nadzorem wojska (którego to przy granicy z Irakiem i tak jest bardzo dużo) uchodźcy byliby weryfikowani (za kasę UE oczywiście) – ci prawdziwi uchodźcy z Syrii i okolicznych rejonów a nie nielegalni imigranci np. z Afryki.

        Lubię to

      2. Też jestem za tym, to,że jestem za przyjęciem ludzi potrzebujących pomocy nie znaczy,że zgadzam się by przyjeżdżali jak leci. Trzeba wspomóc tamte obozy, weryfikować na miejscu i dopiero po jakimś czasie odsyłać do krajów docelowych a i tutaj nie wolno ich zostawiać samych sobie.

        Lubię to

  9. Jesień pisze:

    O tym co się stało dowiedziałam się jakieś 15 min po północy więc długo nie mogłam zasnąć. Zwłaszcza, że mam tak znajomą więc czekałam na informacje od niej czy wszystko ok:/
    Najgorsze jest to, że ci chorzy ludzie już podali, że to co w Paryżu niedługo czeka też Niemcy i Anglie… Strach tam teraz jechać…

    Lubię to

      1. Zbych pisze:

        Tak naprawdę wszystko zależy od tego co zrobi Rosja i jakie przyjmie stanowisko. Myślę że nie będzie to takie proste bo Putin jest „standardowym” sowieckim przywódcą, który co innego mówi oficjalnie, co innego robi oficjalnie, a jeszcze co innego robi nieoficjalnie.

        Lubię to

  10. Zbych pisze:

    Długo zastanawiałem się co napisać, bo to taki temat do którego podchodzi się z wielkimi emocjami a to nie zawsze jest wskazane przy pisaniu i przeszkadza w sensownym formułowaniu myśli. Pewnie nie napiszę nic nowego – że takie akty terroryzmu to barbarzyństwo. Komentując trochę na chłodno, z boku… Wydarzenia z Paryża to powtórka z historii: dokładnie to samo było w Madrycie w 2004 czy 2005. Skoordynowana akcja w kilku punktach kończąca się samobójczymi detonacjami a w efekcie wielkim dramatem całego narodu. Czemu Paryż? Myślę że osoby, które to planowały przeprowadziły wnikliwą analizę kilku stolic europejskich i okazało się ze przeprowadzenie akcji tam jest najprostsze i najmniej ryzykowne pod kątem dekonspiracji. To że ten jeden z zamachowców przybył do Francji miesiąc temu nic nie znaczy. To tylko zindoktrynowany „pionek” i równie dobrze mógłby pojawić się w Paryżu dzień wcześniej. Z samobójcami ciężko się walczy bo nie mają nic do stracenia. Największe doświadczenia w tej dziedzinie ma Mossad i służby izraelskie, tylko ktokolwiek był w tym kraju wie, że iż są całkowicie inne realia niż w Anglii czy Niemczech, a wojsko jest obecne na każdym kroku. W żadnym demokratycznym państwie europejskim taki model nie przejdzie (no może w Szwajcarii, gdzie konstytucyjnie każdy obywatel podlega ciągłej „ukrytej” służbie wojskowej i ma obowiązek posiadania w domu broni, często automatycznej). Drobna konkluzja na koniec: miesiąc temu były podobnie krwawe zamachy bombowe w Ankarze. Wtedy jakoś media mało o tym wspominały, społeczne zbulwersowanie dużo mniejsze a przecież zginęła podobna liczba osób (około 100). Trochę to smutne bo w końcu nie jest istotne czy giną Francuzi, Turcy, Austriacy czy Duńczycy bo wszyscy byli ludźmi a zginęli całkowicie przypadkiem.

    PS: Z tym czarnym kotem to tylko ludowe zabobony 🙂 mam od ponad 2 lat kota, czarnego jak noc (tylko oczy ma zielone) i jeśli te przesądy byłyby prawdziwe to już dawno trafił by mnie przysłowiowy „szlag”

    Lubię to

    1. No właśnie, ja w Turcji mam bliską koleżankę, mieszka niedaleko miejsca gdzie były te zamachy, bardzo chciała wracać do Europy, bo ma dziecko maleńkie, ale cóż, mąż Turek ma tam pracę, i mówił,że takie zamachy mogą być wszędzie. Ona mu nie wierzyła, bo Europa bezpieczniejsza, po tym co działo się w Londynie czy w Madrycie zostały wspomnienia dość mgliste i pewność,że nasze służby są silne. A tu proszę, minął miesiąc i jej mąż miał rację. Takie ataki mogą zdarzyć się dosłownie wszędzie i nieważne kto ginie, każda ofiara to człowiek. Chociaż niektórzy uważają,że jak ginie ktoś z Bliskiego Wschodu to mniejsza starta, bo Arab to potencjalny terrorysta i nieważne,że ginie z rąk terrorysty. Liczymy się tylko my.

      Polubione przez 1 osoba

  11. Pewnie, że nie każdy muzułmanin to terrorysta- mamy znajomych Arabów, widujemy się z nimi, nasze dzieci bawią się razem, zapraszamy się na kolację i oni szanują naszą religię, a my ich. Niestety, ci popieprzeni terroryści atakują w imię Allaha i tym samym powodują, że ludziom islam kojarzy się z krwawą religią. Ja się boję tego świata…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s