Liebster blog award

Nie mam dziś weny. W zasadzie cały tydzień brak mi energii, przeziębienie odchodzi i powraca. Jest tak samo niezdecydowane jak ja. Powinnyśmy się polubić. Jako,że Ola zaprosiła mnie do odpowiedzi na parę pytań, pomyślałam czemuż nie, i tak brak mi weny?

Dlaczego pojawiłeś/ pojawiłaś się w blogowym świecie? Co Ciebie do tego natchnęło? 

Sama nie wiem czemu zaczęłam pisać? Po prostu pięć lat temu siadając do komputera pomyślałam, a może blog? Jako,że zawsze lubiłam pisać odważyłam się, ale nie ma w tym jakiejś wielkiej ideologii.

Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego akurat ta?

Oczywiście wiosna, a czemu? Bo są bzy, bo urodziłam się ostatniego dnia wiosny, bo kocham gdy przyroda budzi się do życia z zimowego snu.

Wierzysz w Anioły? Jak wyobrażasz sobie swojego Anioła Stróża?

Fakt,że przeżyłam swoje dzieciństwo nakazuje mi wierzyć w Anioła Stróża. Mój Anioł nie bez przyczyny jest Aniołem-w końcu ma cierpliwość zwaną anielską. Musi mieć ogromne(i mam nadzieję)niewyczerpalne źródła tej cierpliwości do moich głupich pomysłów, do mojego marudzenia, wiecznego roztrząsania każdej sprawy i niezdecydowania. Że też on ze mną wytrzymuje. Pewnie też lubi Depeche Mode i tylko dlatego ze mną wciąż jest.

Czy lubisz swoje życie takim jakim jest obecnie? Jeśli nie, to dlaczego?

Myślę,że je lubię. Mimo wad, ale czy istnieje życie idealne? Na pewno nie. Widzę(co z tego,że z pomocą okularów), słyszę(co z tego,że niektóre głosy celowo pomijam),mam 2 ręce( co z tego,że obie lewe), mam dwie nogi(i co z tego,że krzywe). Żyję, mam rodzinę, dach nad głową, pracę,wykształcenie. I wciąż nadzieję na spełnienie marzeń.

Na co najpierw zwracasz uwagę spotykając drugiego człowieka?

To śmieszne ale czekam jak drugiej osoby zadzwoni telefon, lubię wiedzieć jakiej muzyki słucha dana osoba. Bo w końcu wybór dzwonka wiele mówi o człowieku.

Twoje dwie wady.

Tylko dwie? Ciężko wybrać, wady walczą w mojej głowie o palmę pierwszeństwa. Ale niech będzie, moje niezdecydowanie to wielka wada. I nadmierna emocjonalność. Rządzą mną emocje.

Bez jakiej rzeczy nie mógłbyś/mogłabyś wytrzymać w ciągu dnia?

Bez przeczytania książki. Zdecydowanie, dzień bez książki to dzień stracony. Dzień bez książki to nie dzień.

Jakiego powiedzenia używasz najczęściej?

Miałam rację. Tak, to mówię najczęściej. Po fakcie.

Czy lubisz nagłe zmiany? A może wolisz mieć wszystko zaplanowane co do minuty? Dlaczego?

Z reguły mam wszystko zaplanowane co do minuty, aż pojawia się nagła zmiana i wszystkie plany idą w łeb. Przyzwyczaiłam się i lubię obie opcję.

Czy masz książkę bądź ulubiony film, do którego mógłbyś/mogłabyś wracać w nieskończoność?

Pół żartem pół serio, nie wiem ile razy obejrzałam ten film, za każdym razem działa jak wagon Prozacu. Jeżeli chodzi o książki, to najwięcej razy w życiu przeczytałam Imię Róży Umberto Eco,chyba z siedem.

Zapach jakiego ciasta/potrawy kojarzy Ci się z dzieciństwem?

Zapach dzieciństwa to zapach masełka, które mama roztapiała na patelni. Jak je czułam wiedziałam,że będą moje ukochane pierożki leniwe. Leciałam do kuchni gubiąc kapcie by pomóc mamie je wyławiać z garnka. Zrobiłam się głodna…

Ścieżka dźwiękowa- Dick4Dick- Girls against period

Advertisements

44 uwagi do wpisu “Liebster blog award

      1. S pisze:

        Jak po sniadaniu? :p ja uwielbiam swiezy. I z mama czekałyśmy zawsze na dostawe. Wtedy lecialam do sklepu pod okiem mamy i sie zajadalysmy :p w sumie… Doroslam i czesto bylo tak ze rano w weekendy sama pieklam chleb. Ten zapach w domu. Mmm. Wstawalam o 5 by zrobic a o 8 juz byl 😀

        Lubię to

  1. Na brak weny łańcuszki są idealne. 🙂
    Ja nawet nie umiem planować co do minuty 😉
    Mój dzwonek telefonu musi spełniać kilka warunków, najważniejszy to taki, żeby do mnie pasował i mi się podobał, ale też melodia musi się odpowiednio zaczynać. Już długo mam „Sour times” Portishead – zmieniłam na jakiś czas na inny, ale wróciłam. Ale już nad dzwonkiem w służbowym telefonie nie chce mi się wymyślać i wybieram jakiś fabryczny – chyba że coś mi jeszcze wpadnie do głowy, to go spersonalizuję.

    Lubię to

    1. Ja zmieniam dzwonki parę razy w tygodniu, mam za dużo ulubionych piosenek, w sumie mam różne natury jako bliźniak, więc moja dzwonkowa zmienność wiele o mnie mówi:) A Twój dzwonek bardzo mi się podoba;)

      Lubię to

  2. Zbych pisze:

    No, no, nie wiedziałem że są osoby, które zmieniają dzwonek w telefonie kilka razy w tygodniu.
    Piszę ten komentarz w zasadzie z innego powodu – jest pewna sprawa, która bardzo mnie nurtuje od ponad roku… Skoro jest post z pytaniami to się podepnę na nielegala: Zdradź czym się kierujesz przy doborze „ścieżki dźwiękowej” zawsze pod koniec wpisu. Na przestrzeni tych kilkunastu miesięcy miałem kilka teorii ale zawsze w pewnym momencie legły w gruzach gdyż następował utwór nie spełniający dobranych wcześniej założeń.

    Lubię to

    1. Po prostu ta piosenka aktualnie leci w tle z moich zasobów. Jeżeli jest w ścieżce dźwiękowej to znaczy,że słuchałam w danej chwili danej płyty,a piosenka jest z tej płyty. A płyty dobieram często losowo, w zasadzie cały czas. Ach, to moje niezdecydowanie:)

      Lubię to

      1. Zbych pisze:

        No tak, najbardziej oczywiste rozwiązanie jest zawsze najprostsze…. playlista z winampa… To będziesz miała ubaw czytając o tym iż zawsze dogłębnie analizowałem teksty tych kawałków doszukując się jakiegoś związku czy głębszego sensu (bo to na serio czasem było dość zabawne)

        Lubię to

      2. To mi przykro,że okazałam się tak oczywista 🙂 Ale nie, słucham takich piosenek, które w danej chwili do mnie pasują,ale często są na chybił trafił. Aczkolwiek często te piosenki trafiają w mój nastrój, wczoraj był pokręcony to i pokręcone Dicki. Ale wybór piosenki to losowa sprawa, Winamp zdecydował;)

        Lubię to

  3. a ja lubię przyglądać się jakie ludzie mają tapety na telefonie/komputerze, nie wiem czemu 😀

    „Myślę,że je lubię. Mimo wad, ale czy istnieje życie idealne? Na pewno nie. Widzę(co z tego,że z pomocą okularów), słyszę(co z tego,że niektóre głosy celowo pomijam),mam 2 ręce( co z tego,że obie lewe), mam dwie nogi(i co z tego,że krzywe). Żyję, mam rodzinę, dach nad głową, pracę,wykształcenie. I wciąż nadzieję na spełnienie marzeń. ” ten fragment idealny 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s