Misz masz

Środę zaczynam od weekendowych rozmyślań. Siedziałam pod kocem, grzałam zaziębione kości, sięgałam po chusteczki i tak drugi weekend z rzędu. Tymczasem kiedy zaglądam do internetowego świata widzę,że Kasia i Filip pozdrawiają z podróży poślubnej na Kubę. Joasia i Wojtek, 4 rocznica związku, zaręczyny, uroczy weekend na Mazurach. Hania i Witek, sobotę spędzili na świętowaniu roczku córeczki, a w niedzielę obchodzili drugą rocznicę ślubu, impreza za imprezą. Mąż Doroty wyjechał,ale ona i ich synek Jurek spędzili uroczy weekend na nadmorskim spacerze i w 3 cukierniach. Świeża singielka Gosia pozdrowienia przysyłała z Wiednia gdzie wybyła na weekend. Ewa sobotę spędziła w kinie, niedzielę na ognisku z przyjaciółmi. I tak można mnożyć przykłady. Zaraz wpadnę w kompleksy. Tak, nawet kiedy jestem w domu weekendy zazwyczaj spędzam w kuchni na gotowaniu,w pokojach na sprzątaniu, i na rynku na zakupach. Jak dochodzi do niedzieli bywa,że jadę na cmentarz. I to tyle z życia singielki w wielkim mieście. W książkach jest inaczej. Czy tylko mi się nie chce niczego atrakcyjnego zaplanować? Czy tylko ja nie mam z kim? Czy tylko ja mam pecha,że nawet jak coś zaplanuję to zachoruję? Pocieszcie mnie, bo dochodzę do wniosku,że moja babcia ma bogatsze życie towarzyskie. Bo ma.

Moja mama pasjami ogląda serial na Dwójce o wcześniakach. Ok, oglądam go razem z mamą. Dzieciaczki mnie wzruszają. Ale moja mama, moja mama nie powinna oglądać takich rzeczy. Natychmiast domaga się wnuków. Ba,okazało się,że moja droga mama zaplanowała już mi wesele. Ostatnio prowadziła nawet negocjacje z przyjaciółką celem wydania za mąż jednej z nas za jej syna. Ostatecznie projekt upadł, bo to rozwodnik. Według mamy mamy jeszcze z 5 lat na rozwodników. Hurra.

A i w końcu przyszły mamy wyniki. Zmiana okazała się na dziś zmianą nienowotworową. Owszem, za pół roku mogła już nią być ,bo badanie wykazało niezbyt przyjazne komórki w środku, ale na dziś wystarczy jej usunięcie i leczenie 4 antybiotykami na raz. Na szczęście.

Pokłóciłam się sama z sobą. Też zastanawiałam się czy to możliwe, a jednak. Poszło o sweter. Tak, o zimowy, ciepły sweterek. W końcu go kupiłam. Ale najpierw się z sobą pokłóciłam.

A ja wracam do pracy w  ten szary poranek. Zgodnie z planem wszystko idzie nie tak. Jako, że mamy firmę rodzinną śmierć w rodzinie jednego wspólnika oznacza,że zabrakło nagle połowy personelu. Biorąc pod uwagę zagraniczne wojaże mojej siostry do wtorku zostałam z tatą na placu boju sama. W zasadzie jest nas troje, ja,tata, i mój katar, który musiał przyjść do pracy. Potrzebuję dużo herbatki, i kolejnej dawki antybiotyku. A do tego czekoladki. Dużej dawki czekoladki.

Ścieżka dźwiękowa-New Order- The perfect kiss

Advertisements

61 uwag do wpisu “Misz masz

  1. A antybiotyk Ci pomoże? Bo jeżeli to nie jest infekcja bakteryjna to nie ma sensu go brać.
    Ja tam coraz rzadziej zaglądam na fb. Ludzie zaczynają się dzielić takimi pierdołami z własnego życie, że aż szkoda gadać.
    Wracaj szybko do zdrowia:)

    Lubię to

    1. Zapalenie zatok, dostałam antybiotyk po 2 tygodniach leków przeciwirusowych, więc raczej bakteryjnie się dobiłam. A,że widać poprawę, to na pewno jest potrzebny. Nie lubię ich brać i staram się jak mogę unikać,ale kiedy trzeba to trzeba.

      Lubię to

      1. Skoro tak to wszystko ok. Bo lekarze często niepotrzebnie przypisują antybiotyki, a później się dziwią że nie pomagają.
        Mam nadzieję, że szybko wrócisz do formy:)

        Lubię to

  2. Rodzinne biznesy kierują się własnymi prawami. Ehhh dacie radę 🙂
    No to zdrówka bo to ważne w te jesienne dni, gdzie nie wiadomo jak się ubierać. Ja właśnie zaliczyłam mleczko z miodem bo coś mnie katar bierze :/
    A no i cieszę się z wyników Twojej Mamy. Ulga na całego. Dla Niej również dużo zdrówka 🙂

    Lubię to

  3. Skasowałaś mój komentarz, o niedobra? (pisałam wcześniej) ? Rozumiem, że mam wysłać Ci teraz czekoladkę? 😉
    A Twojej mamie się nie dziwię, toć skoro Ty albo w kuchni, albo w sklepowych półkach albo z mopem to wypisz wymaluj idealny materiał na żonę!!!
    Jaka ulga, że z mamą lepiej!!!!!!!! 🙂 :*

    Lubię to

  4. sanglant pisze:

    Zazdroszczę Twoim znajomym wakacji na Kubie. Teraz mam blisko na Kubę, jeden gość się wybiera jak będzie miał wolne, ale to wymaga organizacji i w ogóle 😛
    Zwykle też nie umiem sobie zorganizować atrakcji albo nie mam z kim. Jedna koleżanka przeważnie byłaby chętna, ale nasze oczekiwania wyjazdowe często się rozmijają i mimo całej sympatii wspólne wakacje to niestety nie jest rewelacyjny pomysł. Chciałabym dojrzeć do samotnych wyjazdów.
    Nie pamiętam, czy zdarzało mi się ze sobą pokłócić, ale kiedyś regularnie negocjowałam ze sobą wstanie z łóżka 😀
    Całe szczęście, że mama przebadała się w porę…

    Lubię to

    1. Jakby ktoś mnie przeniósł na Kubę tak bym w ogóle nie miała świadomości podróży chętnie bym tam była 🙂 A jako,że najpierw trzeba tam dolecieć to nie zazdroszczę. No dobra, trochę tak:)
      O właśnie, jak już z kimś mam gdzieś wyjść to zazwyczaj kończy się na planowaniu, bo każdy lubi coś innego, albo ja mam takie nudne sposoby na spędzanie wolnego czasu. Kogo kręci spacer i czekolada w kawiarni?:) A do samotnych wyjazdów i w ogóle aktywności weekendowych jeszcze nie dojrzałam. Ja w ogóle za bardzo nie lubię być sama ze sobą-za często się wtedy z sobą kłócę:)

      Lubię to

  5. Ja też każdy weekend spędzam w domu, przed telewizorem. 😀 Ale mi się to akurat podoba, zwłaszcza teraz – gdy jest zimno, nie mam ochoty nigdzie wychodzić. 😛
    Mamuśki domagające się wnuków są osłabiające. xD Moja mi przygadywała już przed studiami, że „jak by coś” to ona popilnuje. XDDD
    A przed panem katarem zamykaj drzwi od pracy, zmarznie na dworze to może sobie pójdzie. 😛

    Lubię to

    1. O, to mi lepiej 🙂 Latem było lepiej, ale od prawie miesiąca nie robię nic ciekawego i zaczęłam się zastanawiać czy to normalne,że jak już wychodzę z domu-od telewizora,bądź piekarnika to na cmentarz:)
      Moja już chce pilnować dzieci, coś czuję,że jak urodzę to długo dziecka nie zobaczę, mama mi zabierze 😉
      Mam nadzieję,że katary się znudzą, zmarzną i uciekną:)

      Lubię to

  6. Cieszę się z powodu dobrych wyników mamy. Najważniejsze, że w porę udało się świństwo wykryć i leczenie nie będzie tak bardzo inwazyjne. nareszcie możecie zaznać spokoju.
    Jeśli chodzi o życie towarzyskie: każdy lubi co innego. Mi niekiedy przeszkadza samotność w tej materii, bo mam dwie bliższe znajome jedynie, z którymi spotykam się jak dobrze pójdzie raz na dwa miesiące. Prawda jest jednak taka, że jakimś mega towarzyskim człowiekiem nie jestem i potrafię odnaleźć olbrzymią przyjemność w czytaniu kryminału chociażby czy przestudiowaniu internetu w wolnej chwili. Może dziwnie to zabrzmi, ale rekompensuje mi to w pewien sposób niemalże brak znajomych.

    Lubię to

    1. Mi też to w sumie pasuje, ale czasem chciałabym iść do kawiarni czy na spacer nad morze 😉 Ale jak już zaplanuję to każdy ma ciekawsze plany, albo jestem zaziębiona. Ja tam prosty człowiek jestem, książka, kanapka, kakao-i jestem zadowolona. Tylko patrząc na życie innych dochodzę do wniosku,że jestem okropnie nudna 😉
      Profilaktyka jest najważniejsza, trzeba się regularnie badać, to bardzo ważne.

      Lubię to

      1. Ja jestem człowiekiem jeszcze bardziej nudnym w takim razie, bo dochodzi do tego sporadyczne wychodzenie z domu i nie licząc domowników niemalże zerowy kontakt z ludźmi. Ale całościowo tragedii nie ma;-)

        Lubię to

  7. T. pisze:

    Rozumiem Cię… Ja w pracy jestem odsuwana bo nie mam męża, narzeczonego na którego mogłaby ponarzekać… Nie opowiadam o tym co dziś zrobiło moje dziecko. A to że mam inne pasje jest dla innych nudne i nie ciekawe… Czasem myślę co się dziś dzieje na tym świecie… A podobno nie chcemy wiązać się w pracy i wokoło same single…

    Lubię to

  8. S pisze:

    Moje weekendy czesto wygladaly jak Twoje nawet przy narzeczonym ;p ale ja lubie zakupy, sprzatsnie i gotowanie. Sobota zawsze byla bazarowa hehe 🙂 ale odkad z nim mieszkam nie jest tak i troche mi tego brakuje. Mysle, ze nie jest tak zle. Zalezy to od podejscia. A rozwodnik? Nie zawsze taki zly ale raczej sama musisz go poznac :p

    I czekolada… Ja chyba powinnam sie odchudzac xD

    Lubię to

    1. Ja w sumie też to lubię, ale patrząc na znajomych zaczęłam się martwić czy po prostu nie marnuję czasu, skoro siedzę i tylko czytam książki 😉
      Czekolada to lek, tak to sobie tłumaczę i jeść ją trzeba-dla zdrowia:)

      Lubię to

      1. S. pisze:

        Powiem tak, nie marnujesz czasu jesli to co robisz sprawia Ci przyjemnosc 😉
        Dostalam dzis w pracy super czekolade (ciesza sie, ze mloda i jako jedyna nie da soba pomiatac :p ) i nauczycielka od wf dotknela mojego brzucha i zapytala czy ciaza :p masakra !!

        Lubię to

      2. Często mi to sprawia przyjemność, no chyba,że leżę z katarem, wtedy narzekam i marudzę 🙂
        Bywa,że w pracy dostaję czekolady, w zasadzie mogliby regulować należności klienci przy pomocy czekolady, nie miałabym nic przeciwko 🙂

        Lubię to

    1. Zbych pisze:

      Bo kiedyś każdy skupiał się na swoim życiu i swoich priorytetach. Teraz ludzie potrafią po kilka godzin dziennie inwigilować życie innych. Jeszcze bym rozumiał gdy motywuje ich altruizm jednak prawda jest bezwzględna – chodzi o własne ego. Oczywiście wszystko wirtualnie bo chętnych na upublicznienie zdjęcia kebaba, którego się właśnie konsumuje jest wielu, ale już gdy już zachodzi potrzeba realnego wspólnego wyskoczenia do pizzerii to nikt nie ma czasu (nie ma, bo siedzi godzinami na portalach społecznościowych – ot taki paradoks XXI w). Od razu zaznaczę że nie potępiam takiego zachowania, każdy żyje jak chce i sam sobie organizuje czas.

      Lubię to

      1. Mojej kuzynce proponowałam niedawno spotkanie, zaproponowała byśmy wzięły po herbacie w domu i pogadały przez FB … Eh, chyba jestem z innego pokolenia, dla mnie liczy się co innego 🙂

        Lubię to

  9. Pamiętaj że czekolada jest dobra na wszystko. I nie przejmuj się, moje życie towarzyskie też umiera, jesienią i zimą szczególnie, bo nikomu nic się nie chce – taki okres, chyba trzeba przeczekać.

    Lubię to

  10. Nie jesteś sama, serio. Z tym, że ja próbuję nie zwracać uwagi na zdjęcia znajomych z Dubaju, w sumie i tak nie lubię ciepła 😀 A tak poważnie – kiedy przed szóstą rano wędrowałam z dworca do mieszkania po nocy spędzonej w pociągu (z Raju nie powinno się wracać!) zdałam sobie sprawę, że to nie jest jednorazowa przebieżka. Za kilka dni będę to robić codziennie – witaj praco…

    Lubię to

  11. Hahhaha uwielbiam kiedy ktoś układa drugiej osobie plany weselne! (W mojej rodzinie już miałam nie jeden ślub i wesele wyprawiane :D) Zawsze można się trochę pośmiać! 😀

    Bardzo dobrze, że ta zmiana u Twojej Mamy okazała się nienowotworowa! Życzę Wam obu dużo zdrówka! :*

    Lubię to

  12. Choróbsko nieźle daje ci się we znaki, to i mało fajne myśli przychodzą. Żadnych kompleksów, cholera! Bo każdy ma swoje życie, swoje historie i nie ma co porównywać, że ktoś tam ślub, ktoś dzieci…kto wie, może życie ma wobec ciebie jeszcze takie plany, a może zgoła inne…ale równie wspaniałe przecież:) Głowa do góry:) I czasem każdemu z nas jest ciężko coś zaplanować, ruszyć tyłek..wiesz, cudze życie zawsze wygląda ekscytująco od boku, a tak naprawdę też składa się głównie z czwartków w pracy i sobotnich zakupów. Zdarzają się nam wszystkim wyjątkowe chwile…ale wszyscy mamy też stagnację pewną, codzienność i to ją nieraz powinniśmy docenić, choć trudno. Z boku zawsze wygląda łatwiej, jasna sprawa.
    To ja się tak ostatnio pokłóciłam przy książkach. Ale ja nie kupiłam:)

    Lubię to

    1. Wiem,że z boku wszystko wygląda fajniej:) Tylko właśnie ludzie mają te czwartki, piątki i potrafią sobie jakoś sensownie zapełnić wolny czas, by był inny niż ten czwartek czy wtorek, a u mnie ostatnio każdy dzień taki sam. Ciężko mi idzie szukanie magii w takich szarych, ponurych i zakatarzonych dniach, kiedy wita mnie rano zdjęcie kuzynki wprost z Barcelony, gdzie postanowiła przez 3 miesiące odpocząć od codzienności po studiach 🙂 A ja ostatnio jestem zmęczona ciągłym przeziębieniem i powtarzalnością…

      Lubię to

  13. Nie martw się, moje weekendy wyglądają podobnie jak Twoje 😉
    A, i zauważ, że te wszystkie początki związków, śluby, wesela, narodziny dzieci i tym podobne świętuje się hucznie i dodaje się mnóstwo zdjęć na fejsa. A potem jak coś jest nie tak i wszystko się sypie to się je po cichu kasuje ;D
    I rób to, co Tobie sprawia przyjemność., Lubisz gotować? Gotuj! Lubisz czytać książki? Czytaj! Najważniejsze, żebyś Ty czuła się dobrze sama ze sobą.

    Lubię to

    1. Ja mam odwrotne wrażenia, nie wiem czemu,ale mam wrażenie,że większość jest permanentnie szczęśliwa, non stop ma ciekawe wydarzenia i fajnie spędza czas. A ja jestem nudna z tymi książkami. Chociaż je wielbię 🙂 Ale minus-ciężko z nimi pogadać:)

      Lubię to

      1. Dobry PR to podstawa ;D
        Ja też na fejsa wrzucałam zdjęcia na których jestem mega szczęśliwa, uśmiechnięta i pełna życia, a pękało mi wtedy serce. Tylko, że o tym jak jest naprawdę wiedzieli nieliczni, a reszta niech myśli, że było super. Takie życie ;D Przeczytaj ten artykuł http://www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/9630/Ile-minut-dziennie-na-Facebooku-to-za-du%C5%BCo/
        Też jestem nudna z książkami, ale o ile Cię to pocieszy, to mój weekend zapowiada się następująco: czytanie tekstów na zajęcia, pisanie referatu i szukanie tematu magisterki ;D

        Lubię to

      2. A widzisz, ja jestem prawie nieaktywna na FB, wejdę raz dziennie na parę minut-głównie chodzi mi o rodzinę,która jest daleko za granicami, a to jedyny sposób by wiedzieć co się dzieje u nich 😉 I oni też, codziennie pokazują niemal zdjęcia jakichś ciekawych aktywności jakie organizują sobie każdego dnia. Kto ma na to czas? Nie wiem sama:)

        Lubię to

  14. Moja mama, gdy miałam te 25 lat, nigdy się nie dopominała wnuków, ale ojciec, jak wypił, ciągle o tym gadał :). Wszystkich to wkurzało. Niecałe 10 lat później się doczekał- teraz ma ich czworo :).

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s