Na weekend

Ten tydzień był wyjątkowo ciężki. Kolejny wyjazd mojej siostry na drugi kraniec kraju. W pracy, jak zwykle bywa w takim czasie pracy nadmiar. To wszystko połączone z moją nie najlepszą formą psycho-fizyczną, i ledwo doczekam weekendu. Ale jest. Mam ochotę zaszyć się z kubkiem dobrej herbaty, kawałkiem ciasta z książką w ręku. A jak już znuży mnie czytanie posłucham dobrej muzyki, albo coś obejrzę. Oto moje rekomendacje na ten weekend. Co dostało mój znak jakości?

Zdecydowanie Kocha, lubi, szanuje Alice Munro. Dawno nie czytałam tak pięknej książki o miłości. Ale nie tej bajkowej, idealnej, wyśnionej. A takiej jaka naprawdę w życiu się zdarza, i nie tylko takiej między kobietą a mężczyzną. Bohaterowie opowiadań, na jakie składa się ta książka, są normalni, tacy zwykli. I taka jest ta ich miłość,prosta, codzienna, znajdująca ludzi w codzienności. Ta książka to prawdziwa perełka. Jeżeli marzy się Wam leniwy wieczór pod kocem to ta książka będzie idealnym towarzyszem.

Jeżeli zaś zamierzacie uciec od codzienności wyjątkowo polecam Płytkie nacięcie Karin Slaughter. To nie pierwsza książka tej autorki, którą miałam w rękach, ale kolejna, którą mogą szczerze polecić, tym,którzy lubią tropić bezwzględnych zbrodniarzy, a na karku czuć dreszczyk emocji. Przestępstwa dokonywane na dzieciach, bardzo brudny świat niby zwykłych ludzi, wielkie tragedie, wielkie tajemnice, i ogromny ból. Ta książka na długo zostaje w pamięci. Nie zaczynajcie czytać jej wieczorem, bo pewnie zarwiecie całą noc, by dowiedzieć się kto dokuje haniebnych czynów w małym miasteczku. I czy policja będzie szybsza od zła?

Jeżeli zaś chodzi o relaks przed szklanym ekranem zamiast filmów, czy też filmu polecam-pewnie świetny znany serial, Miasteczko Twin Peaks. Nie znam drugiego tak wciągającego, tak pokręconego serialu o takim klimacie. Jedyny w swoim rodzaju. Ciężko jest opowiedzieć fabułę nie tyle w jednym zdaniu, co na stu stronach. Setki wątków, mniej lub bardziej realistycznych i jakby żywcem wyjętych z kiepskich filmów i seriali rodem z Mody na Sukces. Dziesiątki postaci, mniej lub bardziej szalonych. Serial ma niezwykłe tempo, raz przyśpiesza raz zwalnia. Raz historie całkiem tracą sens, by za chwilę znów go odzyskać. Czegóż tam bowiem nie ma? Romanse, wątki metafizyczne, świat zawieszony między jawą a snem, szantażystów, zdrady, psychopatów,piękne kobiety,morderstwa, tajny klub… Ale najważniejszą postacią, która spina ten cały chaos jest agent Cooper. Wybitna postać serialowa, wzór do naśladowania, której nie da się pobić. Kto nie oglądał niech nadrobi. Ja zaczęłam oglądać genialne dzieło Lyncha zbyt późno i składam samokrytykę.

A do słuchania na pierwszy jesienny weekend polecam na nowo odkrytą przeze mnie Beth Hart, a szczególnie jej najnowszy utwór Tell her you belong to me. Za każdym razem mam ciarki gdy słyszę tę muzykę, ten głos i te słowa…

Ścieżka dźwiękowa- Kings of Convenience-Scars on land

Advertisements

24 uwagi do wpisu “Na weekend

  1. Zaciekawiłaś mnie tym „Miasteczkiem Twin Peaks”, muszę obczaić cóż to takiego. ‚Płytkie nacięcie’ chyba także mogłoby mi się spodobać;>
    Ja obecnie czytam ‚Ptaszydło’ Maxa Bentowa, jestem za połową i póki co nie narzekam – fajnie się spędza z tą lekturką wieczory;>

    Lubię to

  2. Ach, jakie Ty masz piękne weekendy! 🙂
    Miasteczko Twin Peaks – pamiętam, jak kiedyś szło w TV to wszyscy mieli włączone i tylko wejściowe intro było słychać… Miałam właśnie ochotę wrócić do niego ostatnio, i chyba wrócę!
    Nad Alice Munro się zastanawiałam, ale bibliotekarka polecała bez entuzjazmu, może inną książkę? 😉
    Piosenka cudowna a Karin Slaughter znam, choć tej pozycji jeszcze nie miałam okazji czytać.
    Cudnego weekendu, Kochana!!! xx
    Ps. Wpadaj do mnie na ciacha, dziś robiłam!

    Lubię to

    1. Też dziś piekłam, więc byłaby rozpusta 🙂
      Wracaj, wracaj. Ja niby kończę-zaraz finał, ale już bym chciała od początku 🙂
      Alice Munro tą książką mnie kupiła, nie znam innych, ale chętnie poznam, może będą tak samo dobre jak ta? 🙂
      W sumie dziś wyszło za mało relaksująco, musiałam iść do pracy, ale teraz odpoczywam w końcu:)

      Lubię to

  3. kocia_dama pisze:

    Czytałam jedną z książek Alice Munro jakiś czas temu- „Dziewczęta i kobiety”. Przepadłam. Genialna proza. Również polecam z całego serca 🙂 🙂

    Lubię to

  4. Zbych pisze:

    Pozwolę sobie na mały komentarz… nie jestem jakimś wielkim fanem TP ale jedno jest pewne – dzieło Lyncha i Frosta to kamień milowy przemysłu serialowego na którym wzorowała się większość twórców seriali pierwszej połowy lat 90tych (eh to złowieszcze intro ze szlifierkami…). Jednak dla mnie arcydziełem jest ścieżka dźwiękowa – swojego czasu zdarłem dwie kasety. Jak wiadomo, po wielu latach, ma powstać 3 sezon i aż się boję (mając na względzie eksperyment pod tytułem „Ogniu…”) jednocześnie zastanawiając się po co…
    Kontynuując klimaty okołomuzyczne – polecam płytę, którą Beth nagrała z Bonamassą. Jest z większym pazurem.

    Lubię to

    1. Ścieżka dźwiękowa to wielkie arcydzieło, idealnie dopasowana, jak trzeba przerażająca, jak trzeba niepoważna. Ciekawi mnie jakie byłyby współczesne seriale gdyby nie powstało Miasteczko? Na pewno byłyby dużo, dużo gorsze. Nie wiem sama czy chcę kontynuację Miasteczka, trochę się boję,że nie będzie to wielkie arcydzieło, ale czekam:)
      Beth i Joe razem tworzą piękną muzykę,. jestem fanką ich razem i osobno:)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s